18/09/2017
Był czas na ściganie, powinien być czas na przemyślenia.
Wyścigi górskie, a w szczególności ten w Rościszowie to całkowicie inna bajka niż "jazda w tandemie". Mimo iż odcinek mi bardzo dobrze znany to jechany na ostro pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Ślisko, technicznie i miejscami naprawdę szybko! W takich momentach kierowca dopiero docenia role pilota. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Marcin, już nie mogę się doczekać kiedy razem wsiądziemy do rajdówy!
Mimo świetnie przygotowanego wozu przez Kubę i magika Michała z Batalionu, który tak naprawdę dopiero teraz daje frajdę z jazdy, poległem w zaciętej walce z jeszcze szybszymi drajwerami i finalnie skończyłem wyscig na 4 miejscu w klasie i 5 w generalce. Gratulacje panowie!!!
Mega podziękowania należą się dla Sztyli, który chyba tak naprawdę jest ojcem chrzestnym tego samochodu i mega mi pomógł w przygotowaniu wozu, chłopakom z serwisu czyli Olkowi i Pawłowi. Super robota panowie! I oczywiście Maćkowi z Dach Mastera na którego zawsze mogę liczyć i jest niezastąpiony. Dzięki Maciek!!
Podziękowania również dla naszych pozostałych partnerów, czyli firmom: Gerard, Swisschem, pizzeria Cattani i Mieszalni lakierów Kasel za możliwość ścigania się na wyrównanym poziomie.
Widzimy się już 1 października w starym składzie na Walimskiej Jesieni!! Do zobaczenia!!!!
Bartek