19/08/2026
Kilka tysięcy kilometrów za kółkiem, Góry Nadbrzeżne i Skaliste, turkusowe jeziora, lodowce, wodospady, dzikie zwierzęta, campingi…
Ale nawet najpiękniejsze miejsca smakują lepiej, kiedy ma się z kim dzielić te wszystkie „WOW”, zmęczenie, kilometry i historie, żarty, które zostają na długo po powrocie.
Dlatego ogromne dzięki dla całej mojej ekipy za wspólną przygodę, dobrą energię, cierpliwość do lidera i za to, że przez te kilkanaście dni naprawdę stworzyliśmy dobry team💪.
I dzięki Dreams Into Memories | Podróże poza utartym szlakiem za kolejną możliwość poprowadzenia ludzi kawałek dalej w świat. 🌎
13/08/2026
Co przypomina Wam jezioro ze zdjęcia?
——>
Kanada potrafi zachwycić chyba na każdym kroku. 🇨🇦
Turkusowe jeziora, ogromne Góry Skaliste, lodowce, dzikie zwierzęta, które naprawdę można spotkać przy drodze. Niedźwiedzie, łosie, jelenie, gęsie, wiewiórki, świstaki… Momentami człowiek ma wrażenie, że ogląda dokument przyrodniczy, tylko zamiast telewizora ma szybę samochodu.
A z tych wszystkich miejsc, które do tej pory zobaczyłem, Peyto Lake zrobiło na mnie chyba największe wrażenie. Jezioro w kształcie wilka, a w tle potężne szczyty Gór Skalistych. Ciężko się napatrzeć.
A najlepsze jest to, że to dopiero połowa drogi...
Będzie co wspominać. 🇨🇦
06/08/2026
Są drogi, które zostawiają po sobie coś więcej niż tylko zdjęcia.
Grań Wideł na Łomnicę była dla mnie właśnie taką drogą. Prawdopodobnie najtrudniejszą i najbardziej wymagającą wyprawą, jaką do tej pory przeszedłem w Tatrach – nie ze względu na pojedyncze trudności techniczne, ale przez ich długość, odpowiedzialność i konieczność zachowania koncentracji przez wiele godzin.
To był też mój pierwszy raz, kiedy prowadziłem drogę w tradzie. A to oznacza, że asekurację zakłada się samodzielnie. Nie wpinasz ekspresów do gotowych punktów – tworzysz własne punkty asekuracyjne z kości i friendów. Każda decyzja ma znaczenie, dlatego trad często nazywany jest najbardziej „mentalną” odmianą wspinaczki.
Wybraliśmy trudniejszy wariant prowadzący z Kieżmarskiego Szczytu na Łomnicę. Łącznie spędziliśmy około 18 godzin w górach, z czego blisko 8 godzin to sama wspinaczka. Z każdą kolejną godziną zmęczenie coraz mocniej dawało o sobie znać, ale nie można było pozwolić sobie na utratę koncentracji.
A potem… Łomnica. I Kofola, która po takim dniu smakowała chyba lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. 😄
Choć szczyt był ogromną nagrodą, to góry przypomniały, że wejście to dopiero połowa drogi. Zejście dłużyło się niemiłosiernie, a ostatnie kilometry wymagały już bardziej charakteru niż siły.
Takie dni pokazują też, jak ważni są ludzie obok. Dziękuję za odpowiedzialność, wzajemne zaufanie i świetną atmosferę. W górach dobry partner to nie dodatek – to podstawa.
To był dzień, który zostanie ze mną na bardzo długo.
24/05/2026
Tęskniliście za wiosną w Tatrach?⛰️
Za tym momentem, kiedy śnieg powoli odpuszcza, szlaki znów pachną lasem, a człowiek po kilku miesiącach zimy pierwszy raz siada na polanie i myśli:
„o tak… tego mi brakowało”.
Wiosna w Tatrach ma w sobie coś wyjątkowego.
Jeszcze trochę zimy, trochę błota, trochę słońca i ten specyficzny spokój między sezonami. Mniej pośpiechu...
I chyba właśnie dlatego tak dobrze się wtedy wraca w góry…
19/03/2026
Zima się kończy… przynajmniej w kalendarzu.
W dolinach coraz więcej wiosny, słońce grzeje mocniej — łatwo złapać się na tym, że „to już chyba po zimie”.
Ale wysoko w górach to wciąż inna historia.
W Tatrach zima potrafi trzymać się uparcie — śnieg, lód i lawiny nie znikają tylko dlatego, że przyszła wiosna. Czasem zostają z nami nawet do czerwca.
To ten moment w roku, kiedy najłatwiej o błąd. Bo „już przecież ciepło”, bo „to tylko marzec/kwiecień”… a warunki nadal wymagają zimowego doświadczenia, sprzętu i pokory.
Nie daj się zwieść wiośnie na dole.
Góry grają według własnych zasad.
02/03/2026
Najbardziej w zimie nie lubię zimna. Poza tym jest ok. Ale chyba powoli - w górach - możemy ją żegnać 🤔.