28/05/2026
📌 ACL w piłce nożnej nadal zrywa się głównie w chaosie gry.
Bardzo ciekawa praca opublikowana w The Orthopaedic Journal of Sports Medicine przeanalizowała 272 zerwania ACL w TOP5 lig europejskich w latach 2018-2024. Autorzy oceniali nie tylko samą epidemiologię urazów, ale również mechanizm i kontekst boiskowy kontuzji na podstawie analizy video.
Kilka wniosków wydaje się szczególnie ważnych z perspektywy fizjoterapii, ortopedii i return to sport.
➡️ Najwięcej urazów ACL występowało podczas działań defensywnych.
62,2% wszystkich analizowanych urazów pojawiło się w fazie obrony, a najczęstszą sytuacją był pressing przeciwnika (33,3%). To bardzo ważna obserwacja.
Pressing oznacza zwykle:
• ograniczony czas reakcji
• nagłe hamowanie
• nieprzewidywalny ruch przeciwnika
• rotację tułowia przy ustabilizowanej stopie
• działanie w warunkach wysokiego obciążenia poznawczego
Autorzy zwracają uwagę, że obrońcy często wykonują ruchy „unplanned”, czyli bez możliwości wcześniejszego przygotowania motorycznego. A właśnie takie sytuacje istotnie zmieniają mechanikę stawu kolanowego i mogą zwiększać obciążenie ACL.
➡️ Mechanizm bezkontaktowy nadal dominuje.
48,9% urazów było non contact, a po dodaniu indirect contact aż 77,8% kontuzji występowało bez bezpośredniego kontaktu w momencie uszkodzenia ACL
To kolejny argument przeciwko myśleniu, że większość tych urazów to „nieszczęśliwy przypadek”. W praktyce oznacza to, że część ryzyka jest potencjalnie modyfikowalna.
➡️ Najbardziej narażeni byli obrońcy.
44,5% wszystkich zerwań ACL dotyczyło defensorów, szczególnie środkowych obrońców.
Wniosek praktyczny jest prosty: profilaktyka ACL nie powinna być całkowicie uniwersalna. Wymagania pozycyjne mają znaczenie.
➡️ Bardzo ciekawe są dane dotyczące momentu urazu.
67% ACL rupture wystąpiło w pierwszej połowie meczu. Największy p*k urazów pojawił się w pierwszych 15 minutach gry (26,2%).
To podważa bardzo popularną narrację, że głównym problemem jest wyłącznie zmęczenie narastające pod koniec spotkania. Autorzy sugerują raczej problem niewystarczającej gotowości neuromotorycznej na początku meczu:
• brak pełnej aktywacji układu nerwowego
• niewystarczające przygotowanie do wysokiej intensywności
• zbyt mała ekspozycja na działania reaktywne przed pierwszym gwizdkiem
Rozgrzewka być może zbyt często „podnosi temperaturę”, ale nie przygotowuje zawodnika do chaosu decyzyjnego i reaktywności meczowej. Czy tak jest ? Oczywiście tego jak podkreślają autorzy do końca nie wiemy i nie jesteśmy w stanie zmierzyć.
➡️ Co równie ciekawe, nie wykazano związku między wartością rynkową klubu a liczbą urazów ACL.
Większy budżet, większy sztab i bardziej rozbudowany dział performance nie oznaczają automatycznie mniejszego ryzyka ACL.
Ta praca bardzo mocno wspiera odejście od sterylnych modeli prewencji. Sama siła mięśniowa, hop testy czy kontrolowane zmiany kierunków mogą być niewystarczające, jeśli zawodnik nie jest przygotowany do:
✔️ nieprzewidywalności
✔️ presji czasu
✔️ zadań reaktywnych
✔️ integracji decyzji poznawczej z ruchem
✔️ działań defensywnych o wysokiej intensywności.
Praca ta wpisuje się w tzw. Control chaos continuum, o którym pisał i publikował Matt Taberner.
Wspomniana praca:
📚 Ortiz-Sánchez D. et al. Epidemiology of Anterior Cruciate Ligament Injuries in the Top 5 European Football (Soccer) Leagues The Orthopaedic Journal of Sports Medicine, 2026.
08/05/2026
30/03/2026
24/02/2026
22/01/2026
07/12/2025