02/07/2026
Witajcie, zostałem poproszony o krótki komentarz do cyklu publikacji sekwencji z konwencji z Lois Steinberg na stronie Stowarzyszenie Jogi Iyengara w Polsce.
Analizowanie sekwencji z konwencji może być doskonałym przyczynkiem do odpowiedzenia sobie na pytanie, jakie było największe przesłanie tego spotkania.
Z bardzo dużym prawdopodobieństwem możemy zaryzykować tezę, że inspiracją do praktyki podczas tych trzech dni była sekwencja (55 do 60) tygodnia II kursu Światła Jogi.
Jeżeli przyjmiemy tę tezę, aby lepiej zrozumieć całość, dobrze jest się przyjrzeć, w jaki sposób Guruji konstruował swoje sekwencje.
Mój nauczyciel uczy mnie.
Dzięki czemu ja uczę moich uczniów, ale jednocześnie ja uczę mojego nauczyciela, a moi uczniowie uczą mnie.
W ten sposób mój nauczyciel pośrednio uczy też moich uczniów, a moi uczniowie są odbiciem nauk mojego nauczyciela.
Dzięki temu ten trójkąt się zamyka.
Idąc tym tropem, możemy uznać, że właśnie to było najważniejszym przesłaniem tego spotkania.
Bardzo podobną logiką musimy się kierować, analizując poszczególne sekwencje ze Światła Jogi.
Na przykład, aby zrozumieć sekwencję (55 do 60 tydzień II kursu), musimy przeanalizować sekwencję ją poprzedzającą (45 do 50 tydzień) oraz sekwencję następującą po niej (61 do 65 tydzień).
Mamy więc tutaj płaszczyznę, na której analizujemy sekwencję jako całość, w oparciu o sekwencje, które są przed i po tej sekwencji.
Kolejnym krokiem jest spojrzenie na jedną wybraną sekwencję, czyli w tym wypadku od 55 do 60 tygodnia.
Jeżeli za przykład przyjmiemy, że mamy trzy pozycje w sekwencji: nr 1, 2 i 3, to pozycja nr 2 wynika z pozycji nr 1, ale przygotowuje nas do pozycji nr 3.
To wydaje się oczywiste.
Natomiast pozycja nr 3 jest powiązana z pozycją nr 1, a pozycja nr 1 jest powiązana z pozycją nr 3.
To również może się wydawać oczywiste.
Natomiast nie może być pozycji nr 3 ani pozycji nr 1 bez pozycji nr 2.
Patrząc na to w ten sposób, pozycja, która jest pomiędzy pozycją pierwszą a trzecią, w pewnym sensie jest pozycją kluczową.
Sprawa komplikuje się w tym sensie, że sekwencja jest jednym długim ciągiem pozycji.
Jeżeli przyjmiemy, że w sekwencji mamy na przykład 45 pozycji, to łączą się one w jedną nieprzerwaną całość.
Każda z nich uczy każdej z nich.
Można to sprawdzić na przykład, praktykując sekwencję od przodu do tyłu, a potem od tyłu do przodu.
Oprócz tego każdą sekwencję ze Światła Jogi można podzielić na kilka wyraźnych segmentów, np. na początku są pozycje odwrócone, później pozycje stojące i skłony...
Praktyka polegająca na wyjmowaniu lub dodawaniu określonego segmentu lub zmianie ich kolejności daje nam jeszcze pełniejszy obraz tego, jak Guruji je konstruował.
Dzięki temu możemy zauważyć, że są one w pewnym sensie tworem skończonym.
Jeszcze ciekawiej robi się wtedy, kiedy próbujemy sobie zadać pytanie o źródło wiedzy, które pozwoliło nauczycielowi na taki poziom mistrzostwa.
Odpowiedzią jest właśnie sekwencja sama w sobie, raczej skutek, który pojawia się po jej wykonaniu.
Pozwala ona w naturalny sposób otworzyć nasze ciało, ale przede wszystkim otworzyć nasz umysł.
Serdeczności !
Bartłomiej Miklas - Zentetsu
Ogromne podziękowania dla Marta Łukasiak-Wala za wspaniałą pracę.
Podziękowania dla moich nauczycieli za ich wsparcie i inspiracje:
Aś Sokolnicka, Julia Jurecka, Joanna Domańska, Dagmara Koziara, Marta Kozłowska - Purna, Ula Wa, Edyta Nogalska
Oraz podziękowania dla:
Stowarzyszenie Jogi Iyengara w Polsce
Edyta Piotrowska oraz Ann PI za pomoc w publikacji.
English :
🌟 Hello everyone!
I was asked to write a short comment about the sequences from the convention with Lois Steinberg for the Iyengar Yoga Association in Poland.
Analyzing these sequences is a great way to think about the main message of the meeting.
We can say that the inspiration for our practice during those three days was the sequence (weeks 55-60) of the II Light of Yoga course.
To understand this better, we should look at how Guruji built his sequences.
My teacher teaches me.
Because of this, I teach my students, and at the same time, I learn from my teacher, and my students teach me.
In this way, my teacher indirectly teaches my students, and my students reflect my teacher's teachings.
This closes the triangle.
Following this idea, we can say that this was the most important message of the meeting.
We should use a similar logic when analyzing the sequences from the Light of Yoga.
For example, to understand the sequence (weeks 55-60), we need to look at the sequence before it (weeks 45-50) and the one after it (weeks 61-65).
We have a space here to analyze the sequence as a whole, based on the sequences before and after it.
Next, we can focus on the chosen sequence, in this case, from weeks 55 to 60.
If we take three positions in the sequence: 1, 2, and 3, position 2 comes from position 1 but prepares us for position 3.
This seems obvious.
However, position 3 is connected to position 1, and position 1 is connected to position 3.
This also seems obvious.
But there cannot be position 3 or position 1 without position 2.
Looking at it this way, the position between the first and third is the key position.
The matter becomes complex because the sequence is one long chain of positions.
If we say there are 45 positions in a sequence, they connect into one continuous whole.
Each position teaches each other.
We can check this by practicing the sequence from front to back, and then from back to front.
Additionally, we can divide each sequence from the Light of Yoga into clear segments, like starting with inverted poses, then standing poses, and bends...
Practicing by adding or removing specific segments or changing their order gives us a fuller picture of how Guruji constructed them.
This way, we can see they are, in a sense, a finished creation.
It becomes even more interesting when we ask about the source of knowledge that allowed the teacher to reach such mastery.
The answer is the sequence itself, which is the result that appears after we practice it.
It naturally opens our body, but most importantly, it opens our mind.
Warm regards!
Bartłomiej Miklas - Zentetsu