10/05/2026
Wczoraj dobiegła końca 17. edycja programu Mam Talent! ⭐️
W ostatnich 4 tygodniach miałam wielką przyjemność jako psycholog towarzyszyć uczestnikom i uczestniczkom programu podczas realizacji półfinałów i wielkiego finału.
To była ekscytująca przygoda, okazja do spotkania z szalenie utalentowanymi, inspirującymi ludźmi, ich pasjami i całym bogactwem różnorodności.
Obserwując zmagania uczestników, przyszła mi do głowy pewna refleksja, którą chcę się podzielić. Występ w programie typu talent show to nie tylko światła reflektorów, splendor i sława, ale też ogromne wyzwanie wymagające odwagi i wewnętrznej siły.
Trzeba zapanować nad emocjami, stawić czoła swoim lękom przed oceną i ekspozycją. Trzeba zmierzyć się z własnymi, często mało wspierającymi, przekonaniami: "nie dam rady", "nie uda mi się" i najsurowszym na świecie - wewnętrznym krytykiem: "a co jeśli popełnię błąd i świat to zobaczy?".
W programie na żywo nie ma miejsca na powtórkę ani na „to się wytnie”. Wszystko dzieje się tu i teraz — widownia w studio, miliony telewidzów, streaming w internecie, nagrania, które w mgnieniu oka trafiają do social mediów. A tam? Tam obok zachwytu, słów uznania coraz częściej pojawiają się bezlitosna krytyka, krzywdzące oceny, bezwzględne i niestety nierzadko, bezkarne słowa hejtu.
Pamiętajmy, że po drugiej stronie ekranu zawsze stoi człowiek, często bardzo młody, wrażliwy i przeżywający znacznie więcej, niż widać w kilku minutach występu. Empatia i życzliwość naprawdę mają znaczenie. A słowa, nawet te pisane anonimowo mają realny wpływ. Bierzmy za nieodpowiedzialność.
Drodzy Uczestnicy, podziwiam was za odwagę i autentyczność. Za waszą gotowość, by pokazać siebie i swoją pasję przed milionami ludzi.
Dziękuję za współpracę wszystkim, których miałam okazję poznać podczas programu.
Do zobaczenia w świecie!
Fot. mamtalent_tvn
11/04/2026
12/03/2026
11/02/2026