30/09/2023
Rower - KOLEKCJA VENTO (pierwsze wrażenia) [cz. 4 - Szybkie podsumowanie]
Sezon rowerowy trwa nieustannie, jednak tym wpisem chciałbym zakończyć serię postów poświęconych opisowi pierwszych wrażeń z użytkowania nowej kolekcji VENTO. Już niebawem pasuje przejść do tematu związanego z treningiem przygotowującym do sezonu skiturowego (bo taki najlepiej zacząć nie później niż te 3 miesiące przed sezonem), i tu akurat rower używany cyklicznie w ciągu roku może stanowić nienajgorszy fundament, ale do szczegółów.
Podsumowując, jeśli traktujesz rower jako doskonałą letnią, górską alternatywę dla zimowych wycieczek skitourowych. Używasz i cenisz sobie komfort jaki daje skitourowa kolekcja Sella, to zdecydowanie latem podczas rowerowych górskich wyjazdów niemniej docenisz VENTO.
Jeśli nie wiele te kolekcje Ci mówią, a cenisz sobie maksimum komfortu w trakcie uprawiania aktywności zarówno podczas podchodzenia z rowerem, podjazdów, jak i zjazdów w warunkach, których nigdy nie da się przewidzieć w stu procentach – to zdecydowanie warto w VENTO się zaopatrzyć 😊
Powiem więcej. Dzięki kapsułowemu charakterowi kolekcji, śmiało mógłbym ją polecić nie tylko rowerzystom, ale też piechurom, czy nawet wspinaczom. Jestem przekonany, że zarówno lekkość i oddychalność koszulki, jak i wygodny krój rozpinanych spodni, oraz ich wytrzymałość doskonale znalazłyby swoje zastosowanie w skałach czy na panelu, dzięki czemu skutecznie można by zawęzić ilość rzeczy z letniej garderoby. Stylowa oraz pasująca do wielu produktów kolorystyka sprawia natomiast, że obecnie chętnie zakładam Vento również na codziennie eksplorowanie miejskiej dżungli.
Swoją drogą ciekawa zagrywka ze wcześniejszym udostępnieniem kolekcji tylko w jednym sklepie stacjonarnym w Polsce. Możliwości przymierzenia kolekcja jedynie w stolicy, towarzyszy pewna doza prestiżu. Na szczęście już w przyszłym sezonie cała kolekcja dostępna będzie nie tylko na Warszawskich Alejach Jerozolimskich, a m.in. pojawi się także w salonie Mountain Shop w moim mieście Poznaniu, oraz moim ex mieście - Rzeszowie. Tych bardziej cierpliwych nie powinno więc wiele ominąć.
PS. Do krótkiego opisu widocznego na fotkach plecaka i kasku postaram się jeszcze wrócić, a póki co
Do zobaczenia! 😊 Salewa Store Warszawa
21/08/2023
Teraz mycie rowerku, chill i powrót do pracy i przerwanej rehabilitacji z jeszcze większą ochotą do korbienia. Na szczęście sezon rowerowy ma się w najlepsze, więc nie chowamy naszych maszyn :)
Ze Świnoujścia na Hel i z Helu do Gdyni z atrakcjami po drodze :)
21/08/2023
Następnie przyszła kolej na zorganizowanie dlugo planowanej wycieczki rowerowej ze Świnoujścia na Hel, na którą zapraszaliśmy chętnie wszystkich zainteresowanych współudziałem :) nie zebrała się tak duża ekipa jak zakładaliśmy, a i kilka rzeczy trzeba było dostosować na przekór wcześniejszych ustaleń, ale i tak było super.
Kolanko, pogoda i sprzęt dopisały. Wyzwanie z punktu widzenia dystansu okazało się o wiele mniej wymagające niż zakładaliśmy, dlatego k**i nas powtórka w zdecydowanie mniejszym limicie czasowym i wagowym^^. Generalnie mega polecamy.
Druga część to wycieczka rowerowa ze Świnoujścia na Hel :)
21/08/2023
No i po urlopie. 1 część spędzona w Myczkowcach, gdzie jako wychowawca i instruktor prowadziłem zajęcia na wodzie i samoobronę z harcerzami z 59 Wodna Drużyna Harcerska
..
No i po urlopie. 1 część spędzona w Myczkowcach, gdzie jako instruktor i wychowawca prowadziłem zajęcia na wodzie i samoobronę z harcerzami z 59WDH...
14/07/2023
Rower - KOLEKCJA VENTO (pierwsze wrażenia) [cz. 3 - Rozpinane hybrydowe spodnie z konopi]
Co tu dużo mówić... Rozpinane spodnie to sztos!
Techniczny i rowerowy krój o przemyślanym składzie. Główny materiał to „Alpine H**p Ripstop” o gramaturze 205g/m2, składający się w 53% z wytrzymałej konopi, 44% z pochodzącego z recyclingu poliestru oraz z 3 procentową domieszką elastanu. Natomiast umieszczone w miejscach najbardziej narażonych na przepocenie wstawki (krok oraz wewnętrzna strona ud, a także odcinek lędźwiowy i cienki pasek po wewnętrznej stronie nogawek), to nieco grubszy niż w przypadku koszulki, ale wciąż cienki Durastretch (145 g/m2), będący mieszanką poliamidu i elastanu.
W praktyce taki dobór materiałów gwarantuje sporą wytrzymałość, oraz w połączeniu z krojem wprost stworzonym do jazdy na rowerze, zapewnia również nie lada wygodę i wysoki poziom oddychalności.
Lecąc od samej góry, w spodniach umieszczono elastyczne rzepy, za pomocą których możemy dopasować produkt w pasie odpowiednio do naszych gabarytów, natomiast na odcinku lędźwiowym za cienką softshelową listwą znalazło się miejsce dla sporej wentylacji stworzonej z cienkiej i elastycznej siateczki.
Sposób odpinania nogawek , to już dobrze znany z kolekcji speed hikiingowej, a mianowicie z modelu Pedroc 2/1 DST patent, polegający na poprowadzeniu zamka niestandardową spiralą. Dzięki temu nie ma on bezpośredniej styczności z ciałem i nie wpływa na ograniczanie ruchów podczas intensywnego pedałowania. Ponadto, kiedy nogawki są zasunięte, po wewnętrznych stronach spodni tworzy się nieodstająca listwa wentylacyjna, znacznie poprawiająca przepływ powietrza. Kiedy natomiast nogawki odepniemy, ukażą się nam spodenki MTB o dłuższym kroju niż by na to wskazywało miejsce umieszczenia spiralnego zamka. Odpinanie i zakładanie nogawek jest bezproblemowe i przebiega sprawnie.
To, co zrobiło na mnie szczególne wrażenie, to wielkość i przemyślana lokalizacja kieszeni udowej (czy też raczej kulszowo goleniowej) oraz impregnacja DWR.
Kieszeń bez problemu zmieściła sporych rozmiarów smartfon (bo zabezpieczonego pancerną obudową Samsunga Galaxy S22 Ultra), pozwalając na bardzo łatwe i szybkie sięganie po niego, kiedy tylko miałem na to ochotę (oczywiście nie polecam bawić się telefonem w trakcie jazdy, ale jedną relację dla Was nagrać musiałem. Przysięgam, że zachowałem przy tym szczególne środki ostrożności) W każdym razie nic się nie klinowało i zarówno wyciąganie, jak i chowanie telefonu trwało dosłownie sekundę. Lokalizacja urządzenia sprawiała, że było ono zupełnie nieodczuwalne w trakcje jazdy, a ponadto dzięki tylnemu umieszczeniu, telefon był doskonale chroniony przed wilgocią podczas „korbienia” w intensywnym deszczu.
Wybrany przeze mnie kolor kolekcji początkowo nie wydał mi się specjalnie praktyczny dla roweru enduro, jednak urzekło mnie nawiązanie do kolorów lasu, a także spójność kolorystyczna z moimi miodowymi Five Ten`ami (ale dziś nie o nich). Impregnacja natomiast doskonale wpłynęła na poprawę tej praktyczności, pozwalając dosłownie strzepać brud, którego już po chwili zjazdu szczególnie na spodniach nie brakowało. W konsekwencji bez żadnego prania (mimo że do flejtuchów nie należę) nie zawahałem się ubrać setu ponownie dnia następnego, tym bardziej że wszystko nie tylko względnie czysto wyglądało, ale i dzięki użytym materiałom – naprawdę świeżo pachniało. 😊
W następnych postach może walnę krótkie podsumowanie, oraz napiszę coś o widocznym na fotach kasku oraz plecaku.
Do zobaczenia!
Fotografie w plenerze: Damian Brączkowski
Salewa Store Warszawa Salewa24.pl Mountain Shop Poznań Tymczasem w Górach
05/07/2023
Rower - KOLEKCJA VENTO (pierwsze wrażenia) [cz. 2 - koszulka Merino/Tencel]
Nie mniejsze wrażenie od omawianej w poprzednim poście bielizny z wkładką zrobiła na mnie koszulka z dokładnie tego samego materiału głównego, z tą różnicą że jego gramatura w tym wypadku to 120 g/m2. Miejsca newralgicznie, takie jak ramiona, o które opierać się będą szelki plecaka, wykonane są z dobrze znanego z wielu produktów Salewy, rozciągliwego w czterech kierunkach, softshellowego materiału Durastretch, jednak w nieco lżejszej wersji. „Durastretch Light PFC Free Bluesign” o gramaturze 96g/ m2 jest świetnym kompromisem między lekkością, a wytrzymałością.
Krój koszulki zupełnie nie ograniczający ruchów. Czuć wyraźną lekkość i przewiewność. Tył, jak przystało na odzież rowerową – zauważalnie przedłużony, by podczas jazdy nie pozwolić na odsłonięcie odcinka lędźwiowego. Warto natomiast zwrócić uwagę na dobór rozmiaru. W przypadku tego modelu wybrałem rozmiar większy niż ten noszony na co dzień, ponieważ przód koszulki w moim rozmiarze wydawał mi się odrobinę za krótki.
Najlepsze smaczki zostawiłem jednak na koniec. Zalety dziewiczej wełny merino są już zapewne znane wszystkim, którzy takowej bielizny mieli możliwość używać, jednakże w omawianej bieliźnie i koszulce rowerowej, jakoś odczułem je po stokroć, na co pewnie miało wpływ również wcześniej wspomniane towarzystwo włókien Lyocel.
Wełna merino tworzy bowiem bardzo specyficzny i nad wyraz stabilny mikroklimat między ciałem a warstwą odzieży. Do tej pory mając w swojej garderobie głownie grubsze i cieplejsze warianty bielizny zimowej z merino (getry skitourowe i bluzki) nie doceniałem aż tak bardzo tego materiału, lekko z przymrużeniem oka oceniając dwoistą (utrzymującą ciepło a zarazem chłodzącą) naturę merynosów. Dopiero produkty letnie merino, takie jak właśnie bielizna i koszulka Vento, pozwoliły mi dosłownie na własnej skórze doświadczyć wszystkich plusów płynących z użycia właśnie takich a nie innych materiałów.
Proces wchłaniania przez wełnę wydzielanej przez organizm wilgoci ma egzotermiczny charakter. Mówiąc po ludzku, towarzyszy mu wydzielanie ciepła. Jednak uwalnianie wilgoci do atmosfery (parowanie) jest procesem chłodzenia. Zaletą struktury wełny merino jest to, że nie naraża ona organizmu na nagłe (dynamiczne) zmiany temperatury, pozwalając o wiele bardziej tolerować zarówno zimno jak i ciepło. Dzięki wełnie merino przejście z jednego w drugie jest zdecydowanie bardziej płynne (mniej nagłe) niż w przypadku innych materiałów. Innymi słowy, funkcja „wyrównywania” temperatury przez wełnę daje naszemu organizmowi możliwość dużo lepszego zaadaptowania się do zmiennych warunków, czego doskonale doświadczyłem podczas testów.
Pogoda nieciekawa. Mocny, uporczywy deszcz. Kilka kilometrów jazdy przemoczonym. Następnie krótkie przejaśnienia, pozwalające wyschnąć i porobić kilka zdjęć, by za moment znowu przemoknąć w kolejnej ulewie…
Ruch, brak ruchu, mokro, sucho. Przy takiej zmienności wełna merino jest niezastąpiona, pozwalając spokojniej dostosować się ciału do różnych warunków właśnie dzięki wspomnianemu wyżej braku odczuwania (za jej zasługą) nagłych zmian temperatury ciała.
Reasumując. Bielizna z wkładką oraz koszulka rowerowa Vento, to najlepsze co ostatnimi czasy miałem na sobie, a co ze spodniami?
Dowiecie się nebawem :)
Do zobaczenia!
Fotografie w plenerze: Damian Brączkowski
Salewa Store Warszawa Salewa24.pl Tymczasem w Górach Mountain Shop Poznań
30/06/2023
Rower - KOLEKCJA VENTO (pierwsze wrażenia) [cz. 1 - bielizna z wkładką]
Po wczorajszej zapowiedzi, postanowiłem kuć żelazo póki gorące i ruszyć z recenzją bez zbędnej zwłoki.
Nie trudno zgadnąć, że w pierwszej kolejności na świecznik wziąłem to, co jako pierwsze zakładam na … pupę 😊 Rozciągliwe w dwóch kierunkach spodenki z wkładką już po pierwszym założeniu (a nawet przed nim, kiedy przyjrzymy się metkom) dają wyraźnie znać o tym, że Salewa w swojej nowej kolekcji nie miała zamiaru godzić się na żadne kompromisy i celuje w mocno wymagającego klienta.
Świadczy o tym zarówno jakość użytych materiałów, sposób wykonania, komfort użytkowania (będący wypadkową dwóch powyższych), a także odpowiedzialność za planetę wyrażona w zrównoważonej produkcji.
Główny materiał, znajdujący się w miejscach najbardziej narażonych na przegrzanie, to cienka miękka i wygodna siateczka wykonana z materiału o nazwie „Alpine Merino/Tencel Jersey „ o gramaturze 160g/m2. Pod nazwą tą kryją się: alpejskia dziewicza wełna merino (43%) oraz posiadający właściwości „chłodzące” materiał Tencel (Lyocel) - 44%, o których wypadałoby napisać osobny artykuł. Pozostałe 13% to wspaniale oddychający i elastyczny poliamid.
Siateczka, jak to siateczka – nieco prześwitująca, ale musimy pamiętać, że jest to bielizna pod spodenki MTB i w pierwszej kolejności w jej doborze należy patrzeć na komfort i oddychalność. Nie moglibyśmy z kolei mówić o ich wysokim poziomie bez odsłonięcia tego i owego 😊
Pozostały materiał to ukryta pod nazwą „Mesh Bike Poliamid” mieszanka Poliamidu i Elastanu w proporcjach 92/8 o gramaturze 110g/m2. Również bardzo przyjemny w dotyku materiał, który nie wykazuje żadnych negatywnych skutków przepocenia, dając poczucie ekspresowego odprowadzania nadmiaru wilgoci.
Nie można zapomnieć o najważniejszym – 10 milimetrowej wyprodukowanej w stu procentach we Włoszech wkładce, która sprawia że w czasie użytkowania paradoksalnie właśnie można o niej zapomnieć (ale tylko w pozytywnym znaczeniu tego słowa). Od i właśnie największy „paradoks VENTO”
Po pierwszym dniu testów, gdzie przejechałem na moim Endurasie co prawda zaledwie czterdzieści parę kilometrów już wiedziałem, że tego właśnie szukałem. Podczas aktywności naprawdę zapomniałem, że mam pod spodenkami bieliznę z wkładką, ciesząc się jedynie z tego, że moje siodło stało się jakieś takie zaskakująco wygodne i komfortowe. Nic nie gniotło, nie zwijało się, nie wrzynało zarówno podczas jazdy jak i prowadzenia roweru. Zdecydowanie nie można się do niczego przyczepić, za to można cieszyć się komfortem i to również w niesprzyjających warunkach pogodowych, do których to właśnie miałem „szczęście”.
Za wspomnianą wygodę odpowiedzialna jest firma Elastic interface, której zapewne rowerowym wyjadaczom przedstawiać nie trzeba. Przeznaczone różnym „typom” cyklistów wkładki Elastic Interface możemy znaleźć w produktach najbardziej znanych marek rowerowych na świecie. Teraz również w Salewie, która to skutecznie zadbała o odpowiednie dobranie wkładki pod kątem uniwersalności, tak aby była ona równie wygodna na siodle, jak i poza nim. Co tu dużo gadać. W moim odczuciu rzeczywiście udało się ten cel zrealizować.
Dla zainteresowanych, link do tego produktu wklejam w komentarzu :)
Fotografie w plenerze: Damian Brączkowski
Źródło fotografii produktowej: Salewa24.pl
Salewa Store Warszawa Salewa24.pl Mountain Shop Poznań
Pozdro
29/06/2023
ROWER
Wakacyjna tematyka postów na Doszpej SIĘ wstępnie miała obracać się stricte wokół turystyki górskiej i wspinu, jednak z racji wciąż trwającej rehabilitacji, czeka na Was morze rowerowych treści. Od testów rowerowego super wdzianka pod MTB/Enduro, na grawalowej - bikepackingowej (mam nadzieję, że udanej) wycieczce ze Świnoujścia na Hel skończywszy.
I tak...
Z uwagi, że wpadła mi w ręce, a dokładnie na moje ciałko nowa kolekcja VENTO i nie będę ukrywać - zrobiła na mnie spore wrażenie, pomyślałem że napiszę o niej kilka słów. Postaram się zwrócić szczególną uwagę na użyte materiały, krój, funkcjonalność oraz dobór odpowiedniego rozmiaru dla tych, którzy z jakichś powodów nie mogą pozwolić sobie na nabycie kolekcji w sklepie stacjonarnym. Tym bardziej, że fizycznie omawiane produkty w chwili obecnej zakupić można jedynie w sklepie Salewa Store Warszawa na Alejach Jerozolimskich w Warszawie.
Napociłem się troszkę, żeby zwrócić uwagę na jak najwięcej szczegółów, dlatego też mając na uwadze fakt, że fb nie jest idealnym środkiem do przekazywania tak zawiłych informacji, liczę że niektórym z Was nie będzie przeszkadzał blogowy charakter tego profilu i z przekazywanych treści weźmie dla siebie to, co uzna za wartościowe.
Także Salewa VENTO. Zaczynamy!
Salewa Store Warszawa Salewa24.pl Mountain Shop Poznań Tymczasem w Górach
Fot. Damian Brączkowski
08/05/2023
DOBÓR UNIWERSALNYCH BUTÓW TREKKINGOWYCH (CZ. 5 - DOBÓR ODPOWIEDNIEGO ROZMIARU)
Kolejną wartą poruszenia kwestią jest wybór rozmiaru. Zauważyłem, że początkujący skiturowcy i wspinacze często mają w zwyczaju decydować się na zbyt duże rozmiary butów, piechurzy natomiast zupełnie odwrotnie. Nie istnieje idealny przepis na optymalne dobranie butów na odległość, ponieważ nic nie zastąpi możliwości ich przymierzenia. Każda stopa jest inna, dlatego bardzo ważny jest przemyślany i świadomy wybór, gdyż bardzo często od wygodnych i prawidłowo dobranych butów zależeć będzie powodzenie naszej wyprawy. Poniżej przedstawię kilka istotnych wskazówek, które na pewno pomogą we właściwym wyborze butów trekkingowych/górskich. Instrukcja ta będzie się różnic w przypadku dobierania butów skiturowych czy wspinaczkowych, gdyż te z racji odmiennego przeznaczenia mają nam zapewnić również odmienne, konkretne właściwości użytkowe (a i o tym w dobie rosnącej popularyzacji skituringu w Polsce myślę kiedyś kilka zdań dla Was skleić) Wracając:
1. Na mierzenie najlepiej udaj się w drugiej połowie dnia, kiedy stopa jest już lekko zmęczona i podpuchnięta (zapewni to podobne warunki jak podczas wędrówki)
2. Przygotuj sobie górską skarpetę, która jest nieco grubsza od klasycznych skarpet.
3. Zacznij mierzenie od modelu, którego wkładka jest min. 5mm dłuższa od Twojej stopy. W przypadku butów do turystyki zimowej warto brnąć w nieco większe rozmiary.
4. Dokładnie zasznuruj mierzony model a następnie przejdź się, sprawdzając czy podczas stąpania na palcach i podchodzenia po stopniach, pięta się nie przemieszcza.
5. Spróbuj pchnąć stopę do przodu symulując schodzenie, bądź oprzyj pochyloną ku dołowi stopę na krawędzi stopnia a następnie sprawdź, czy palce nie dobijają do czubka buta. Powinieneś odczuwać maksymalną stabilność, przy zachowaniu przestrzeni w okolicy palców.
Nie wiele rzeczy jest gorszych od braku komfortu podczas schodzenia, zbyt mały but doprowadzić może nawet do utraty paznokci, rujnując wspaniały wyjazd. Na bardziej dopasowanego buta, możemy zdecydować się w przypadku wyboru podejściówek, kiedy nieco ważniejsza od komfortu na zejściu będzie dla nas pewność i precyzja podczas pokonywania trudnych technicznie trawersów o wspinaczkowym charakterze. W przypadku trekkingu luz w palcach jest wręcz wskazany. Zbyt duży but może natomiast generować poczucie braku kontroli nad stawianymi krokami, mniejszą stabilność oraz uciążliwe otarcia.
Pamiętaj, żeby podczas wyboru górskiego obuwia, w pierwszej kolejności na uwadze mieć komfort i bezpieczeństwo. Ważne, by wybierać model dedykowany do uprawianej aktywności. Korzystając z obuwia zgodnie z jego przeznaczeniem, znacznie dłużej będziesz mógł się nim cieszyć podczas swoich wypraw.
Powodzenia !
PS. Zdaję sobie sprawę, że nie wyczerpałem tematu. Dla tego tez jeśli potrzebujesz pomocy podczas wyboru swoich pierwszych butów górskich, podejściowych, hikingowych, skiturowych… ect. Zapraszam do kontaktu😊
Salewa24.pl Mountain Shop Poznań Tymczasem w Górach