23/08/2026
Czy da się biec bez przerwy przez 7 dni? 🤯
Phil Gore, rekordzista świata w backyard ultra, właśnie dziś wystartował z solowym wyzwaniem 𝐏𝐫𝐨𝐣𝐞𝐜𝐭 𝟏𝟔𝟖.
Cel? Zrobienie 168 backyardowych pętli (1127 km) w tydzień, złamanie kolejnych barier ludzkiej psychiki i zebranie środków na cel charytatywny. To także szalona rozgrzewka przed epickim starciem z Łukasz Wróbel w maju 2027 roku! 🏃♂️🔥
Koniecznie przeczytajcie o szczegółach tego wyzwania w poście Black Hat Ultra poniżej.
Phil jest obecnie na pętli #10
Link do streama na YT znajdziecie w komentarzu! 👇
Phil Gore, mistrz świata i rekordzista w backyard ultra, wystartował dzisiaj w czymś, co sam nazwał Project 168.
To jego prywatny backyard ultra, nie miał z kim pobić rekordu więc postanowił, że zrobi to sam. Zasada jest brutalnie prosta, pętla 6,71 km na start każdej pełnej godziny, przez siedem dni bez przerwy, dookoła jeziora Forrestdale Lake w Forrestdale w Australii.
Jeśli uda mu się przebiec wszystkie 168 pętli, przebiegnie 1127 km, czyli sporo więcej niż jego własny rekord świata (119 pętli - 797 km).
168 godzin to więc coś więcej niż kolejny numer, to próba określenia nowej granicy co jest możliwe w formacie backyard. Postrzegam to jak mentalną sztuczkę, podobną do tej jaką było łamanie 2h w maratonie przez Kipchoge otoczonego pacerami - nie chodziło wtedy o pobicie oficjalnego rekordu, ale o psychiczne złamanie tej bariery. Zadziałało.
Warto pamiętać, że to zupełnie inna bajka niż klasyczny backyard ultra. Tam wygrywasz, kiedy zostajesz sam na trasie i pokonujesz ostatniego rywala.
Tutaj Gore nie ma z kim przegrać, bo Gore biegnie solo, przeciwko zegarowi i samemu sobie. Bez rywala, który stanowi punkt odniesienia, cała presja siedzi w głowie.
Gore biegnie bez rywala, ale nie biegnie sam, bo jego wyzwanie to jednocześnie zbiórka charytatywna na Telethon, więc każdy może wesprzeć akcję finansowo, a jeśli akurat jesteś w okolicy, możesz po prostu przyjść i pobiec z nim jedną godzinę, na żywo, ramię w ramię.
Dla tych z drugiej strony świata cała siódemka dni leci też na streamie na YouTube, więc można kibicować pętla po pętli, nawet siedząc w Polsce. (link w komentarzu)
Start w niedzielę 23 sierpnia, koniec w niedzielę 30 sierpnia. To będzie ciekawy tydzień. Dodatkowo podkręcony wydarzeniami na UTMB. Dosłownie urwie nam ręce od przełączania zakładek i sprawdzania wyników.
To nie wszystko.
Project 168 to i tak tylko rozgrzewka przed właściwym starciem.
1 maja 2027 roku, podczas Melbourne Frontyard Ultra, Gore ma spotkać się na trasie z Łukaszem Wróblem, Samem Harveyem i wieloma innymi biegaczami ze światowej, backyardowej czołówki.
Tym razem to już będzie prawdziwa walka o rekord świata, twarzą w twarz, a nie samotna gonitwa z zegarem, która niesie ze sobą ogromny potencjał przełamania w głowach biegaczy co jest możliwe.
Phile Gore jest w tej chwili na 8 pętli, a na zbiórce jest 25 tys dolarów australijskich.