Trener personalny Arek Gorczyca

Trener personalny Arek Gorczyca

Udostępnij

Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Trener personalny Arek Gorczyca, Osobisty trener, Rzeszów.

👉Pomagam poprawiać formę i budować pewność siebie.
- Treningi personalne
- Plany treningowe i żywieniowe
- Współpraca online
- Wsparcie na każdym etapie

📩Napisz DM i zacznij zmieniać siebie.

29/08/2026

Chcesz poprawić definicję brzucha bez marnowania czasu
na przypadkowe spięcia?
Oto zestaw 4 konkretnych ćwiczeń, które świetnie budują i rzeźbią całą taśmę przednią:
1. Allahy na wyciągu
Skup się na mocnym spięciu i kontrolowanym powrocie.
2. Ab Wheel (kółko)
Jeden z najlepszych ruchów na antyrozprost i głęboką
stabilizację
3. Tureckie wstawanie z leżenia
Świetna praca nad siłą i stałym napięciem mięśni prostych.
4. Przyciąganie kolan na skosie przy drabinkach
Rewelacyjna alternatywa dla unoszenia nóg w zwisie.
Łatwiej opanować technicznie bez bujania, a brzuch pracuje tak samo mocno.
Zapisz ten zestaw na następny trening brzucha!
...

22/08/2026

Większość osób na siłowni marnuje energię na tzw. „śmieciową objętość". Robią serię za serią, ale żadna z nich nie daje realnego bodźca do wzrostu, bo ciężar jest źle dobrany.
Jak to zrobić mądrze i wyciągnąć maksimum z każdego treningu?
1 Nie przemęczaj się na rozgrzewce. Twoim celem jest przygotowanie układu nerwowego i oswojenie się z ciężarem, a nie zmęczenie mięśni przed seriami właściwymi.
Krótka rampa z grafik sprawdzi się idealnie.
2 Trenuj z odpowiednią intensywnością. Seria robocza zaczyna się tam, gdzie robi się naprawdę ciężko. Jeśli kończysz serię i czujesz, że mogłeś zrobić jeszcze 5 powtórzeń, ten ciężar był za lekki, żeby zbudować coś konkretnego. Celuj w 1 do 2 powtórzeń w zapasie (RIR 1-2).
3 Daj sobie odpocząć. Mięśnie potrzebują pełnej regeneracji energetycznej między ciężkimi seriami.
Odpoczywaj 2-3 minuty, żeby w kolejnej serii utrzymać ten sam ciężar i wysoką jakość ruchu.
Zastosuj te zasady na najbliższym treningu i zobacz, jak zmieni się Twoja siła i progres sylwetkowy.

Photos from Trener personalny Arek Gorczyca 's post 15/08/2026

Nie sprzedaję Ci herbatki odchudzającej ani planu treningowego 'odmień swoje życie w tydzień'. Zamiast tego, daję Ci czystą esencję tego, co działa: sen, trening, dobre jedzenie i... cierpliwość. Przeczytaj te grafiki. Jeśli jesteś gotów na maraton, a nie sprint, to jesteś we właściwym miejscu. 🤝

15/08/2026

Wycieńczający trening zrobiony, wracasz do domu i... pijesz tylko wodę, bo szkoda Ci „zmarnować" spalonych kalorii? To gigantyczny błąd, który niszczy Twoją ciężką pracę.
Na siłowni nie palisz tłuszczu bezpośrednio - tam dajesz
sygnał do zmiany sylwetki i uszkadzasz włókna mięśniowe.
Po wyjściu z szatni Twoje ciało desperacko potrzebuje
paliwa, żeby zacząć proces naprawy.
Co się dzieje, gdy odmawiasz sobie posiłku po treningu?
X Wyglądasz jak „suszona śliwka" - organizm potrzebuje aminokwasów do regeneracji. Jeśli mu ich nie dasz, zacznie zjadać Twoje własne mięśnie. Zamiast jędrnego, wysportowanego ciała dostaniesz sflaczałą sylwetkę bez kształtów.
X Zabijasz metabolizm - mięśnie to Twój główny piec do
palenia kalorii. Im mniej ich masz przez słabą regenerację, tym wolniej chudniesz.
X Gwarantujesz sobie napad głodu - oszukiwanie żołądka
po wysiłku zawsze kończy się tak samo: wieczornym rzuceniem się na lodówkę.
Posiłek potreningowy (białko + węglowodany) na redukcji to obowiązek. Te kalorie nie pójdą w boczki. Organizm wrzuci je prosto w zmęczone mięśnie, żeby je odbudować i podkręcić Twój metabolizm.
Chudnie się od całodniowego deficytu kalorycznego, a nie od głodowania po siłowni.

09/08/2026

Nie budujesz pośladków, bo robisz za dużo. Twój trening to często losowy zbiór przypadkowych ćwiczeń, bez żadnej logiki i progresji.
Myślisz, że im bardziej się zmęczysz i im więcej maszyn zaliczysz, tym lepszy będzie efekt? Błąd. Więcej niž 4 ćwiczenia to zazwyczaj zwykły „objętościowy hałas", który tylko utrudnia regenerację i rozmywa progres.
Do maksymalnego wzrostu Twoje pośladki potrzebują
różnych faz napięcia i zaledwie CZTERECH konkretnych ruchów:
Hip thrust - praca w maksymalnym skróceniu,
RDL (Rumuński martwy ciąg) - potężne napięcie w
rozciągnięciu,
Przysiad bułgarski lub Step-up - stabilizacja i pełen
zakres ruchu,
Odwodzenie siedząc (z pochyleniem) - idealne dobicie
górnej części pośladka.
Prawdziwa progresja jest prosta: trzymaj się stałego planu, naucz się powtarzalnej techniki, a potem stopniowo zwiększaj liczbę powtórzeń i ciężar. Przestań komplikować.
Budujesz formę, upraszczając plan.
Zapisz ten post i wróć do niego przed kolejnym
treningiem.

07/08/2026

To największy mit, z jakim walczę na co dzień jako trener. „Arek, chcę tylko wyszczuplić i ujędrnić ciało, nie chcę być wielka".
Dziewczyny, uspokajam: Wasz układ hormonalny i naturalnie niski poziom testosteronu nie pozwolą Wam na to, żebyście „przypadkiem" zbudowały męską muskulaturę od podnoszenia hantli. Kobiety, które widzicie na zawodach kulturystycznych, poświęcają na to całe życie i wspierają się mocną farmakologią. Wam to nie grozi od kilku serii przysiadów ze sztangą!
Musimy wyjaśnić sobie jedną rzecz: robienie samego cardio
dla poprawy sylwetki to kiepskie rozwiązanie. Owszem, biegając godzinami zgubisz kilogramy, ale waga spadnie kosztem Twoich mięśni. Jeśli Twoim celem jest sylwetka typu „skinny fat" - czyli szczupłe, ale wiotkie i miękkie ciało bez żadnych kształtów - to samo cardio Ci wystarczy.
Jeśli jednak marzy Ci się sylwetka jędrna i estetyczna, kluczem jest mądry trening siłowy z konkretnym obciążeniem. To właśnie ten proces daje najlepsze efekty:
• Jędrne, uniesione pośladki, których nie da żadne bieganie,
Płaski, silny brzuch i wyraźnie zarysowaną talię, Smukłe, jędrne ramiona bez tzw. „motylków", Piękną, wyprostowaną postawę i pewność siebie.
Przestańcie bać się strefy ciężarów. To tam buduje się sylwetkę, z której będziecie dumne w lustrze.
Jeśli chcesz zacząć trenować z głową, uciec od efektu skinny fat i zapomnieć o strachu przed ciężarami - napisz do mnie w wiadomości prywatnej. Ułożymy plan idealny pod Twoje cele. Czas na Twój ruch!

06/08/2026

Brzmi bezpiecznie? No właśnie...
Jeśli słyszysz od trenera, że macie ćwiczyć wyłącznie na maszynach, „Żeby nic sobie nie zrobić", , to mam dla Ciebie
złą wiadomość: nie płacisz za opiekę trenerską. Płacisz za drogi licznik powtórzeń.
To potężny mit i pójście na łatwiznę - głównie dla trenera, który w ten sposób unika odpowiedzialności za naukę trudnej techniki.
• Odwróćmy myślenie: po co właściwie zatrudniasz trenera?
Zatrudniasz profesjonalistę właśnie po to, żeby pod jego okiem nauczyć się bezpiecznie dźwigać wolne ciężary i NIE ZERWAĆ żadnego mięśnia!
Prawdziwy trener jest od tego, żeby pokazać Ci, jak poprawnie zrobić przysiad, jak kontrolować pozycję kręgosłupa przy martwym ciągu i jak prawidłowo trzymać hantle czy kettle. Ma Cię asekurować, korygować błędy i dać Ci pewność siebie, że robisz to DOBRZE i BEZPIECZNIE.
Uciekanie przed wolnymi ciężarami na maszyny to nie jest
dbanie o Twoje bezpieczeństwo - to brak umiejętności
przekazania wiedzy przez trenera.
Dlaczego opieranie się tylko na maszynach to pułapka?
• Efekt „zagubionego dziecka": Co zrobisz, gdy pojedziesz na urlop, pójdziesz do mniejszej siłowni, do hotelu albo kupisz sprzęt do domu, gdzie będą tylko hantle, sztangi i kettle? Bez swojej ulubionej maszyny będziesz całkowicie bezradny, bo nie znasz podstawowych wzorców ruchowych.
• Brak stabilizacji: Maszyny narzucają sztuczny, sztywny tor ruchu. Nie uczą Twojego ciała balansu, nie wzmacniają mięśni głębokich (core) ani stabilizatorów.
• Brak przełożenia na życie: W codziennym życiu nie
podnosisz zgrzewki wody ani nie bierzesz dziecka na ręce za pomocą hydraulicznych prowadnic. Robisz to z ziemi, używając własnego ciała.
Przestań płacić za to, co maszyna robi za Ciebie. Zainwestuj w trenera, który nauczy Cię kontrolować własne ciało ze sztangą czy kettlem. Dobry trener to inwestycja w Twoją sprawność i całkowitą niezależność na siłowni.
No, chyba że jedyne wolne ciężary na Waszym treningu to wykroki - bo na nie akurat, na nieszczęście takiego trenera, nie da się zrobić maszyny.

06/08/2026

Wyjdźmy w końcu od prawdy, którą rzadko słyszysz w świecie fit-influencerów: redukcja tkanki tłuszczowej jest banalnie prosta.
Naprawdę. Matematyka i biologia są tu nieubłagane. Chcesz chudnąć bezpiecznie, zdrowo i bez katorgi? Celuj w utratę 0,5 kg tygodniowo. To absolutnie realny, zdrowy i tatwy do osiągnięcia cel. Bez głodowania, bez rewolucji życiowej.
Dlaczego więc większość ludzi kręci się w kółko?
Bo zamiast trzymać się prostych zasad, zaczynacie niesamowicie kombinować.
Scenariusz wygląda zazwyczaj tak:
1. Podejmujesz decyzję: „Zmieniam coś".
2. Odzywasz się do trenera, dostajesz jasny, czarno-biały plan dostosowany do Ciebie. Wszystko wyłożone na tacy.
3. Zamiast po prostu go wdrożyć... zaczynasz „ulepszać"
po swojemu.
„A bo kolega w pracy mówił, że węglowodany po 18:00 to zło"
", „A na TikToku widziałem, że trzeba pić ocet jabłkowy o świcie", „A dorzucę sobie jeszcze cardio, to będzie szybciej".
Efekt?
Zamiast spokojnego progresu, lepszego samopoczucia i energii - pojawia się ciągła frustracja. Stres, wieczne zmęczenie, poczucie winy i... brak efektów. Kręcisz się w kółko na własne życzenie, bo prostą drogę zamieniasz w labirynt.
Plan od trenera działa tylko wtedy, kiedy go... realizujesz. W 100%, a nie w 50% przeplatanych własnymi „poprawkami".
Kiedy zatrudniasz architekta, nie przestawiasz ścian nośnych w trakcie budowy według własnego widzimisię, prawda? Z dietą i treningiem jest tak samo.
Twoje zadanie na najbliższy tydzień jest nudne i proste:
• Schowaj ego do kieszeni.
• Otwórz rozpiskę od trenera.
• Zrób DOKŁADNIE to, co tam jest napisane - bez dodawania, odejmowania i szukania „magicznych trików".
• Obserwuj, jak waga spada, a Ty w końcu masz humor i energię.
Zaufaj procesowi. Zamiast frustracji wybierz spokój i efekty.

05/08/2026

MOŻESZ trenować nawet 4 razy w tygodniu... i wciąż nie widzieć efektów w lustrze.
Bo problemem rzadko jest brak chęci czy opuszczanie treningów.
Problemem jest to, że większość kobiet nigdy nie daje swojemu ciału prawdziwego powodu do zmiany.
Wpadasz w pułapkę „przypadkowych" wizyt na siłowni:
• Ciągle te same, lekkie hantelki.
• Przypadkowe maszyny, bo akurat byty wolne.
• Godziny spędzone na bieżni w strefie „spalania".
• Zero planu, zero progresu, zero konsekwencji.
Mijają miesiące, a sylwetka wygląda dokładnie tak samo. Nic się nie zmienia, bo samo przebywanie na siłowni nie buduje kształtów.
Ciało potrzebuje bodźca. Musi dostać sygnał, że obciążenie rośnie, a mięśnie mają powód, żeby się wzmocnić i zarysować.
I tu dochodzimy do największego błędu: panicznego lęku
przed „rozbudowaniem" lub przybraniem na wadze.
Zamiast kształtować sylwetkę, skupiasz się wyłącznie na jej zmniejszaniu:
• Dokładasz cardio.
• Ucinasz kalorie do minimum.
• Szukasz zmęczenia zamiast efektu.
W ten sposób tylko sabotujesz swoje starania. „Fit sylwetka" nie powstaje z wiecznego odchudzania i jedzenia liścia sałaty.
Wymarzone kształty buduje się poprzez mądry progres ciężarowy i karmienie mięśni. Dopiero wtedy ciało zmienia się w sportowe, jędrne i proporcjonalne.

05/08/2026

Większość kobiet stoi w miejscu ze swoją sylwetką wcale nie dlatego, że „za słabo się stara".
Problem jest o wiele prostszy: brak w tym wszystkim planu.
Twój trening może być morderczy - pot leje się
strumieniami, nogi drżą, a pośladki płoną. Jednak jeśli z tygodnia na tydzień działasz po omacku, Twoje ciało się nie zmieni.
Dlaczego? Bo w Twoim treningu rządzi chaos:
• Raz robisz więcej powtórzeń, raz mniejszy ciężar - bez ładu i składu.
• Skaczesz z maszyny na maszynę, bo akurat są wolne.
• Co chwilę zmieniasz ćwiczenia, bo szukasz „nowego bodźca".
W ten sposób Twoje ciało nie dostaje jasnego sygnału:
„Musisz ujędrnić i zbudować mięśnie". Dostaje tylko sygnał:
„Przetrwaj to". Jesteś potwornie zmęczona, a efektów brak.
Mądra progresja to NIE JEST dokładanie ciężaru na siłę. To takze:
• Lepsza technika i mocniejsze czucie mięśniowe.
• Większa kontrola nad każdym ruchem.
• Więcej powtórzeń tym samym ciężarem, co tydzień temu.
• ...i dopiero na samym końcu - większy ciężar.
To jest właśnie różnica między zwykłym „chodzeniem na siłownię, żeby się zmęczyć", a realnym budowaniem sylwetki. Nie trenuj tylko po to, żeby być wykończona.
Trenuj po to, żeby widzieć efekty w lustrze.

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Rzeszów?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Telefon

Adres


Rzeszów