26/07/2026
☀️ W końcu pogoda się poprawiła, w sam raz na niedzielę! 🚴🌿
Popołudniowa przejażdżka i 47 km wśród dzikich stawów i leśnych dróg. Takie miejsca przypominają, że nie trzeba jechać daleko, żeby znaleźć ciszę i piękne krajobrazy.
Natura, dwa kółka i pełny reset. Dokładnie tego dziś potrzebowałem 💚
28/06/2026
Weekendowy upał dał się we znaki 🌡️☀️ , najlepszym wyborem była ucieczka nad wodę. W sobotę rower połączony ze spływem kajakowym okazał się strzałem w 10tke 🎯
A w niedzielę już tylko chill na supie. 🌊☀️🚴
21/06/2026
🚴♂️ Dookoła koła i trochę bliżej natury. Kolejne kilometry, trochę spokoju i mnóstwo zieleni. 🌿🌳🌲🐌🦆
02/05/2026
🎯 Cel: Zgniłe Błota 🚴
42 km po wszystkim, co najlepsze – asfalt, szuter i leśne odcinki.
Po drodze klimatyczny biały pałac, a na finiszu to, po co się jechało – słońce, kurz i brudna robota 🔥
⏱ 1:52:54 | 🚴♂️ 22,45 km/h | 🔥 1821 kcal
Najlepsze momenty?
Złota godzina w lesie i ten spokój, kiedy zostajesz tylko Ty i droga.
18/04/2026
Rower, słońce i muzyka w słuchawkach, która nadaje tempo 🙂. Trasa blisko przyrody, bo takie lubię najbardziej 🌳🌲
Równo, spokojnie, ale konkretnie. Wiadukty i wiatr zrobiły robotę 💪
45km wpadło 🚴
08/03/2026
Weekendowa robota zrobiona 🚴♂️
2 dni jazdy po Łodzi i okolicach.
Łącznie 100 km w nogach – miejskie odcinki, spokojniejsze drogi poza centrum i zachód słońca.
Dobra pogoda, równe tempo i solidny weekend na rowerze.