16/05/2026
Robota wykonana ✅️
Teraz "byle tego nie spieprzyć", jak to powiedział pewien mądry człowiek, który zna się na rzeczy 😉🫡
👉 Road to UltraPark Weekend
Wspieramy się
🟩 trener Andrzej Mazur
💧 Gaminate
🟥 klub Stowarzyszenie Sportowe Polskie Ultra
03/05/2026
...majówka aktywnie 😎🔥
Było bieganie, trwa orka w ogrodzie 👻
Plecy spalone "na popiół" 😁 więc chyba wszystko sie zgadza 😅 jutro na szczęście już do pracy 😅
..i całe szczęście że jest Gaminate 💧💙💧 Nawodnienie to podstawa ☝️
Wspieramy się
🟩 Andrzej Mazur
💙
🟥 Stowarzyszenie Sportowe Polskie Ultra
27/04/2026
...trochę dłuższe treningi ostatnio wpadają 😁
I tak przyszła mi do głowy myśl, że może warto jeszcze ten profil przywrócić do życia 💪
Zaczynamy z grubej rury czyli od mojego sobotniego treningu na który plan był prosty 👉 Wycieczka Biegowa 8 godzinna 🫡
Spokojnie, z pełnym wyżywieniem, napojami, jak trzeba to zaglądamy do sklepu, uzupełniamy flaski i jazda dalej 👻
Ubaw przedni 😉
A tak serio, nogi swoje dostały mimo spokojnego tempa. Średnie tętno 126 bpm, choć martwiący był skok tętna do przedziału 125-130 juz po 35km.
Efektów będziemy wypatrywać podczas UltraPark Weekend 🔥
🟩 trener Andrzej Mazur
💙 nawodnienie Gaminate
🟥 klub Stowarzyszenie Sportowe Polskie Ultra
23/11/2025
...mówili: "Znajdź w sobie to co naprawdę Cię kręci, zacznij to robić, poświęć się temu w całości... odkryj swoją pasję.." 😉
I tak jak może niektórzy widząc na mojej Stravie czy Garminie 👉 biegam dużo wolniej 🐢 i jednocześnie więcej, tak jak treneirooo Andrzej Mazur nakazał ☝️
I tak dziś wykręciłem w tempie żółwim i tętnie ok 122 ud/min 4h biegania (45km) 😅🙈 Piękna ta "PASJA" nasza ultra biegowa 😁 a to dopiero początek przygotowań do BackYard Ultra Warmia - Riders of The Silver Moon ♾️
Dobrze, że jest ekipa WPRunning z którą połowę tego szurania można zrobić to i czas jakoś szybciej leci 🙌
Pomysł na zdjęcie by Wojciech Lewandowski 💥
Wspieramy się
🔵Gaminate
🔴Stowarzyszenie Sportowe Polskie Ultra
12/08/2025
100 km? Tym razem odpuszczam! 🏁
Po raz pierwszy w życiu odpuszczam start w ultra po to... żeby zrobić to, czego teraz oczekuje ode mnie moje ciało i głowa– czyli odpoczynek i regeneracja ☯️ Supermaraton Królewski w tę sobotę tym razem beze mnie ⛔️
Z kontuzji/urazu, który męczył mnie od początku lipca w tym również w ostatnich zawodach, już się podnoszę 💪
Wraca lekki krok biwgowy, ból odchodzi w zapomnienie, ale jeszcze nie jest to 'to' co bym chciał. Potrzebuję chwilki, spokojnych treningów no i baterie powinny być naładowane na wrześniowe biegi, w których nie będzie już 'przebacz' ⚡
Pierwszy z nich to Maraton Warszawski 🏃♂️
A drugi, trochę wcześniej… zdradzę Wam już wkrótce 😉
Do zobaczenia na trasie — w zdrowiu i z ogniem w nogach! 🔥
Fot. by Jpphoto.pl Jarosław Piętka 🙌
05/08/2025
Świat zawsze szuka równowagi… ☯️ i jak widać – znajduje ją też na trasach biegowych ☝️
5 dni przed DwuMaraton Polskiego Ultra – wygrywam Ultramaraton Powstańca 1944 💥 Choć przed startem miałem w głowie tylko jedno pytanie: czy ta noga w ogóle dowiezie mnie do mety?
A tu niespodzianka – zwycięstwo, dwóch mocnych rywali za mną. Euforia level hard 🏆
Ale świat nie lubi przesady… więc na Dwumaratonie u Paweł Żuk (300. maraton – SZACUN Paweł! 🙌) zaliczam piękny powrót do pokory 😇
Pierwszy dzień? Totalny kryzys, nogi jak z waty.
Drugi dzień? Trochę lepiej, ale 3:18 na mecie… 🙈 szkoda gadać.
Ultra to nie matematyka. To chaos, pot, łzy, ból... czyste szaleństwo 😁
Ale co tam, łyk Gaminate Polska i lecimy dalej – nogi nie po to są, żeby stały w miejscu 💪 😉
Fot by Jpphoto.pl Jarosław Piętka 🤝
29/07/2025
🏆 Ultramaraton Powstańca 1944 – 63 km, Wieliszew
Czas: 4:37:21
Miejsce: 1.
Serce: ...cały czas na 200%
To była piękna historia napisana razem z Tomasz Szałachowski i Paweł Witkowski - Biegający informatyk – ścigaliśmy się praktycznie do ostatnich kilometrów. Przez większość dystansu wisiałem gdzieś na 3. miejscu, Tomka nie widziałem, Paweł 200-300 metrów przede mną… aż nagle – 10 km do mety – wchodzę na prowadzenie i lecę po swoje! 🔥
Ale dobra… czas na spowiedź biegacza bez formy 😅
👉 od początku lipca trenowałem z bólem – pachwina, potem plecy – zamiast biegać, uczyłem się raczej chodzić na nowo
👉 tętno szalało jakby biegło za mnie – 5:00/km i 145 uderzeń, serio?🙈
👉 dopiero 2-3 dni przed startem przyszedł przełom – po fizjo lecę 4:20 bez bólu i z twarzą (...nooo prawie 😅 )
Na starcie założenie było jedno: ukończyć w zdrowiu. Trzymałem swoje tempo, nie szarpałem… aż w końcu wszystko kliknęło. Gdy po 30 km poczułem zjazd – szybka reakcja: tabletka z kofeiną, magnezowy shot i tubka jagodzianki od firmy na „Ł” 🍇 – po 5 km byłem jak nowonarodzony.
🚀 Do tego oczywiście moje must-have'y:
🧃 Gaminate Polska Hydration od samego rano – bo jak ciało mówi „stop”, to izotonik mówi „jeszcze trochę!”
🕶 Okulary Tatrio – chronią przed słońcem, owadami, a nawet i rywalami, którzy patrzą z niedowierzaniem 😎 ;)
Teraz kilka dni regeneracji – coś lekkiego na nogach i widzimy się w piątek na DwuMaraton Polskiego Ultra u Pawła Żuka! Może bez petardy jak w zeszłych latach, ale coś tam się jeszcze pobiega 😉
15/07/2025
🎾 Novak Djokovic? Świetny tenisista.
🥤 Jego izotonik? Całkiem, całkiem spoko.
💙 Ale Gaminate znów wygrywa!
Długo czekaliśmy na godnego rywala dla Gaminate Polska Hydration 😎 spójrzmy:
💥 13 witamin vs 2
🤝 6 elektrolitów vs 6 elektrolitów
💥 3,49 zł vs 9,10 zł 😳
Jaka konkluzja?
GAME, SET, MATCH - GAMINATE 🏆🎉
Saszetka Gaminate Hydration to po prostu najlepszy wybór – dla biegaczy, sportowców i każdego, kto chce nawadniać się z głową 💧⚡
📸 Spójrz na grafikę i sam zdecyduj 👇
14/07/2025
"Cyfrowa twierdza"... A może raczej... cyfrowy labirynt? 🚧
Wpadłem do niego kiedyś z hukiem. Tak nazwałem pułapkę liczb, statystyk i cyferek, które miały pomóc, a zaczęły rządzić moimi treningami. Kilometry, kalorie, kroki, wyzwania z aplikacji – wszystko musiało się zgadzać. Tylko zapomniałem, że ciało to nie algorytm ☝️
Trening miał być na 14 km? Robiłem 20, bo „co to szkodzi?”. Ano... szkodzi. Zwłaszcza jak wpada sie w wir tych 20 km i robi się je już codziennie, bez względu na typ treningu. Bo przecież statystyki muszą wyglądać epicko, nie?
A najlepszy hit? Plan mówi: rower. Już kask na głowie, maszyna gotowa – i nagle STOP. Bo przecież rower nie doda kroków do dziennego licznika 🙈 Więc zostawiam wszystko i idę biegać. Bo liczby. Bo kroki. Głupie, co? 😅 ale niestety prawdziwe.
Dziś zaczynam z tej twierdzy wychodzić. Krok po kroku. Bez licznika. 💪 ku lepszemu 🔥
A Ty? Też byłeś w cyfrowej twierdzy? A może nadal szukasz wyjścia?
11/07/2025
Kontynuując trochę ostatni temat… Powiem Wam coś w tajemnicy 😉
Wielu biegaczy – tych znanych, lubianych, śledzonych – raczej nie dzieli się na socjalach swoimi porażkami, kontuzjami czy trudniejszymi momentami ⛔️
Tak, serio. Bez nazwisk ☝️, ale znam kilka takich osób z tysiącami obserwujących, którzy z dumą wrzucają kolejne sukcesy – rekord na zawodach, pierdyljon kilometrów na treningu w tempie odrzutowca… i to wszystko na tętnie jak po spacerze z psem 😉
Ale jak coś pójdzie nie tak – przeciążenie, uraz, mentalny dół – to nagle… cisza 🤫 Znikają. A potem wracają jak gdyby nigdy nic, z info, że „teraz to już tylko dla funu”, „zmiana planów” albo „idziemy po swoje” i takie tam 😁
I wiecie co? Spoko. Każdy ma prawo pokazywać tyle, ile chce. Nie każdy czuje się komfortowo, mówiąc o trudniejszych momentach. I to jest okej.
Ale chciałbym tylko przypomnieć – nam wszystkim, obserwatorom tych biegowych herosów – że porażki, problemy i kontuzje to część sportowego życia. A już szczególnie naszego, amatorów.
Nie wszystko zawsze idzie jak po sznurku. Czasem boli. Czasem się nie chce. Czasem trzeba się zatrzymać.
I to też jest okej - to część procesu, który trzeba przejść. 💪
Grunt to się nie poddawać, wyciągać wnioski i czerpać ze sportu radość – nawet (a może zwłaszcza?) wtedy, gdy nie jest idealnie 😎