23/08/2026
Tempo gry 3 minuty plus dwie sekundy na ruch to tempo bardzo wymagające. Nie każdy się w nim dobrze czuje. Niby czasu zawsze przybędzie, po naciśnięciu dźwigni, ale… dwie sekundy to strasznie, straszecznie mało.
A z drugiej strony, te same dwie sekundy, które dodaje się rywalowi to baaaardzo dużo, zdecydowanie za dużo.
Tak! Szachy błyskawiczne 3+2 to kolejny dowód na to, że czas jest względny. Sekunda nie jest równa sekundzie, minuta nie jest równa minucie. Brzmi to jak paradoks, ale tylko pozornie. To, że czas może się ciągnąć jak guma do żucia, jest oczywiste dla każdego, kto siedział w fotelu dentystycznym, czekał w kolejce do toalety, albo czekał, aż przeciwnikowi braknie czasu podczas gry w szachy tempem z dodawanymi dwoma sekundami.
I żeby wygrać taki turniej, z tak wymagającym tempem, trzeba być i cierpliwym, i czujnym, nie zaszkodzi odrobina przebiegłości oraz sprytu, a przede wszystkim trzeba doskonale liczyć warianty pod ogromną presją czasową.
I takimi przymiotami wykazał się Jerzy Kyć, który zwyciężył w Turnieju Blitza w ramach Dni Pszczyny Moja Pszczyna. Dziewięć zwycięstw i dwa remisy to imponujący wynik, który pozwolił wyprzedzić kolejnego zawodnika Olafa Grądalskiego (miejsce drugie) o 2 punkty. Trzecie miejsce (również 8 punktów) zajął Piotr Piesik.
Gratulacje!