10/09/2026
Myślę, że wielu z nas miewa swoje oświecenia💫
Momenty, w których dochodzi do wniosku, że to, co czuje, jest jego największą prawdą.
Poczucie, że myśl, która mu przyświeca, prowadzi go do bram wolności, pod którą wystał już swoje nie potrafiąc - z nieznanych sobie wcześniej powodów - nacisnąć klamki.
Przekonanie, że to, czego pragnął w swoim życiu najbardziej jest tuż obok… stoi w gotowości by objąć go swoimi świetlistymi ramionami i przytulić do bezwarunkowo bijącego dlań serca.
Myślę, że wielu z nas rozpoznaje te momenty.
Czuje je w swoim ciele, do którego szerokim strumieniem przyjemności napływają zamknięte dotychczas, emocje.
Zablokowane strachem, bezsilnością, cierpieniem, gniewem będącym do pewnego momentu „skutecznym” wiekiem tej bolesnej studni.
Oświecenie przywołuje emocje, które nie towarzyszą walce, gdyż zbyt mocno rozmiękczają tkanki.
Otwierają klatkę piersiową żądną pełnego oddechu, na który wcześniej nie było przestrzeni.
Ogrzewają ciało, dając mu zapomniane poczucie bezpieczeństwa i spokoju.
Oświecenie bywa wzruszające.
Jak wschód słońca, którego nie miałeś/aś sposobności oglądać przez dłuższy czas, w przeciwieństwie do piętrzących się zachodów.
Jak cisza poranka, której wrzask budził Cię każdego dnia w ostatnim czasie.
Jak miękkość wody, w której się zanurzasz.
Jak wiatr hałasujący w koronach drzew.
Jak piasek pod stopami utrudniający Ci bezwysiłkowe przejście z miejsca na miejsce…
Jak seria zachwytów tym, co przy Tobie i w Tobie.
Jak to, że żyjesz i czujesz❤️🔥
Emilia • Mocna Emocja🧡