15/07/2026
Lato i ciepło, a u nas tak mało wypraw, bo albo Klubowiczom za gorąco, albo Dyrekcja ma szkołę lub wyjazdy wakacyjne...
Tym razem jednak się udało i byliśmy nad jeziorkiem Sonnenbergen See w Niemczech, a potem nad Lebensee i wszędzie się kąpaliśmy. Piknik i plażowanie to ulubione czynności Zrelaksowanych Rowerzystów w lecie 😁Było ciepło, pysznie i naprawdę wakacyjnie. Następna wycieczka w sierpniu. 🌞
22/06/2026
Ostatnie pożegnanie Marianiek Rowerkowy
Od naszego Klubu złożyliśmy wiązankę.
Było bardzo dużo ludzi i kwiatów. To pokazało, jak Marian był lubiany i jak nam będzie go brakowało...😢
Ksiądz w czasie ceremonii powiedział by przez chwilę podziękować w myślach zmarłemu za coś. Podziękowałyśmy mu za wszystkie wspólne wycieczki i nieocenioną rowerową pomoc, za to jakim był dobrym kompanem podróży...
17/06/2026
Po raz pierwszy ktoś odszedł z naszego Klubu już na zawsze, bez szansy, że kiedyś znowu razem zakręcimy kołami.
Koło jego życia, domknęło się...
🥺😢 Żegnaj Towarzyszu podróży. Dziękujemy, że byłeś z nami.
06/06/2026
Wyjazd czerwcowy dzień drugi 06.06.2026 Dąbki-Mielno.
Poranek spędziłyśmy na plaży podziwiając latawce, które nas zauroczyły. A Wam jak się podobają?
Resztę dnia to był przejazd do Mielna. Trasa okazała się ciekawsza niż wczoraj, ale tylko kawałek nad jeziorem był naprawdę fajny.
Wieczorem zjadłyśmy obiadokolację i poszłyśmy na nocny spacer promenadą.
Mimo że robimy do 35 km dziennie, to czujemy się dziwnie zmęczone. Ale ogólnie jest fajnie, co widać na zdjęciach 😊🚴🏻
06/06/2026
Wyjazd czerwcowy dzień pierwszy.
05.06.2026 Sławno-Dąbki
To jest lajtowy wyjazd na festiwal latawców. Pociągiem dojechałyśmy do Sławna i stamtąd rowerami 30km do Dąbek. Trasa nie była ciekawa, ale za to nasze lokum było bardzo ładne, chociaż zniszczone, a pokoje niewygodne. A potem na plaży w Dąbkach zobaczcie na zdjęciach jakie były atrakcje. O festiwalu latawców wiedziałyśmy, ale zamki z piasku i cudny zachód słońca były niespodzianką.
28/05/2026
24.05.2026 Jak maj to i Glinna z jej cudownymi rododendronami. Jak Prawobrzeże to i więcej osób mieszkających po tamtej stronie Odry chętnych. I tak to na tej wycieczce było nas wyjątkowo dużo. Część dołączyła tylko na piknik w ogrodzie i jako że pogoda była cudna udał się on wyśmienicie. Było przyjemnie i nie za daleko, bo tylko 40 km dla Agi i Marzeny które przyjechały i wróciły tramwajem, ale dla Marianiek chyba 70, bo on roweru tramwajem nie wozi 😉. A ile Wam wyszło kilometrów Bolesław z i do Gryfina? Waldemar, a Tobie? Nasz Klub jest dla każdego, bo zawsze można sobie trasę wydłużyć lub pojechać szybciej po czym poczekać na resztę. Zapraszamy do nas!
17/05/2026
17.05.2026 Chojna-Schwedt-Gryfino
To była wycieczka z pociągiem i zrobiła się dłuższa niż przewidywałyśmy. Mimo atrakcyjnej trasy znowu pojechały tylko Aga i Marzena. Klubowicze, śpicie?
Leśna droga z Chojny, by uniknąć ruchliwej drogi z samochodami okazała się piaszczysto błotnista i męcząca. Potem trochę niepotrzebnie krążyłyśmy by po krótkim zwiedzeniu Schwedt dojechać do ścieżki wzdłuż Odry, a potem już było szybko po gładziutkim asfalcie.
Ta trasa wzdłuż Odry wydawała się Adze dużo ciekawsza poprzednio, jak nią jechała kilka lat temu. Jak to pamięci nie można ufać...
Zdążyłyśmy na pociąg powrotny z Gryfina z nawiązką, mimo, że się obawiałyśmy trochę tych opóźnień przez piachy i krążenie.
Ogólnie było ok, ale trochę męcząco bo mało miałyśmy przystanków i wyszło 63km. Za tydzień Glinna, trzeba zobaczyć Rododendrony 😊.
11/05/2026
10.04.2026 Stolec
Mimo, że byłyśmy tylko dwie, to była długa wycieczka, bo ponad 50 km, bo chciałyśmy wracać inną trasą. Zdjęć zrobiłyśmy niewiele, bo jechałyśmy znanymi nam ścieżkami - przez Głębokie, Dobrą, ścieżkę rowerową blisko Świdwia, a potem z powrotem przez Płochocin, Grzepnicę i Bartoszewo. Najbardziej podobały nam się leśne stworki-rzeźby artysty z Głębokiego. Są naprawdę pomysłowe i zabawne. Piknik odbył się nad jeziorem, pogoda dopisała. Kolejna fajna wycieczka za nami. Za tydzień Chojna-Schwedt-Gryfino. Zapraszamy chętnych!