15/09/2026
W końcu udało się zagrać w **Small Samurai Empires**! ⚔️
Na stole stanęły naprzeciw siebie **House Mori** i **House Takeda**. Niestety tym razem musiałem uznać wyższość rodu Mori, ale sama rozgrywka naprawdę dała sporo frajdy.
Po pierwszej rozgrywce miałem wrażenie, że gra jest dość prosta i niezbyt wymagająca. Szybko jednak okazało się, że wynikało to głównie z tego, że dopiero poznawaliśmy zasady. Im lepiej rozumieliśmy mechanikę gry, tym bardziej było widać, że **każdy ruch ma znaczenie**, a zła decyzja może mocno odbić się na wyniku całej rundy.
W drugiej rozgrywce zaczęło się już konkretne kombinowanie. Gdzie wysłać samurajów? Kiedy zaatakować? Co planuje przeciwnik? Czy wykonać ruch teraz, czy przygotować sobie lepszą pozycję na później?
Dodatkowego smaczku dodaje to, że **nie wiemy, jakie rozkazy zaplanował przeciwnik**. Trzeba więc nie tylko dobrze zaplanować własne ruchy, ale też próbować przewidzieć, co za chwilę zrobi druga strona. I właśnie przez to każda decyzja wymaga coraz więcej zastanowienia.
I właśnie to najbardziej mi się spodobało. **Small Samurai Empires jest małe tylko z nazwy** – decyzje są duże, mają sporo konsekwencji, a dobre planowanie kilku ruchów do przodu okazuje się prawdziwą sztuką.
Po tej partii mam ogromną ochotę sprawdzić grę w **4 osoby**. Mam wrażenie, że wtedy na mapie zrobi się naprawdę ciasno i może z tego wyjść epicka bitwa samurajskich rodów. ⚔️
**Jeśli ktoś ma ochotę powalczyć o panowanie w Japonii, to zdecydowanie polecam. Small Samurai Empires możecie nabyć u mnie za 139 zł.**