24/09/2026
Cześć,
są takie momenty, kiedy trzeba coś zmienić, choć wcale nie jest łatwo się z tym rozstać. I właśnie w takim miejscu jesteśmy dzisiaj z Jogą Życia.
Za chwilę minie 15 lat, odkąd tworzymy tę szkołę.
Przez te lata bardzo wiele razy się ona zmieniała. Z małej szkoły stawała się coraz większa. Przybywało zajęć, sal, nauczycieli, kursów, wyjazdów i pomysłów. Były lata spokojniejsze i takie, w których działo się naprawdę dużo.
A my przez cały ten czas byliśmy w środku tego wszystkiego.
Dzisiaj czujemy, że przyszedł moment, żeby zrobić ruch w drugą stronę. Nie dodawać kolejnych rzeczy, ale uprościć.
Od listopada Joga Życia będzie działała w jednej sali – sali księżycowej na trzecim piętrze
Żegnamy się z salą słoneczną, a razem z nią z pewnym etapem naszej szkoły. Nie jest to dla nas obojętna zmiana.
W tych salach wydarzyła się ogromna część naszego życia. To tutaj zaczynały się czyjeś pierwsze spotkania z jogą. To tutaj ktoś przychodził co tydzień przez kilka lat. Ktoś wracał po dłuższej przerwie. Ktoś przychodził w trudniejszym momencie swojego życia, a ktoś po prostu chciał się poruszać i przez godzinę pobyć ze sobą.
I choć ściany są tylko ścianami, po tylu latach zostają w nich wspomnienia.
Ta zmiana oznacza także pożegnania z ludźmi
Z częścią naszych nauczycieli kończymy współpracę. Z niektórymi szliśmy razem naprawdę długo. Towarzyszyli nam w różnych momentach Jogi Życia, prowadzili Was przez setki godzin praktyki i współtworzyli charakter tego miejsca.
Chcemy im za to bardzo podziękować.
Jest w nas wdzięczność, ale jest też zwyczajnie smutek. Bo czasem nawet wtedy, kiedy wiemy, że zmiana jest potrzebna, pożegnania nadal są pożegnaniami.
Szczególne miejsce w tym wszystkim zajmuje Marta.
Przez ostatnie lata była menadżerką Jogi Życia, ale to określenie nie mówi nawet połowy tego, czym naprawdę się zajmowała.
Marta pilnowała, żeby rzeczy się wydarzały. Żeby ktoś pamiętał. Żeby coś zostało załatwione. Żeby był porządek. Żebyśmy my mogli zająć się tym, czym powinniśmy się zajmować.
Była bardzo ważną częścią codzienności tej szkoły.
I będzie nam jej naprawdę brakowało.
Nie chcemy jednak, żeby ten mail był tylko o tym, co się kończy
Bo kiedy patrzymy na tę zmianę z trochę większej perspektywy, widzimy w niej również coś dobrego. Po prawie 15 latach chcemy zadać sobie pytanie: co w Jodze Życia jest naprawdę najważniejsze?
I odpowiedź wcale nie brzmi: trzy sale, duży grafik czy jak najwięcej zajęć.
Dla nas najważniejsze zawsze było spotkanie, nauczyciel i ludzie na matach, praktyka. Relacje, które powstają, kiedy przez kolejne tygodnie i miesiące spotykamy się w tym samym miejscu. To, że ktoś wchodzi przez drzwi i czuje, że jest u siebie.
I właśnie wokół tego chcemy budować Jogę Życia dalej: mniejszą, prostszą, bardziej kameralną.
Może trochę bliższą temu, czym była na początku. Nie wiemy jeszcze, jak dokładnie będzie wyglądało kolejne 15 lat, ale wiemy, że chcemy nadal być tutaj z Wami.
Mamy już nowy grafik na październik. Jest w nim trochę mniej zajęć i trochę zmian, ale jest też sporo tego, co chcemy zachować na kolejne miesiące. Zajrzyjcie do niego i zobaczcie, gdzie możemy się spotkać.
Październik będzie też ostatnim miesiącem sali słonecznej.
Jeżeli była ważnym miejscem Waszej praktyki, przyjdźcie jeszcze. Rozłóżcie w niej matę. Spotkajmy się tam jeszcze przez te kilka tygodni.
Bo po prawie 15 latach coraz wyraźniej widzimy, że Joga Życia nigdy nie była tylko miejscem. Tworzyli ją ludzie. Wy, nauczyciele, osoby pracujące z nami przez lata i my.
I właśnie tę część chcemy zabrać ze sobą dalej.
Małgosia i Gerard