08/09/2026
Warto przeczytać! Świetny tekst, polecamy!
Kontakt - OMG 🤯 WTF 😱PUŚĆ WODZE
Miło być o czymś innym , ale zainspirowany tekstem o kontakcie wejdę w kontakt i biorę kontakt na tapet. Bo w przeciwieństwie do jeździeckiego kontaktu można sobie taki kontakt „wziąć” lub inny w formie wizytówki lub linka, a ten jeździecki trzeba ZBUDOWAĆ i jest on PROCESEM. Często bardzo długim i nie zaczyna się od ręki, ani wędzidła, a tym bardziej od rzucanego na placu: weź kontakt . To skrót myślowy, który zabija myślenie o kontakcie jak o czym długofalowym, a konie stawia w bardzo niewygodnej – w pełnym znaczeniu tego słowa - sytuacji. Nauka budowania kontaktu zaczyna się od ciała i nawet nie końskiego tylko - naszego.
Żeby w ogóle zacząć myśleć o kontakcie poprzez wodze czy na wodzy należy uzmysłowić sobie, że jest on efektem dwóch podstawowych czynników : rytmu i dążności do ruchu naprzód, a do nich dochodzi efekt zwany w skali szkoleniowej rozluźnieniem. Dość niezręcznie przetłumaczonym z niemieckiego losgelassen – a bardziej obrazowo tłumacząc ” wypuszczony, uwolniony, zdjęty z napięcia , wydłużony”. I tu już mamy cały fundament kontaktu. Bez tych rzeczy kontakt pozostaje tylko trzymaniem wodzy lub trzymaniem się wodzy w mniej lub bardziej opresyjny dla koni sposób.
Aby końskie ciało było zdolne przyjąć kontakt musimy mieć spełniony punkt 1:
1. Koń potrafi w sposób swobodny poruszać się na przód z utrzymaniem dążności. Czym jest dążność ? Jest stałą, niezmienną w tempie, aktywnością w ruchu konia wyrażaną przez RYTMicznie powtarzaną czynność ciała , bez napięć wynikających z braku równowagi podstawowej – czyli tej związanej z obecnością jeźdźca na grzbieciei i zgraniem środków ciężkości obu gatunków. I tu zaczyna się kłopot pierwszy: Jeśli Twoje ciało nie jest zdolne do podążania za ruchem z najróżniejszych powodów : brak techniki , lęk , napięcia somatyczne , za mała ilość siodłodupogodzin, zbyt małe doświadczenie , złe zrozumienie prowadzenia, nawyki, błędny system nauczania itp. nie będziesz w stanie nauczyć konia dążności, a co za tym idzie nie zbudujesz prawidłowego i akceptowanego przez konia kontaktu.
Co się stanie jeśli jednak w tej fazie skusisz się i złapiesz „ kontakt” czyli spróbujesz wprowadzić konia w dużo bardziej zaawansowany etap szkoleniowy czyli „ustawienie na wodzy ? Koń wykazuje wahania równowagi pionowej zmieniając rytm i takt, rekompensuje to różnym ustawieniem ciała, w tym próbą zmiany pozycji szyi, która jest „balans sztangą” dla całego końskiego ciała. Tworzy to losowe ,mniejsze lub większe napięcia na wodzach , wprowadzając koński pysk (a potem grzbiet) w dyskomfort, podkręcany najczęściej metalowym kiełznem mającym styczność z miękkimi tkankami w pysku oblekającymi ostrą kość dolnej żuchwy. Jest do doskonała okazja do przebodźcowania , bólu , siniaków, czyli stworzenia wzorca rozwiązania sobie tej sytuacji , a z czasem nawyku : machania głową , wyciągania wodzy, w celu uwolnienia (słusznego !) od dyskomfortu.
Zmuszanie do akceptacji takiego stanu rzeczy poprzez : zwiększenie „stabilości” ręki przez trzymanie jej w jednym miejscu , trzymanie jej szeroko , ściągnie jej na dół , wypinanie, zmiany kiełzna, mechaniczne ograniczenia itp. nie jest jazdą w dobrostanie i jest maskowaniem problemu z wyżej wymienonymi etapami, grzebaniem w skutku , a nie niwelowaniem przyczyny. Taki stan rzeczy może przerodzić się w przemoc, a koń zostaje uwięziony w swoim ciele /ramie w sposób, który spowoduje w przyszłości fatalne skutki dla jego aparatu ruchu ,chęci współpracy człowiekiem i psychiki.
Jeśli jednak nie złapałeś się za wodzę, a wziąłeś się za swoje ciało i nauczyłeś je swobodnego podążania za ruchem i dysponowani środkiem ciężkości to w drugim etapie uczysz konia : dążności do ruchu naprzód . Stęp wbrew pozorom nie jest najłatwiejszym do tego chodem, ale nie pomijaj go.
Rytmiczny stęp na długiej wodzy , z równomierną pracą każdej strony ciała w ruchu na WPROST buduje kolejny krok kontaktu : równowagę boczną i wstępne (ale niezbędne ! ) prostowanie konia. Naturalna krzywizna utrudnia zbudowanie równomiernego kontaktu, bo znów pracujemy nad skutkiem (ręka/wodza karząca za wpadanie i wypadaniem) nie nad przyczyną (brak równowagi bocznej) Krzywy koń (każdy koń rodzi się krzywy ) to koń z zaburzoną równowagą podstawową – nie tą naturalną potrzebną do skubania trawy tylko tą potrzebną do bezpiecznego i wygodnego noszenia jeźdźca – po to to wszystko robimy ! Nie dla obrazka /zawodów/ zebrania – tylko dla rozwoju, bezpieczeństwa końskich struktur układu ruchu, które pomagają mu w dobrym zdrowiu przeżyć średnio 20-25 lat bez bólu i z zapewnieniem potrzeby biologicznej. Potrzeby, jaką jest rytmiczny i specyficznie wszechstronny ( schylanie, unoszenie , zmiany środka ciężkości , ruch całego ciała wytwarzany w pobudzeniu organizmu - w naturalnych warunkach przy poruszaniu się na niegraniczonych przestrzeniach, eksplorując, poszukując , węsząc.
Paradoks końskiego aparatu ruchu polega na tym aby był sprawny musi być używany dość długo często w ciągu doby i w ciągu życia. I od razu dodam prawidłowo i wygodnie używany. I jeszcze dodam : tak, w prawidłowym wszechstronnie, holistycznie pojętym treningu odwzorowujemy możliwość spełniania tej biologicznej potrzeby, bo aktualne padoki i place nie dają tej możliwości ! ( też temat na inny artykuł)
Wracając do dążności - musisz mieć pewność że Twój koń odpowiada na łydkę – nie wyciskaną , nie ściskaną, nie podkreślającą każdy krok, tylko jasną jako sygnał : naprzód całym ciałem. Już ten etap pomija wiele jeźdźców i tam tkwi błąd - czyli grzebanie w tym momencie w kontakcie nie ma sensu i logiki. Wypracowany ruch na przód (dążność) po liniach prostych, prowadzi nas do wstępnego zaangażowania zadu i wydłużenia górnych linii grzbietu, szyj , ustawiając kręgosłup, mięśnie i więzadła w sposób, który sprawia, że grzbiet zaczyna pracować lekko w górę (to jeszcze nie tzw. .praca przez grzbiet !) odciążając struktury, na których położyliśmy siodło i dodaliśmy ciężar dosiadu ( nie siedzenie w siodle !) .
Szyja i głowa znajdują balans osiągając najbardziej naturalne przy podążaniu naprzód ustawienie : z nosem naprzód. Aktywność zadu napycha całe ciało na ……wodzę i booom - mamy pierwszy krok w budowaniu kontaktu! Łatwiej zrobić to w kłusie z odciążonym dosiadem tzw, remontowym lub two or three-point position nie full seat !
Pułapki i błędy : zachłanność i chciwość ;-) Koń , który jest młody i nie ma od początku wzmacnianych struktur zadu , grzbietu , szyi nie wytrzyma zbyt długo w tej pozycji – dlatego rozbudowujemy ją stopniowo i na początku krótkotrwale nagradzając i motywując konia do jej utrzymania. Mechanizm nagrody i jej wybór, którą tu zastosować i kiedy to temat na osobny artykuł.
Łatwość lub trudność tej pierwszej wstępnej, podstawowej fazy produkowania kontaktu zależy od budowy konia, stany psychicznego, stanu fizycznego. Koń z niespełnionymi potrzebami nie będzie chciał/ mógł współpracować w ten sposób więc zanim zabierzesz się za pracę sprawdź stan wyjściowy. Konie z mankamentami budowy – przebudowany zad ,źle skątowane stawy, słabo związane lędźwia, nisko/wysoko osadzona szyja , stroma łopatka, „miękki” grzbiet, hipermobilność i wiele innych będzie potrzebować specyficznego rodzaju pracy i ćwiczeń, które ułatwią mu wstępną fazę wejścia na kontakt . I tu standardowe podejście może się nie sprawdzić bo wymaga już wiedzy i fachowości z poziomu eksperta czy zawodowca, a gdzie trafiają takie konie ?! Sami wiecie .
Jeszcze innym przypadkiem jest zbudowanie kontaktu na koniach o utrwalonych złych wzorcach ruchowych, które w są wynikiem zaniedbań podczas fazy zajeżdżania, molestowania złym „kontaktem” , zmuszaniem do ustawienia. Tu możemy natknąć się na szereg zachowań : chowanie się za wodze, pusta wodza, wypieranie , opór , „martwy/ twardy pysk” ( garda, napięcie obronne) wyrywanie , szarpanie, itp. To stan który wymaga innego działania: korekty, wygaszania starych i nauki nowych wzorców . To też zadanie dla szkoleniowca /profesjonalisty. Jeśli niechcący doprowadziłeś sam do tego stanu i wolisz po prostu puścić wodzę bo koń protestuje zgłoś się po pomoc, bo to oznacza ,że wiele momentów zostało już dawno przegapionych w procesie szkolenia i zbudowanie kontaktu jest na ten moment niemożliwe, a udowodnienie czegoś koniowi poprzez mocniejsze kiełzna i patenty szkodliwe dla jego zdrowia fizycznego i psychicznego. Stąd znów tylko krok do przemocy .
Naturalne stany, które mogą pojawić się podczas budowania rytmu , dążności, wydłużania struktur, a nie muszą błędem w sztuce tylko fazą przejściową przebudowy struktur jak :
wykręcanie głowy i szyj na długiej wodzy podczas aktywnego ruchu naprzód – szczególnie u koni w korekcie ze złymi wzorcami , to naturalna próba niwelowania i rekompensowania napięć, które występują podczas rozciągania. Może pojawić się też otwieranie pyska. Nie korygować, nie zakładać pasków , nie blokować ! To forma kompensacji i regulacji, nie przerywać w tym momencie, obserwować zmiany i prowadzić proces . Może pojawić się też nieregularność w ruchu, a nawet kulawizny tzw. napięciowe - kiedy ciało może w końcu puścić pojawiają się długo ukrywane bolesności - nie mylić z kulawiznami wynikającymi z kontuzji czy pogłębiającymi się w trakcie pracy.
Tu musimy skończyć , a to tylko punkt 1 ! Jeśli chcecie rozbudujemy go o 2 i kolejny, w następnym poście bo tu już jest dłuuuuuuugo jak na czytanie FB ;-)
Podsumowując budowanie kontaktu punk 1 w podpunktach ;-)
1. Sprawdź stan fizyczny i psychiczny swojego konia – budowę , mankamenty , stan umięśnienia, gotowość do zadań , chęć życia , stan układu nerwowego .
2. Zapewnij potrzeby biologiczne – bez spełniania ich nie bierz się za naukę .
3. Sprawdź sprzęt na którym pracujesz : siodło i kiełzno nie mogą „karać” konia podczas ruchu .
4. Uczciwie określ swoje umiejętności i stan Twojego ciała , sprawność fizyczną , emocjonalną, psychiczną, technikę lub dobierz trenera, szkoleniowca dla siebie i konia, który spełnia te wymagania.
5. Sprawdź czy Twój koń akceptuje kiełzno – i ewentualnie co jest powodem braku akceptacji ( materiał , nawyk , dyskomfort , złe doznania z przeszłości, zły dobór , karanie kiełznem świadome lub nie)
6. Sprawdź jak Twój koń reaguje na podstawowe pomoce tj. łydkę – napraw błędy, dokonaj korekty, uwarunkuj prawidłowe reakcje na pomoc popędzającą oraz świadomie wyklucz siebie jako czynnik powodujący te błędy.
7. Sprawdź czy rozróżniasz rytm i jego brak. Zbuduj rytm w stępie i kłusie na długiej wodzy , dostosowany do budowy i sposobu poruszania się Tego danego, konkretnego konia.
8. Sprawdź czy rozróżniasz dążność do ruchu naprzód od ucieczki i załączania tzw. flight system związanego ze zbyt wysokim poziomem adrenaliny i kortyzolu.
9. Wprowadź długie proste i poruszaj się po nich w rytmie i dążności na długiej wodzy ( nie ma wisieć ). Czekaj na moment wydłużania górnych linii , powolne WYPEŁNIANIE kontaktu ( napięcia na wodzy) spowodowanego ruchem konia naprzód - nie Twojej ręki w tył. Podczas wypełniania wodzy nie podążaj ręką naprzód za pyskiem ustawionym niżej niż do nadgarstków (wysokość standardowa , ale u każdego konia będzie inaczej !) . Nigdy nie zbudujesz kontaktu uciekając przed nim , a koń nie złapie wygodnej pozycji . Im więcej w dół tym więcej na przód . I pamiętaj : nic kosztem dążności do ruchu naprzód czyli jeśli ją tracisz na rzecz czegokolwiek innego to trzeba ją odbudować.
10. Wprowadzaj nagrody za te momenty wydłużenia szyi , dojścia do wodzy uwzględniając biologiczne sposoby uczenia się koni ( timing, warunkowanie klasyczne, sprawcze, nagrody sensoryczne, zachowania społeczne , więzi, emocjonalność , działanie energii )
11. Przedłużaj momenty wprowadzając odroczoną gratyfikację.
12. Buduj i wzmacniaj struktury zadu grzbietu , szyi, które umożliwią Ci później na przejście do fazy 2 : Wstępne ustawienie na wodzy , ale to w następnym odcinku i tak już jest co robić ;-)
13. Czujesz się zagubiony , nie masz pewności co do techniki , doświadczenia , słuszności korekt - przyjedź na trening, szkolenie , wybierz trenera szkoleniowca , wróć do podstaw. Większość rzeczy można odbudować i doprowadzić do wygaszenia złych nawyków przez zastąpienie ich prawidłowymi , ale to nie zrobi się samo . Koń będzie zawsze dążył do sytuacji ,które przynoszą mu ulgę jeśli znalazł skuteczne wyjście , będzie je powtarzał w nieskończoność do momentu aż pokażesz mu nowe rozwiązanie i będziesz je konsekwentnie wdrażał. Kluczem do prawidłowej diagnozy co robić, a czego nie, jest doświadczenie i fachowość w ocenie stanu psychicznego i fizycznego konia, jego aktualnych możliwości, wad, zalet , cech osobowościowych, momentu, zaawansowania, dojrzałości , podatności i potencjału i stu innych rzeczy, których nabywa się przez lata praktyki. Nie obwiniaj się jeśli ich nie masz , poszukaj kogoś kto je autentycznie posiada i działaj . Na szali jest zdrowie psychiczne i fizyczne koni oraz ich dobrostan, nie lekceważmy tego jeśli jesteśmy koniarzami – miłośnikami.
Dlatego istnieje wielka różnica miedzy szkoleniem koni i nauką ich kontaktu , a szkoleniem ludzi i nauczaniem ich kontaktu – łączenie dwóch niedoświadczonych żywych istot w procesie nauki jest karkołomnym zadaniem , stąd też tyle błędów i problemów z kontaktem.
Fot : Klasyczna faza budowania kontaktu : wypełnianie wodzy ruchem ciała , dążność , aktywność , rozciąganie - wydłużanie ciała, odciążenie dosiadu.