24/08/2026
🏔️🚵♂️ Shuttle z Izersky Collective — czyli weekend, w którym pogoda też chciała pojeździć z nami 😂
Sobota należała do Panów… i deszczu 🌧️😎
Śliskie skały, mokre ścieżki i kilka niespodzianek po drodze — podobno było „ciekawie” 😂
Panowie dzielnie testowali przyczepność, technikę i granice swojego rozsądku 😜💦
A Panie? No cóż… my poczekałyśmy na lepszą pogodę 😂☀️🐆
W nowych, panterkowych koszulkach od Studio Povaga ruszyłyśmy w niedzielę z Adrianem i Miłoszem z IZERSKY CLLCTV ENDURO GUIDE.
Słońce świeciło, góry wyglądały jak z bajki, a trasy… same się prosiły, żeby je przejechać 🚵♀️🔥
Góry Izerskie i Karkonosze to mały endurowy raj 💚🌲 Wrzosy, mchy, porosty, soczysta zieleń i promienie słońca przeciskające się przez drzewa ✨
No i te trasy… można się zakochać!
Adrian i Miłosz — świetna robota! 🙌
Prowadzili nas tak, że chciało się, aby ten dzień się nie skończył 🫶
Panowie mieli swoje mokre przygody, Panie swoją panterkową niedzielę… 🐆😎
Bilans? Wszyscy wracamy zadowoleni 💪
Na pewno wrócimy w Izery i Karkonosze. I na pewno znowu do Izersky Collective! ❤️🏔️
28/06/2026
🚵♂️🌙 Nocna jazda MTBrusalka vol. 270 & vol. 271 za nami! 🌙🚵♀️
Dwie wyjątkowe nocne wyprawy, dwa różne kierunki, ale jedna wspólna rzecz – świetna ekipa i niezapomniana atmosfera! 🔥
Wtorkowe nocne kręcenie (vol. 270) zabrało nas na Dziewiczą Górę 🌲⛰️, gdzie czekały leśne ścieżki które w nowej odsłonie poprowadziły nas na dziewiczą.
Były podjazdy i efektowne zjazdy.
Piątkowe nocne (vol. 271) obrało kierunek Rokietnica 🌯🚴, a nagrodą za kilometry był wspólny wypad na kebaba – bo po dobrej jeździe apetyt dopisuje 😎
Mimo upalnych dni wieczorne temperatury były idealne do jazdy, a ciepła noc tylko dopełniła klimat tych dwóch spotkań 🌌
Pogoda dopisała, trasy dały mnóstwo frajdy, ale jak zawsze największą wartością była ekipa ❤️
Dzięki wszystkim za wspólne kilometry! Do zobaczenia na kolejnych nocnych przygodach 🚵♂️🔥
26/06/2026
🌊🚣♀️
Pienińskiej przygody ciąg dalszy… czyli rafting po Dunajcu! 🏔️😎
Na wielki finał naszej pienińskiej ekspedycji zostawiliśmy sobie prawdziwą perełkę – spływ pontonami Dunajcem 🚣♂️🌊
Emocje zaczęły się jeszcze przed wejściem do wody… najpierw losowanie składów 🎲,
potem zacięta walka o zaszczytne stanowisko sternika roku 🧭😂 (bo przecież każdy wiedział, że to on poprowadzi ekipę po zwycięstwo 😜).
A potem? Już tylko czysta frajda! 🤩
Szukanie uskoków, rwącego nurtu i miejsc, gdzie pontonem można było trochę bardziej „poturlać” ekipę 🌊💦
Oczywiście nie mogło zabraknąć najważniejszej konkurencji – bitwy wodnej na pagaje ⚔️🚣♀️ i bezlitosnego chlapania przeciwnych drużyn 💦😂
Może nie był to rafting rodem z Zambezi w Afryce 🐊🌍, ale poziom zabawy, śmiechu i dziecięcej radości był zdecydowanie światowy 🏆😄
A do tego bonus – Dunajec pokazał nam Pieniny z zupełnie innej perspektywy 🏔️✨
Idealne zakończenie kilku dni pełnych rowerów, trekkingu, gór, wyzwań i wspólnej przygody ❤️
26/06/2026
🚴♀️🥾 5 i ostatni dzień naszej pienińskiej eksploracji… i oczywiście nie mogło zabraknąć przygody! 😎🏔️
Żar lał się z nieba 😂, ale komu by to przeszkadzało?!
My nie z tych, co siedzą pod dachem i w cieniu 😉
🚴♂️ Grupa rowerowa ruszyła na ambitną petardę 🔥
Jaworki ➡️ Przehyba ➡️ Radziejowa
37 km i ponad 1000 m przewyższenia dało nam konkretnie popalić 💪😅
Ale za to… widoki z góry na Tatry wynagrodziły wszystko 🏔️✨
A ścieżki? Czyste MTB 💥 Korzenie, kamienie, naturalne single i epickie zjazdy 🤘🚵♀️
🥾 Grupa trekkingowa też nie odpuściła!
Jaworki ➡️ Wąwóz Homole ➡️ Wysoka ➡️ Durbaszka ➡️ Wysoki Wierch ➡️ Palenica
Czyli cały dzień zachwytów nad majestatem pienińskich krajobrazów 🌲🏔️😍
To był kolejny dzień pełen uśmiechu i pięknych chwil ❤️
Ale… nogi chyba już oficjalnie ogłaszają protest 😂🦵
🚴♂️🥾 Rower i trekking – wystarczy!
Czas na finałową atrakcję… 🌊🔥
Jutro wskakujemy na rafting na Dunajcu 🛶💦
I powiemy tylko jedno…
EKIPA JEST PODJARANA NA MAXA! 🤩🔥
25/06/2026
🔥 Dzień w Pieninach level HARDCORE 🔥
Gorąco? Było. Łatwo? Absolutnie nie 😅
Ekipa rozpadła się dziś na 3 fronty — dwie grupy rowerowe i jedna trekkingowa… i każda dała sobie konkretny wycisk 💪🔥
🚴♀️ Grupa nr 1 ruszyła wzdłuż Popradu na słowacką stronę 🇸🇰 — piękne widoki, ale liczby mówią same za siebie: 100 km i 1800 m przewyższenia 😮💨🔥
🚵 Grupa nr 2 postanowiła zrobić rzeczy niemożliwe… czyli zdobyć Wysoką na rowerach 🙈 (a momentami bardziej „z rowerem na plecach” 😂).
Do tego kilka odcinków specjalnych, które długo zostaną w pamięci 😎
🥾 Grupa nr 3 wybrała trekking i też nie odpuszczała — 20 km i 1400 m up 💪🏔️
Na trasie topowe miejscówki Pienin: Trzy Korony, Sokolica, Wąwóz Szopczański, Schronisko Trzy Korony i ruiny zamku 🏰✨
Powoli wychodzi zmęczenie… i to takie prawdziwe 😅
W tym upale każdy kilometr, każdy podjazd i każde podejście czujemy już mocno ☀️🔥
Ale właśnie za takie dni kochamy te wyjazdy ❤️🚴♀️🥾
Zmęczeni? Tak. Zadowoleni? Jeszcze bardziej 😍
23/06/2026
🚴♀️🔥 Kolejny dzień rowerowej przygody i… wszystko dziś zagrało na 100%!!! 🔥
Cel był jeden – dotrzeć do Ścieżki w koronach drzew (Chodník korunami stromov) 🌲✨
Drewniany chodnik zawieszony wysoko wśród drzew, mega ciekawe przystanki edukacyjne, 32-metrowa wieża widokowa i panoramy, które robią totalne WOW 🤩🏔️
A widoki? Petarda! 💥
Tatry, Gorce, Magura Spiska, Pieniny i Beskid Sądecki w jednym kadrze 😍📸
I to wszystko dosłownie rzut beretem od polskiej granicy – w przepięknej Dolinie Bachledowej 🇸🇰
Nie było łatwo… podjazdy dały znać o sobie 💪, a żar lejący się z nieba zrobił swoje ☀️🔥
Ale uśmiechy na twarzach mówiły wszystko – było warto! 😎
Krajobrazy 🔥
Pogoda 🔥
Ekipa 🔥
Widoki 🔥
A dzisiejszy zjazd? Bajka 🚵♀️💨
Pomiędzy trawami, paprociami, wśród zieleni – czysta rowerowa magia 🌿✨
Po takiej trasie nagroda mogła być tylko jedna 😋
Wyśmienita kolacja w Spizarni w Szczawnicy 🍽️🥂
A wieczorem… już tylko basen 🏊♀️, chillout 😌 i kolejna imprezka w apartamentach Kornaje 🎶🍹
22/06/2026
Dzień 2 – Pętla Spiska 🚴♀️🏔️
Miało być pięknie… i było! 😍
Wodospad w Kacwinie 💦, klimatyczna Osturňa z jej regionalnymi domkami 🏡, słowacki bar na uzupełnienie elektrolitów 🍻 i my — gotowi na finałowy podjazd z nachyleniem ok. 15% 💪🔥
Wtoczyliśmy się już prawie na szczyt… i wtedy pogoda otworzyła przed nami bramy burzowego piekła 🌩️😅
Z nieba poszło wszystko:
grzmoty jak armaty 💥, błyskawice ⚡, deszcz jak z wiadra 🌧️ i gradobicie 🧊.
Dosłownie w kilka minut 22 osoby zamieniły się w kompletnie przemoczonych rowerowych wojowników 😂🚴 z bajorem w butach
Chroniliśmy się pod każdym możliwym mikro daszkiem, na prywatnych posesjach i gdzie tylko się dało… ale natura dziś powiedziała: „sprawdzam!” 😈
Mimo że byliśmy już prawie na finiszu podjazdu — rozsądek wygrał. Zawracamy.
A zjazd?
Zwykle najlepsza część… dziś był raczej ekstremalnym spływem rowerowym w dół góry 🌊🚴♂️😂
Takiej burzy chyba nikt z nas jeszcze nie zaliczył.
Pętla Spiska zapamiętana na długo! 💙🏔️
( a właściwie 1/2 pętli... bo kiedyś będzie trzeba ją dokończyć 😜)
21/06/2026
🎲🚴♀️ Dziś MTB Rusałka Poznań wygrała los na pogodowej loterii! 😎🌤️
Prognozy brzmiały jak zapowiedź końca świata 🌧️💦 — „będzie lać, będzie gnój, będzie dramat”… a my?
A my jak zwykle zrobiliśmy swoje 😁💪
Na całej 70 km trasie Velo Czorsztyn udało się złapać same magiczne okienka pogodowe ✨🚴♂️.
Deszcz? Owszem… ale grzecznie przeczekany w knajpkach przy dobrej kawce ☕🍰 i lodach 🍦😜.
Tak się właśnie jeździ — z głową i z przyjemnością 😉
A sama trasa? Bajka! 🏔️😍
Pieniny, Jezioro Czorsztyńskie, widoki jak z pocztówki 📸🌊.
Taki trochę alpejski klimat 🇨🇭… tylko woda mniej turkusowa, a góry odrobinę niższe 😄
Ale za to klimat, atmosfera i ekipa — pierwsza klasa ❤️🚵♀️
A wisienka na torcie 🍒?
Jonaszówka pierwszej klasy w pełnym słońcu ☀️🔥 — kto jest w grupie, ten wie… i wie, że takie momenty robią robotę 😁🙌
04/06/2026
16-osobowa ekipa ruszyła na podbój niemieckiej stolicy.
Był Mur Berliński, Reichstag, Brama Brandenburska, Alexanderplatz, Ku'damm i oczywiście obowiązkowe kręcenie się po Tiergarten jak i wiele innych ciekawych miejsc... 🌳🚴♂️
Sprawdziliśmy czy Wieża Telewizyjna nadal stoi 📡 i zameldowaliśmy się pod Kolumną Zwycięstwa 🏆
Kilometry wpadały, zdjęcia robiły się same, a tempo zwiedzania było tak zawrotne, że niektórzy pytali, czy to już etap Tour de Berlin 😎 ( zwłaszcza ostatnie 30 km od hotelu 😜)
Było trochę historii, trochę architektury, dużo śmiechu i jeszcze więcej rowerów.
Berlin - część 1 zaliczony, 100 km "pykło" nie wiadomo kiedy, nogi zmęczone, ale banan na twarzy został! 🍌😁🚴♀️🚴♂️
Jutro część 2 i 105km w planie 💪 będzie co kręcić... oj będzie 🔥🚴♂️🔥