Jest taka specyficznie tajemna technika tzw jeżdżenia na dwa łańcuchy. Zapobiega to nierównemu wycieraniu się kasety i generalnie znacząco powoduje dłuższe życie każdej (pralki) nepędu :D
O tajnikach i subiektywnych odczuciach Piotrek opowiada oraz jak sam prywatnie robi, a lepszej reklamy nie ma niż sprawdzone patenty mechanika Shimano!
Regularna wymiana łańcucha w odpowiednim momencie to jedna z najprostszych rzeczy, które możemy zrobić, żeby wydłużyć życie całego napędu. A jeśli dodatkowo mamy dwa łańcuchy i odpowiednio je rotujemy, możemy znacznie lepiej kontrolować ich zużycie i utrzymać cały układ w dobrej kondycji.
Oczywiście jak zawsze — teoria teorią, a praktyka praktyką. Dlatego najlepiej posłuchać kogoś, kto nie tylko naprawia rowery innych, ale sam prywatnie stosuje konkretne rozwiązania.
Piotrek opowiada o swoich doświadczeniach, tajnikach tej metody i o tym, jak sam podchodzi do tematu w swoim rowerze.
A lepszej reklamy chyba nie ma niż sprawdzone patenty mechanika Shimano — szczególnie takie, które sam stosuje, zamiast tylko o nich opowiadać.
Sklep rowerowy Alltheway
Alltheway, czyli wszystko czego potrzebujesz by wyruszyć w drogę. Rowery, akcesoria rowerowe i inne
Rowery, akcesoria rowerowe, zapięcia, U-locki, oświetlenie, zestawy narzędziowe, wieszaki, kaski, sakwy!
Chodź chodź zapraszam Cię do środka, Kuba jak kurator oprowadza po wystawie ;)
wystawa do zobaczenia codziennie (poza niedzielą bo niedziela jest do jeżdżenia z rodziną rowerem) od 10:00 rano.
Wystawa jest interaktywna bo nie dość że można kupić to jeszcze zamontować na swoim rowerze ;)
tak - wystawa to sklep rowerowy ;)
a serwis to pracownia.
czemu tak ? a czemu nie , jest weekend jest zabawa
Bo przecież można powiedzieć „sklep”, „serwis”, „części”, „mechanik” i skończyć temat. Ale można też zrobić z tego małą galerię rowerowej sztuki użytkowej.
Czemu tak?
A czemu nie.
Jest weekend, jest zabawa.
Wpadajcie, oglądajcie, pytajcie, dotykajcie, przymierzajcie i przede wszystkim gadajcie o rowerach. Bo właśnie po to są takie miejsca — żeby nie tylko coś kupić, ale też pogadać z ludźmi, którzy naprawdę siedzą w temacie.
A jeśli przy okazji wyjedziecie z nowym sprzętem albo rowerem, to uznajmy, że właśnie dokonaliście zakupu dzieła sztuki użytkowej.
Do zobaczenia na wystawie.
Blokada skoku w amorze to trochę taki relikt przeszłości moim zdaniem. W XC może jeszcze ma sens, tylko przy sprintach, przy takim mocnym naciśnięciu w korby.
Na podjazdach nie, na zdjazdach nie.
Enduro trail absolutnie nie, ale nadal wiele ludzi używa. to zależy trochę od geometrii roweru i własnych oczekiwań. A po więcej na odcinku od Piotrka usłyszycie.
A jeśli mówimy o trailu czy enduro, to dla mnie temat jest jeszcze prostszy — blokowanie amortyzatora podczas jazdy po trudnym terenie zwyczajnie mija się z celem. Zawieszenie ma pracować. Ma wybierać nierówności, trzymać koło przy ziemi i dawać Ci kontrolę. Po co więc pozbawiać się jego pracy?
A mimo wszystko nadal sporo osób korzysta z blokady praktycznie cały czas. I tutaj pojawia się najważniejsze „to zależy”. Dużo zależy od geometrii konkretnego roweru, charakterystyki amortyzatora, sposobu jazdy i przede wszystkim własnych oczekiwań.
Bo nie ma jednej odpowiedzi dobrej dla każdego rowerzysty.
Czy blokada skoku jest jeszcze potrzebna? Kiedy faktycznie ma sens? Czy na nowoczesnym MTB warto w ogóle zwracać na nią uwagę przy zakupie roweru?
O tym więcej w odcinku, w którym Piotrek rozkłada temat na części pierwsze.
A Wy używacie blokady? Jeździcie cały czas OPEN, czy jednak LOCK?
Jest już Was tutaj ponad dwa tysiące rowerzystów ! Kawał społeczności udało się w tym roku zorganizować! ustawki mtb 101 idą pełnem piecem, roleczki i formy krótkie filmowe też kurczaki dziesiątki tysięcy wyświetleń. Także dla wszystkich nowych twarzy przypominamy gdzie jesteśmy, skąd się wzieliśmy - bo z Żoliborza. Jak do nas dotrzeć ;) i po co :D
To tutaj zaczęło się całe zamieszanie. Od lokalnego jeżdżenia, pokazywania warszawskich singli, szukania ciekawych tras i udowadniania, że żeby dobrze pojeździć MTB, wcale nie trzeba od razu pakować roweru na samochód i jechać 300 kilometrów w góry.
Warszawa i Mazowsze mają naprawdę sporo do zaoferowania. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie skręcić, kiedy przyjechać i przede wszystkim — z kim pojechać.
Jak do nas dotrzeć?
Obserwujcie profil, wpadajcie na MTB 101, śledźcie ustawki i wydarzenia. Nie musisz być zawodnikiem, nie musisz mieć roweru za kilkanaście tysięcy i nie musisz znać każdego warszawskiego singla.
Wystarczy rower, chęć jazdy i trochę ciekawości.
A po co?
Żeby jeździć.
Żeby trenować.
Żeby poznawać nowe miejscówki.
Żeby nauczyć się czegoś nowego.
Żeby poznać ludzi, którzy mają dokładnie taką samą zajawkę.
No i żeby czasem po prostu zrobić kilka kilometrów, ubrudzić rower i wrócić do domu z bananem na twarzy.
Dwa tysiące osób to już nie jest przypadkowa grupka. To jest społeczność.
I wygląda na to, że dopiero się rozkręcamy.
Warszawa. Żoliborz. Mazowsze. MTB.
Widzimy się na trasie.
są takie rzeczy których trochę nie ma sensu kupować w używce, bo że tak powiem ewentualne straty są mniejsze niż zyski. tak jak na przykładzie , da się kupić rower za 5 koła, który niestety ale będzie zepsuty.
dobrze że na serwisie możemy Wam takie rowery sprawdzić na komputerze.
ale jest to skomplikowane, jak bardzo ? Piotrek wszystko wyjaśnia w kolejnym odcinku zapytaj mechanika
Używany rower może dać Ci znacznie więcej sprzętu za te same pieniądze niż nowy. Lepszy napęd, lepsze koła, lepszy amortyzator, lepsze hamulce. Problem zaczyna się wtedy, kiedy okazja z OLX-a okazuje się rowerem, który przez kilka lat był katowany, a właściciel właśnie odkrył, że serwis zawieszenia, napęd i koła kosztują więcej, niż się spodziewał.
W MTB szczególnie warto patrzeć nie tylko na model i osprzęt, ale na stan ramy, zawieszenia, kół, napędu, hamulców i wszystkie potencjalne koszty, które pojawią się chwilę po zakupie.
Bo rower za 5000 zł może być okazją.
Ale może też być rowerem za 5000 zł + 2500 zł serwisu.
Dlatego przed zakupem używanego roweru warto wiedzieć, co sprawdzić, o co zapytać sprzedającego i kiedy po prostu odpuścić.
I właśnie o tym jest ta rolka.
Kolejna edycja MTB 101 już w środę, start 18:00 All the Way Słowackiego 25
https://www.facebook.com/events/1613499820370686
To dopiero pierwsza miejscówka z całej serii miejsc, które odwiedzimy podczas najbliższej edycji MTB 101.
Żoliborz i Bielany mają zdecydowanie więcej do zaoferowania, niż mogłoby się wydawać komuś, kto patrzy na Warszawę wyłącznie przez pryzmat asfaltu, ścieżek rowerowych i samochodów. Wystarczy trochę zjechać z głównych tras, zacząć szukać i przede wszystkim nauczyć się patrzeć na teren trochę inaczej.
Krótki odcinek może być dobrym ćwiczeniem. Jeden podjazd może nauczyć więcej niż długa prosta. Kilka zakrętów potrafi konkretnie popracować nad techniką. A dobrze ustawiony trening pozwala z tych małych fragmentów zrobić całą trasę.
MTB 101 właśnie na tym polega. Nie gonimy kilometrów dla samego wyniku. Jeździmy, uczymy się terenu i wykorzystujemy to, co mamy w Warszawie.
A to dopiero pierwsza miejscówka.
Żoliborz. Bielany. MTB Warszawa. I jeszcze kilka miejsc, których nie pokazaliśmy.
Dlaczego dziś prawie wszędzie montuje się hamulce hydrauliczne?
Wielu rowerzystów ma wrażenie, że producenci „na siłę” wciskają hydraulikę do każdego roweru. Piotrek z All The Way tłumaczy, że powód jest znacznie bardziej praktyczny niż marketingowy.
Hydrauliczne hamulce tarczowe rozwiązują kilka problemów jednocześnie. Po pierwsze, działają znacznie lepiej w deszczu i błocie. Po drugie, wymagają dużo mniejszej siły na klamce. Po trzecie, zużywają się bardziej równomiernie i praktycznie same kompensują zużycie klocków.
W dawnych hamulcach linkowych, zarówno szczękowych, jak i mechanicznych tarczowych, wraz ze zużyciem klocków zmieniało się czucie klamki. Trzeba było regulować naciąg linki, dbać o pancerze i walczyć z korozją oraz zabrudzeniami. W hydraulice płyn przenosi siłę praktycznie bez strat, a układ pozostaje szczelny przez bardzo długi czas.
Dlaczego producenci montują je nawet w gravelach, trekkingach i rowerach fitness? Bo współczesne rowery mają szersze opony, jeżdżą szybciej, częściej wożą bagaż i są używane przez osoby o bardzo różnym poziomie doświadczenia. Hydraulika daje po prostu większy margines bezpieczeństwa.
Piotrek zwraca uwagę, że ogromny wpływ miały też hamulce tarczowe w profesjonalnym peletonie. Gdy szosa przeszła na tarcze, cała branża zaczęła projektować ramy, koła i osprzęt właśnie pod ten standard. Dziś dla producenta utrzymywanie osobnych wersji pod hamulce szczękowe często zwyczajnie przestało być opłacalne.
Czy to oznacza, że hamulce mechaniczne są złe? Absolutnie nie. W prostym rowerze miejskim, turystycznym albo budżetowym gravelu nadal mogą być świetnym wyborem. Są tańsze, łatwiejsze do awaryjnej naprawy w trasie i mniej wymagające pod względem specjalistycznych narzędzi.
Jednak jeśli mówimy o nowoczesnym MTB, gravelu czy szosie używanej przez cały rok, hydraulika wygrała dlatego, że oferuje lepszą kontrolę, większy komfort i bardziej powtarzalne działanie w realnych warunkach jazdy.
To kolejny odcinek serii „Zapytaj Mechanika” nagrywanej w salonie i serwisie rowerowym All The Way, ul. Słowackiego 25, Żoliborz, Warszawa.
Znowu wojna SRAM vs Shimano. Które hamulce są lepsze?
To pytanie wraca częściej niż wymiana łańcucha w rowerze treningowym. Internet uwielbia robić z tego prawdziwą wojnę, ale Piotrek z All The Way studzi emocje: zarówno SRAM, jak i Shimano produkują dziś bardzo dobre hamulce. Różnica polega głównie na charakterze działania, a nie na tym, że jedne „hamują”, a drugie „nie hamują”.
Shimano słynie z bardzo wyraźnego punktu zadziałania. Klamka bierze dość szybko, a siła hamowania pojawia się niemal natychmiast. Wielu rowerzystów MTB i szosowych lubi to uczucie, bo daje wrażenie dużej mocy przy niewielkim ruchu palca.
SRAM działa inaczej. Klamka ma zwykle dłuższy i bardziej progresywny skok. Dzięki temu łatwiej bardzo precyzyjnie dozować siłę hamowania, szczególnie na luźnej nawierzchni, mokrych korzeniach albo podczas technicznych zjazdów.
Piotrek często porównuje to do dwóch stylów jazdy samochodem: Shimano to mocne, szybkie hamowanie „od razu”, a SRAM pozwala bardziej „budować” siłę hamowania w trakcie ruchu klamki.
Co jest lepsze do MTB? Jeśli jeździsz agresywne enduro, bikepark albo lubisz mocny punkt hamowania, Shimano XT i XTR mają ogromne grono zwolenników. Jeśli cenisz modulację i kontrolę na granicy przyczepności, wielu riderów wybierze SRAM Code lub Maven.
A co z szosą i gravelem? Tutaj różnice są jeszcze bardziej subiektywne. Shimano często wygrywa prostotą obsługi i łatwością odpowietrzania. SRAM oferuje bardzo dobrą ergonomię klamek i świetną kontrolę podczas długich zjazdów.
Piotrek podkreśla jedną ważną rzecz: źle odpowietrzony topowy hamulec będzie działał gorzej niż poprawnie przygotowany model ze średniej półki. Regularny serwis, dobre klocki i odpowiednio dobrane tarcze mają większy wpływ na realną skuteczność niż logo na klamce.
W serii „Zapytaj Mechanika” odpowiadamy na pytania fanów rowerowej mechaniki prosto z salonu All The Way przy ul. Słowackiego 25 na warszawskim Żoliborzu.
Jakie hamulce na szosę w Kujawsko-Pomorskiem?
Kujawsko-Pomorskie kojarzy się głównie z płaskimi trasami, długimi asfaltami i spokojnym kręceniem między polami, ale to nie znaczy, że temat hamulców w szosie można zignorować. Piotrek z All The Way przy ul. Słowackiego 25 na Żoliborzu tłumaczy, że dobór hamulców zawsze powinien wynikać z realnych warunków jazdy, a nie z internetowej mody.
Jeśli jeździsz typowo po Kujawach i okolicach Bydgoszczy, Torunia czy Inowrocławia, nie potrzebujesz ekstremalnie mocnego układu rodem z górskich przełęczy. W praktyce najważniejsze są przewidywalność, łatwość serwisowania i dobra praca w każdych warunkach pogodowych.
Dla większości szosowych rowerzystów najlepszym wyborem będą hydrauliczne hamulce tarczowe z tarczami 160 mm z przodu i 140 mm z tyłu. Taki zestaw daje bardzo dobrą kontrolę podczas jazdy w deszczu, na zabrudzonym asfalcie i przy mocniejszym hamowaniu w ruchu miejskim lub na szybkich zjazdach z wiaduktów i mostów.
Piotrek zwraca uwagę, że jeszcze kilka lat temu hamulce szczękowe były absolutnym standardem i nadal potrafią działać świetnie w lekkiej szosie używanej głównie latem. Problem pojawia się przy szerszych oponach, karbonowych obręczach i jeździe w mokrych warunkach. Tarcza po prostu zapewnia bardziej powtarzalne hamowanie niezależnie od pogody.
Jeżeli budujesz rower do szybkich treningów po płaskim terenie, warto postawić na sprawdzony zestaw Shimano 105 lub Ultegra z hydrauliką. Jeśli zależy Ci na bardziej sportowym charakterze i progresywnym czuciu klamki, ciekawą alternatywą będzie SRAM Rival lub Force.
Najważniejsza rada Piotrka jest prosta: na płaskim terenie nie potrzebujesz „najmocniejszych hamulców świata”. Potrzebujesz takich, które działają pewnie po 100 kilometrach w deszczu tak samo dobrze jak po pierwszych 5 kilometrach słonecznego treningu.
Nagranie powstało w ramach serii „Zapytaj Mechanika” realizowanej w salonie i serwisie rowerowym All The Way, ul. Słowackiego 25, Żoliborz, Warszawa.
Chińskie komponenty od motorynek to złoty graal w rowerach elektrycznych?
Internet pełen jest filmów pokazujących manetki, sterowniki, zębatki i różne „patenty” pochodzące z małych motocykli, skuterów czy motorynek montowane w rowerach elektrycznych. Część osób nazywa je wręcz „złotym graalem” taniego tuningu e-bike’a. Piotrek z All The Way tłumaczy, gdzie kończy się sprytna adaptacja, a zaczyna proszenie się o poważne problemy.
Trzeba rozróżnić dwie rzeczy: komponenty produkowane w Chinach oraz komponenty projektowane do motorynek i skuterów. Ogromna część markowych części rowerowych również powstaje w Chinach i sama w sobie nie jest z tego powodu zła. Problem pojawia się wtedy, gdy część została zaprojektowana do zupełnie innych obciążeń, geometrii i sposobu użytkowania.
W rowerze elektrycznym kluczowe są kompatybilność z silnikiem, bezpieczeństwo instalacji elektrycznej i wytrzymałość całego układu napędowego. Tanie sterowniki czy manetki potrafią działać, ale często mają słabe zabezpieczenia przed wilgocią, niestabilne parametry pracy i bardzo nierówną jakość wykonania. W najlepszym przypadku skończy się na komunikacie błędu. W gorszym – na uszkodzeniu baterii, silnika albo instalacji.
Piotrek szczególnie ostrzega przed „garażowym” zwiększaniem mocy poprzez przypadkowe kontrolery i adaptery. Silnik, bateria, przewody i hamulce tworzą jeden system. Jeśli jeden element zacznie pracować poza zakładanymi parametrami, cierpi cała reszta roweru.
To kolejny odcinek serii „Zapytaj Mechanika”, w której Piotrek odpowiada na pytania użytkowników i fanów serwisowania rowerów prosto z salonu All The Way przy ul. Słowackiego 25 na warszawskim Żoliborzu.
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.
Lokalizacja
Kategoria
Skontaktuj się z firmę
Telefon
Strona Internetowa
Adres
Słowackiego 25 Lok. U1
Warsaw
01-592
Godziny Otwarcia
| Poniedziałek | 11:00 - 19:00 |
| Wtorek | 11:00 - 19:00 |
| Środa | 11:00 - 19:00 |
| Czwartek | 11:00 - 19:00 |
| Piątek | 11:00 - 19:00 |
| Sobota | 10:00 - 15:00 |