22/08/2026
💪 Miokiny – gdy mięśnie chronią mózg. Jak joga i Tai Chi mogą wspierać profilaktykę demencji
Przez wiele lat patrzyliśmy na mięśnie przede wszystkim jak na „silniki” naszego ciała. Miały umożliwiać ruch, utrzymywać prawidłową postawę, chronić stawy i spalać energię. Dziś wiemy, że pełnią jeszcze jedną, niezwykle interesującą funkcję: **mięśnie są narządem wydzielniczym**.
Kiedy się poruszamy i mięśnie pracują, uwalniają do organizmu biologicznie aktywne substancje nazywane miokinami. Część z nich uczestniczy w komunikacji pomiędzy mięśniami a mózgiem. Ten mechanizm jest dziś określany jako oś mięśnie–mózg.
I właśnie tutaj zaczyna się fascynująca historia o tym, dlaczego regularny ruch może być jednym z elementów chroniących nasz mózg przed związanym z wiekiem pogorszeniem funkcji poznawczych.
Mięśnie wysyłają wiadomości do mózgu
Miokiny to białka i peptydy wytwarzane lub uwalniane przez pracujące mięśnie. Można powiedzieć obrazowo, że podczas ruchu mięśnie nie tylko się kurczą – **wysyłają chemiczne wiadomości do innych części organizmu**.
Wśród substancji związanych z wysiłkiem fizycznym i komunikacją mięśnie–mózg szczególnie dużo uwagi poświęca się dziś m.in. iryzynie (FNDC5/irisin), katepsynie B, BDNF oraz IGF-1. Nie wszystkie z nich są wyłącznie produktami mięśni, dlatego naukowcy używają także szerszego pojęcia *exerkines* – substancji uwalnianych przez organizm pod wpływem wysiłku.
To ważne rozróżnienie, ponieważ wpływ ruchu na mózg nie jest wynikiem działania jednej „cudownej cząsteczki”. To cała kaskada procesów biologicznych.
# # Iryzyna – jeden z najciekawszych posłańców między mięśniami a mózgiem
Szczególne zainteresowanie badaczy budzi iryzyna, której produkcja związana jest z aktywnością fizyczną.
Dlaczego?
Ponieważ szlak FNDC5/iryzyna może wpływać na hipokamp – strukturę mózgu niezwykle ważną dla **uczenia się i pamięci**, a jednocześnie szczególnie podatną na zmiany występujące w chorobie Alzheimera. Iryzyna jest również wiązana ze zwiększeniem aktywności BDNF i poprawą plastyczności synaptycznej.
BDNF – *brain-derived neurotrophic factor*, czyli neurotroficzny czynnik pochodzenia mózgowego – możemy w pewnym uproszczeniu nazwać jednym z „nawozów dla mózgu”.
Sprzyja on m.in. przeżyciu neuronów, tworzeniu i modyfikowaniu połączeń pomiędzy nimi oraz procesom uczenia się i pamięci. Aktywność fizyczna jest jednym ze sposobów pobudzania związanych z BDNF mechanizmów neuroplastyczności.
Powstaje więc niezwykle ciekawy ciąg zależności:
ruch → praca mięśni → miokiny i inne exerkines → sygnały docierające do mózgu → BDNF i neuroplastyczność → lepsze warunki do zachowania sprawności poznawczej.**
A co z chorobą Alzheimera?
Tutaj trzeba zachować naukową ostrożność. Nie możemy powiedzieć, że miokiny „zapobiegają Alzheimerowi” albo że joga czy Tai Chi gwarantują ochronę przed demencją.
Możemy natomiast powiedzieć coś znacznie ciekawszego: istnieją biologicznie wiarygodne mechanizmy, dzięki którym aktywność fizyczna może oddziaływać na procesy związane ze starzeniem się mózgu.
W badaniach przedklinicznych iryzyna, BDNF i katepsyna B są wiązane m.in. z **poprawą plastyczności synaptycznej, ograniczaniem neurozapalenia oraz wpływem na procesy związane z amyloidem beta i białkiem tau – czyli dwoma charakterystycznymi elementami patologii choroby Alzheimera.
To bardzo ważne: **dowody na korzystny wpływ aktywności fizycznej na zdrowie mózgu są silniejsze niż dowody, że odpowiada za niego konkretnie jedna miokina.**
I tutaj pojawiają się joga i Tai Chi
Joga i Tai Chi są szczególnie interesujące, ponieważ nie są wyłącznie ćwiczeniami mięśni.
Łączą kilka elementów jednocześnie:
ruch + pracę mięśni + równowagę + koordynację + naukę sekwencji ruchowych + koncentrację + świadomy oddech + regulację pobudzenia i stresu.
Mózg nie tylko steruje więc mięśniami. Musi przez cały czas kontrolować położenie ciała, pamiętać kolejne ruchy, przetwarzać informacje proprioceptywne, utrzymywać uwagę i korygować równowagę.
Można powiedzieć, że podczas Tai Chi czy jogi **ćwiczy jednocześnie ciało i układ nerwowy**.
Tai Chi – ruch, który wymaga myślenia
Tai Chi jest pod tym względem wyjątkowo interesujące.
Wykonując formę, musimy pamiętać sekwencję ruchów, orientować ciało w przestrzeni, przenosić ciężar pomiędzy nogami, koordynować kończyny, kontrolować równowagę i jednocześnie zachowywać koncentrację.
To właściwie połączenie treningu ruchowego z treningiem poznawczym.
Badania u osób starszych z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi wskazują na poprawę m.in. **ogólnej sprawności poznawczej, pamięci i uczenia się, funkcji wykonawczych, uwagi oraz zdolności wzrokowo-przestrzennych**.
Nie oznacza to oczywiście, że Tai Chi jest „lekiem na demencję”. Pokazuje jednak, że ta łagodna forma aktywności może być interesującym elementem profilaktyki zdrowego starzenia się mózgu.
Joga – więcej niż rozciąganie
Podobnie wygląda sytuacja z jogą.
Praktyka asan oznacza ciągłą pracę mięśni – czasem dynamiczną, czasem izometryczną. Dochodzą do tego koordynacja, równowaga, koncentracja, świadome kierowanie uwagi na ciało oraz praca z oddechem.
Badania sugerują korzystny wpływ praktyk związanych z jogą na pamięć, funkcje wykonawcze oraz uwagę i szybkość przetwarzania informacji.
Dlaczego ruch może być tak ważny wraz z wiekiem?
Z wiekiem tracimy nie tylko neurony i sprawność niektórych sieci neuronalnych. Stopniowo zmniejsza się również masa i jakość mięśni.
I te dwa procesy mogą być ze sobą bardziej związane, niż kiedyś sądziliśmy.
Coraz więcej badań nad starzeniem analizuje **sarkopenię – utratę masy i funkcji mięśni – równolegle z pogorszeniem funkcji poznawczych**. Jedną z możliwych nici łączących oba procesy jest właśnie zaburzenie komunikacji poprzez oś mięśnie–mózg.
Dlatego zachowanie sprawnych mięśni w starszym wieku nie jest wyłącznie kwestią tego, czy będziemy mogli wejść po schodach albo podnieść ciężką torbę.
Dbając o mięśnie, możemy jednocześnie tworzyć lepsze biologiczne warunki dla zdrowia mózgu.
Joga i Tai Chi mają jeszcze jedną przewagę
Najlepsze ćwiczenie profilaktyczne nie jest tym, które teoretycznie daje największy efekt.
Jest nim to, które człowiek rzeczywiście będzie wykonywał przez wiele lat.
Bieganie, trening siłowy czy intensywny trening aerobowy mogą być znakomite. Ale dla części osób starszych są trudne, nieatrakcyjne albo niemożliwe do regularnego wykonywania.
Joga i Tai Chi można natomiast stopniować, dostosowywać do możliwości organizmu i praktykować również w późnym wieku.
A regularność jest tutaj niezwykle ważna.
Ruch jest informacją dla mózgu
Być może największa zmiana, jaka dokonała się w naszym rozumieniu aktywności fizycznej, polega właśnie na tym.
Ruch nie jest wyłącznie spalaniem kalorii.
Kiedy pracują nasze mięśnie, zmienia się biochemia całego organizmu. Powstają cząsteczki sygnałowe. Mięśnie komunikują się z tkanką tłuszczową, wątrobą, układem odpornościowym – i z mózgiem.
Dlatego kilkadziesiąt minut jogi czy Tai Chi można potraktować nie tylko jako trening mięśni i stawów.
To również bodziec dla układu nerwowego.
To trening równowagi i koordynacji.
To ćwiczenie koncentracji i pamięci ruchowej.
To pobudzanie mechanizmów neuroplastyczności.
I prawdopodobnie także uruchamianie niezwykłego biologicznego dialogu pomiędzy mięśniami a mózgiem.
Nasze mięśnie nie służą więc wyłącznie do poruszania ciałem. W pewnym sensie pomagają również chronić to, kim jesteśmy – naszą pamięć, zdolność uczenia się i sprawność umysłu.
A joga i Tai Chi są pięknym przykładem tego, jak ruch ciała może stać się jednocześnie treningiem dla mózgu.
Marzena Groń
Instruktorka Jogi i Technik Uwalniania Emocji
Fundacja Moc Kreacji
www.moc-kreacji.pl
29/12/2025
01/12/2025
30/11/2025
25/11/2025