24/08/2026
Trochę wolnego czasu i odpoczynku w wakacje? Wykorzystaliśmy te chwile na przygotowanie niezwykłych wydarzeń. Zatem zdradzamy nasze plany i zapraszamy. Wkrótce więcej szczegółów, tymczasem zapisujcie daty w kalendarzu 🙂
19/08/2026
...and more
Dziś będzie felieton filozoficzny, a może bardziej socjologiczny.
Ciągle możemy obserwować jak powstają nowe studia pilates. Wiedza i kompetencje? Z tym bywa różnie. Jednocześnie pojawiają się opinie ekspertów, że to źle, że tamto źle. Często można przeczytać, że studio pilates powinno być tylko studiem pilates, a nauczyciele powinni poświęcać chyba całą dobę tylko na to, by ciągle się doskonalić. Pojawiają się też prześmiewcze filmiki tworzone przez ludzi, którzy o pilatesie czytali co najwyżej na Facebooku lub obejrzeli rolkę na Instagramie. Każda taka opinia ma pewnie jakieś ziarno prawdy, bo skoro sami czegoś nie spróbujemy, to raczej nie zrozumiemy tematu dogłębnie.
Tylko czy przypadkiem nie powinniśmy się skupić na tym, by robić swoje? Bardzo doceniam miejsca, których twórcy idą swoją ścieżką, nie patrząc na innych. Staram się, by w Esencji każdy instruktor mógł pokazać swoje mocne strony i własną, unikalną osobowość.
Czy robimy TYLKO pilates? Nie, bo skoro znamy się na biomechanice, technikach relaksacyjnych, anatomy trains czy zodze, to wykorzystujemy tę wiedzę. Uwielbiamy łączyć kropki lub rozsupływać węzełki w ciele. Wyzwania napędzają nas do działania. Liczą się dla nas emocje i nastroje. Jeżeli coś sprzedajemy np. kawy, miazgi orzechowe, kosmetyki to są to produkty, z których sami korzystamy na co dzień i z czystym sumieniem możemy je rekomendować.
Chcemy iść własną drogą, tworząc naszą, niepowtarzalną jakość. Nic nie cieszy tak bardzo jak społeczność, którą udało nam się stworzyć. Warsztaty, pikniki, spotkania, wspólne chwile przy filiżance kawy - wówczas mamy czas na rozmowy i chwilę oddechu.
Zatem robimy swoje - najlepiej jak potrafimy.
08/07/2026
Będzie ruch, relaks i świetna atmosfera 💚
Zapraszamy na wspólne wydarzenie! Wszystkie informacje czekają w udostępnionym poście ⬇️
07/07/2026
Gdy ktoś przychodzi pierwszy raz do Esencji zawsze zaczynamy od małego wywiadu. Pytamy o to, jakie ktoś przebył urazy, operacje, czy jest coś, co boli itd. Zdarza się jednak, że klienci nie pamiętają o niektórych dolegliwościach lub nie wiedzą, że coś akurat w kontekście ruchu może być ważne.
Zawsze wspominam przykład, gdy jedna pani opowiedziała mi o wszelkich szczegółach związanych z tym, co dzieje się w jej ciele. Zapomniała tylko wspomnieć, że ma wymieniony staw biodrowy. Dlaczego? Bo na co dzień jej to nie przeszkadzało, aczkolwiek w treningu ma to już pewne znaczenie. (Klientkę pozdrawiam oczywiście, ćwiczymy wspólnie kilka lat 😌).
Dlatego tak ważna jest obserwacja. Doświadczony instruktor patrząc na to, jak chodzisz, podajesz rękę bądź siadasz, jest w stanie powiedzieć czy jesteś osobą lewo czy praworęczną, jaki masz rodzaj pracy i w której części pleców odczuwasz ból. Mało tego, kilka pierwszych ruchów na reformerze to swego rodzaju dialog z ciałem. Właściwie od razu widać, czy któraś kostka była skręcona, czy były operacje w okolicy brzucha lub dlaczego pobolewa jedno biodro albo bark. Magia? Nie. Z ludzkiego ciała można czytać jak z książki. To już duża umiejętność, a prawdziwą sztuką jest móc sprawić, że ciało poczuje się lepiej 😉
Zapraszam na takie "pierwsze spotkanie".
Marta
25/06/2026
Mniej znaczy więcej
Przed nami wakacje i to takie, na które bardzo się cieszę, bo im cieplej, tym więcej radości.
Zachęcamy do korzystania z uroków lata i oczywiście do odwiedzania nas.
W wakacyjnym czasie Esencja delikatnie zwolni, bo też planujemy urlopy. Natomiast cały czas któraś z nas będzie dla Was dostępna. Zatem wymówek dotyczących treningów nie szukajcie - zawsze jakieś miejsce i termin w grafiku znajdziemy.
Wchodzimy na nieco niższe obroty związane z warsztatami. Ale! Mniej znaczy więcej. W wakacje szykujemy kilka niespodzianek, a obecna będzie też Agnieszka Zawistowska z FaceArt i FaceFlow.
Natomiast pracujemy już nad jesiennym programem. Nie będziemy wiele zdradzać, lecz gwarantujemy różnorodność tematyczną, jakiej dotychczas nie było.
Z pozdrowieniami,
Marta
18/06/2026
Przypominamy, że już w sobotę nasze warsztaty Jak zniwelować stres - warsztaty psychosomatyczne
Mamy ostatnie wolne miejsce do uczestnictwa na żywo oraz nieograniczoną liczbę miejsc w wersji online. Zapraszamy!
Poniżej tekst Waldemar Ferschke Psychosomatyka dotyczący złości. To właśnie o emocjach w ciele będziemy rozmawiać w sobotę.
Ponadto Marta Sz wyjaśni jak w praktyce pracować z mięśniem lędźwiowym większym, potocznie zwanym "mięśniem traumy". Z kolei Sabina Zofia Piątkowska zaproponuje ćwiczenia, które pomogą przy napiętej szyi, karku i głowie - te reagują m.in. na frustrację i to, że ktoś przekracza nasze granice.
𝐙𝐥̵𝐨𝐬́𝐜́ 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐩𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐞𝐦. 𝐏𝐫𝐨𝐛𝐥𝐞𝐦𝐞𝐦 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐭𝐨, 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐜𝐞𝐦𝐲 𝐩𝐨𝐝 𝐧𝐢𝐚̨ 𝐳𝐨𝐛𝐚𝐜𝐳𝐲𝐜́.
Większość z nas została nauczona, że złość jest czymś złym.
Że trzeba ją kontrolować, tłumić albo się jej pozbyć.
Tymczasem z perspektywy psychologii, psychosomatyki i neurobiologii złość nie jest wadą charakteru.
Jest informacją.
Informacją o tym, że została naruszona jakaś granica, potrzeba albo ważna wartość.
Problem polega na tym, że bardzo często nie odczuwamy tego, co jest pod spodem.
Bo złość rzadko jest emocją pierwotną.
Pod nią najczęściej kryją się:
🔹 lęk
🔹 bezsilność
🔹 smutek
🔹 poczucie odrzucenia
🔹 wstyd
🔹 stare zranienia, które nigdy nie zostały nazwane
Kiedy ktoś nie oddzwania, nie odpowiada na wiadomość albo nie dotrzymuje słowa, reagujemy złością.
Ale czy naprawdę chodzi o tę sytuację?
A może uruchamia się stary zapis:
"na nikim nie można polegać",
"nie jestem ważny",
"nikt mnie nie słucha".
Psychosomatyka pokazuje, że tłumiona złość nie znika.
Organizm nie zna funkcji „usuń”.
To, czego nie wyrażamy świadomie, bardzo często wraca do ciała:
➡️ jako napięcie mięśniowe,
➡️ bóle głowy,
➡️ problemy żołądkowe,
➡️ przewlekłe zmęczenie,
➡️ a czasem jako choroba wynikająca z długotrwałego przeciążenia układu stresu.
Co ciekawe, równie szkodliwe jak tłumienie złości są jej niekontrolowane wybuchy.
Wyparcie i agresja są często dwiema stronami tego samego medalu.
Dojrzałość emocjonalna nie polega na tym, żeby się nie złościć.
Polega na tym, żeby umieć powiedzieć:
👉 „Kiedy to się wydarzyło, poczułem lęk i bezsilność, bo potrzebuję bezpieczeństwa i bycia wysłuchanym.”
To właśnie wtedy złość przestaje niszczyć relacje i zdrowie, a zaczyna pełnić swoją naturalną funkcję — chronić nasze granice i potrzeby.
Bo złość nie jest problemem.
Problemem jest brak kontaktu z tym, co naprawdę próbuje nam powiedzieć.