29/09/2026
Dziś mija 26 lat od pamiętnego dla nas dnia podczas Igrzysk Olimpijskich w australijskim Sydney. 29 września 2000 r. Polska zdobyła dwa złote medale w lekkoatletyce.
Jako pierwsza po złoto olimpijskie sięgnęła niespełna 18-letnia wówczas Kamila Skolimowska – córka światowej klasy sztangisty, olimpijczyka z Moskwy z 1980 roku, Roberta Skolimowskiego – sprawiając wielką sensację. Do dwunastoosobowego finału weszła z trzecim rezultatem, tak więc nadzieje na wysoką lokatę zostały rozbudzone już wcześniej. Nikt chyba jednak nie liczył na to, że stanie na podium, a już na pewno, że na najwyższym jego stopniu. Tymczasem Skolimowska w trzeciej serii rzutów nie pozostawiła innym zawodniczkom złudzeń, posyłając młot na odległość ponad 70 m (71, 16 m), co było rekordem Polski i rekordem świata juniorek.
"Wtedy, w 2000 roku – powiedziała po upływie kilku lat w rozmowie z «Przeglądem Sportowym» – byłam młodą zawodniczką, która trenowała i niczym się nie przejmowała. Taki nieokiełznany wulkan. Zero strachu, oczekiwań i zobowiązań. Cokolwiek bym zrobiła, i tak było dobrze. Szłam na siłownię, dźwigałam ciężary i z niej wychodziłam. Nie zastanawiałam się, co tak naprawdę się dzieje. Teraz chcę wiedzieć, w czym pomoże to ćwiczenie, w czym tamto. Dorastałam razem z moją konkurencją. Ale to nie znaczy, że nie jestem już szalona. Jestem, często szybciej mówię, niż myślę” .
Tego samego dnia, chwilę później, historycznego wyczynu, i to nie tylko na miarę polskiego sportu, dokonał w chodzie sportowym Robert Korzeniowski. Mistrz olimpijski z Atlanty najpierw – po dyskwalifikacji Meksykanina Bernardo Segury – zwyciężył na nietypowym dla siebie dystansie 20 km, a potem – w drugim starcie – powtórzył osiągnięcie sprzed czterech lat, triumfując na 50 km. Dzięki tym wielkim sukcesom zapisał się w dziejach jako pierwszy chodziarz na świecie, który wygrał na dwóch dystansach podczas jednych igrzysk olimpijskich. Był ponadto pierwszym zawodnikiem, który obronił tytuł mistrza olimpijskiego w tej dyscyplinie. A z naszego punktu widzenia najważniejszy był fakt, że stał się pierwszym Polakiem, który na tych samych igrzyskach wywalczył indywidualnie dwa złote medale!
Kamila Skolimowska zmarła nagle 18 lutego 2009 roku podczas zgrupowania lekkoatletycznego w Vila Real de Santo António w Portugalii. Okazało się, że bezpośrednią przyczyną jej śmierci był zator tętnicy płucnej, który był powikłaniem nierozpoznanej wcześniej zakrzepicy. Młoda młociarka zasłabła podczas treningu i mimo podjętej reanimacji nie udało się uratować jej życia. Odeszła w wieku 26 lat... Ku pamięci Kamili Skolimowskiej corocznie odbywa się miting należący do prestiżowego cyklu Diamentowej Ligi.