Studio Jogi Anahata

Studio Jogi Anahata

Udostępnij

Studio Jogi Anahata powstało z miłości i pasji.

Z otwartym sercem i wielką radością przywitam Was w moich skromnych jogicznych progach :)

Nr konta: 11 1140 2004 0000 3302 7875 9879 Adres:
Plac Inwalidów Wojennych 16-18/9, 44-100 Gliwice

Cennik
Wejście pojedyncze zwykłe zajęcia: 50 zł
Wejście pojedyncze Mysore: 60 zł

Karnet na 4 wejścia (ważny miesiąc): 160 zł
Karnet na 6 wejść (ważny miesiąc): 180 zł
Karnet na 8 wejść (ważny miesiąc): 210 z

02/08/2026

Kiedy to się stało? Kiedy zaczęliśmy wątpić w mądrość swojego ciała, w swoją intuicję? W którym momencie odcięliśmy się od swojej natury, kiedy jej wpływ na nas zaczął być postrzegany jako gusła, zabobony?

To co kiedyś było naturalne, dziś często traktowane jest jako dziwactwo, moda czy trend. Na wszystko potrzebujemy naukowego potwierdzenia, dowodów, badań, nie ufając sobie. Cywilizacja wypłukała nas z wiary w tę mądrość. Świat ciągle przyspiesza, a my za nim nie nadążamy. Ilość bodźców, informacji, wprawia w taki pęd, że układ nerwowy wysiada, bo zwyczajnie nie jest do tego przystosowany. Zbyt dużo zmian, w zbyt krótkim czasie. I co raz bardziej wytracamy zdolność czytania komunikatów pochodzących z wnętrza.

A być nigdy nie powinno stanowić wyższej wartości, niż mieć - choć obecny świat wmawia nam coś wprost odwrotnego. Wszystko próbujemy monetyzować. Wszystko zamieniać na zysk. Człowiek odcinając się co raz bardziej od “być”, co raz mniej rozumie sam siebie, czyniąc się osamotnionym, oderwanym bytem, smutnym tworem bez duszy.

I być może dlatego mądrość wschodu przeżywa obecnie renesans - chyba nie trzeba nikogo o tym przekonywać. Może nawet dopiero teraz odkrywana jest przez zachodni świat. Starożytne metody pokazują jak kierować się ku wnętrzu by zrozumieć siebie. Dopiero teraz uczymy się odczytywać proste mechanizmy, słuchać intuicji. Medycyna chińska, ajurweda, joga, medytacja, akupunktura - pokazuje, że ciało, jak również umysł i duch - jest złożonym konglomeratem różnych czynników wzajemnie od siebie zależnych. I żadne współczesne metody nie pomogą, jeśli nie uznamy samych siebie jako stworzeń zależnych, będących częścią większego systemu.

I to wspaniale, że nauka i badania idą nam z pomocą, niemniej brak ufności w naturę smuci. Gdybyśmy tylko potrafili wrócić do siebie, bardziej osadzić się w sobie, wsłuchać się w mądrość siły życiowej, podążać za intuicją - bylibyśmy po prostu szczęśliwsi, spokojniejsi, bardziej spełnieni.

Trzeba nam, ludzkości, więcej pokory wobec natury. Ta potężna siła, którą od setek lat próbujemy ujarzmić, wycinając siebie z obrazu całości, jest ignorowana. Niszczymy to co nas karmi. A uznanie swojej zależności wobec niej jest obecnie ważniejsze niż cokolwiek innego.

Zanim całkowicie zatracimy samych siebie.


Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 droga do lotosu z Ewą B (studio)
20:00 otwieranie klatki piersiowej z Ewą B (studio+transmisja online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 stabilizacja kręgosłupa z Ewą B (studio)
20:00 vinyasa wzmacniająca z Ewą B (studio+transmisja online)

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:00 Mysore z Ewą B
20:00 vinyasa na boki ciała z Ewą B (studio+transmisja online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą

Piątek
17:30 Ashtanga Vinyasa Yoga z Ewą B

26/07/2026

Codziennie joga? Pytają. Serio? Nie nudzi Ci się? Odpowiadam bez namysłu: Nie.

Nie nudzi mi się. Serio każdego dnia staję na macie, czy jest mi dobrze czy źle. Czy jestem zdrowa czy chora. Czy jestem strapiona czy pełna radości. Tak samo jak codziennie wstaję z łóżka. Nie zastanawiam się, czy mi się chce czy nie, po prostu trzeba.

Joga jest jak płomień w sercu, który rozświetla mrok, gdybym nie praktykowała codziennie ogień przygasłby. Bywa, że ciało zmęczone, obolałe, jakby trochę się opierało. Zdarza się, że umysł podpowiada, dzisiaj nie, dzisiaj odpuść, ale dusza wie, że ogień potrzebuje być rozniecany wciąż i wciąż. Gdy jest mi źle - pociesza, gdy jestem chora - leczy. Gdy jestem pełna radości, mnożę tę radość do potęgi entej. To nie musi być pierwsza, druga, trzecia seria Ashtangi. Lotosy i stanie na rękach. To spotkanie z samą sobą, czasem w rozsypce, czasem w wielkiej mocy.

To takie: cześć, jak się dzisiaj masz? Co wymaga troski, co uwagi? Czy coś Cię dzisiaj martwi? Czy jesteś blisko siebie, czy zboczyłaś z drogi? Aaa, zabłądziłaś… wróć, znasz właściwą ścieżkę. Zobaczysz, znów będzie dobrze. Odwagi.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B
18:15 pozycje skręcone i skłony z Ewą B (studio)
20:00 otwieranie bioder z Ewą B (studio+transmisja online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 świadoma praca łopatek z Ewą B (studio)
20:00 mięśnie brzucha z Ewą B (studio+transmisja online)

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (studio) - odwołane moonday
18:00 yin na całe ciało z Ewą B (studio)
20:00 yin klatka piersiowa z Ewą B (studio+transmisja online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 rozciąganie w vinyasie z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga Vinyasa Yoga z Ewą B
19:30 relaksująca joga na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

Sobota
9:00 Mysore z Ewą U

19/07/2026

Przyjaźń oznacza “bycie przy czyjejś jaźni”. Jest wtedy, gdy widzisz drugiego człowieka takiego, jakim jest i nie starasz się go zmieniać, przyjmujesz go - z jego zaletami i wadami. Przyjaźń jest fundamentem dobrych związków. Przyjaźń jest wtedy, gdy sami siebie akurat nie do końca lubimy, a ta osoba pokazuje nam, że mimo to - nadal jesteśmy ważni, nadal wartościowi, nadal kochani. Przyjaciel to taki swój człowiek, który nawet jeśli się z czymś nie zgadza, nie boi się o tym mówić - bo to niczego nie zmienia. Czasem spojrzy na sprawę z innego punktu, rozszerzając perspektywę. Nie stawia warunków. Nie zostawia w potrzebie. Nie boi się szczerości i prawdy. Widzi - i mimo wszystko jest. Bez przyjaźni, smutniejszy byłby los.

Bo “Przyjaźń to słowo, którego powszechnie używamy na co dzień, a jednak czasem trzeba całego życia, by zrozumieć jej znaczenie. Niezależnie jak bardzo pobożny, uduchowiony, doświadczony czy uczony jesteś, jeśli nie poznałeś natury i znaczenia przyjaźni to znaczy, że nie wiesz nic. To jest pierwsza i ostatnia rzecz, której musimy się nauczyć. […] Życie testuje nas na różne sposoby, wystawia na różne próby, jednakże najtrudniejszą rzeczą na świecie jest zdać egzamin z przyjaźni".

Hazrat Inayat Khan

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 vinyasa rozciągająca boki ciała z Ewą B
20:00 praca stop w asanach z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 taśma powieziowa tylna z Ewą B (studio+online)
20:00 wojownicy z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 droga do mostka z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 vinyasa z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 odprężająca joga na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

Sobota
9:00 Mysore z Ewą U

12/07/2026

Nie do końca prawdą jest, jakkolwiek próbuje się nas przekonać, że to co mówią i myślą o nas, nie ma znaczenia.

Ludzkie poczucie własnej wartości i jaźni, według amerykańskiego socjologa C.H. Cooley’a w dużej części powstaje w relacjach. Stworzył on koncepcję “jaźni odzwierciedlonej” która zakłada, że człowiek kształtuje obraz siebie między innymi na podstawie tego, jak wyobraża sobie i czuje, że jest postrzegany przez swoich bliskich. A zatem, w myśl tego założenia, patrzymy na siebie nie tylko swoimi własnymi oczyma, patrzymy na siebie również oczyma najbliższych.

To dlatego, kiedy przy kimś czujesz się doceniana/y, wartościowa/y, dobra/y, poniekąd wokół tego budujesz swoje przekonania o sobie. I odwrotnie. Kiedy przez lata ktoś umniejsza ci, kwestionuje twoje uczucia, mówi ci, że jesteś konfliktowa/y, problematyczna/y, marudna/y, że przesadzasz - stopniowo zaczynasz w to wierzyć i myśleć o sobie w ten sposób.

Dlatego tak ważne jest wzajemne traktowanie w relacjach, zasada lustra bowiem, działa zaskakująco mocno na naszą podświadomość. Wspaniale jest być z ludźmi, którzy nas doceniają, widzą zalety, potencjał. Dostrzegają nasze wysiłki, wierzą, wspierają.

Wychodząc nieco poza grono najbliższych, dobrze też uświadomić sobie i wypracować zgodę na to, że w czyjejś narracji będziesz tą złą, tym złym. Możesz starać się na wszelkie możliwe sposoby tłumaczyć, że nic nie jest czarno-białe, że wszystko ma swoje źródło i początek, że jest masę czynników pośrednich wpływających na daną sytuację czy zachowanie, ale prawdę mówiąc - to niewiele zmieni. Zwykle jest tak, że każda historia ma kilka wersji, w zależności od tego, kto ją opowiada. I czasem po prostu trzeba to zaakceptować i zostawić za sobą.

A zatem, trzy kroki do odzyskania poczucia siebie.

Pierwszy - to świadomość “jaźni odzwierciedlonej” - wyłoniona do światła, nieco straci na swej mocy.

Drugi - to dystans względem dalszych osób, których opinia nie powinna wpływać na to jak widzisz siebie, zwłaszcza, kiedy wszystko co mówią i myślą jest złe.

A trzeci - to wykształcenie w sobie obserwatora. Nie takiego, który usprawiedliwia i tłumaczy, ani takiego, który ciągle krytykuje i zadręcza. Takiego, który widzi. Jasno i bez filtrów. Takiego, który wskazuje.

Dokładnie tego uczy nas praktyka jogi - samoobserwacji. Poprzez ciało, do głębszych struktur własnej jaźni. Dostrzegania swoich mocnych i tych słabszych stron. Zasilania tych pierwszych i pracy nad tymi drugimi. Integracji światła i cienia. Ugruntowanego poczucia siebie.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 pozycje trójkątne z Ewą B
20:00 droga do Hanumanasana z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 wzmacnianie centrum z Ewą B (studio+online)
20:00 otwieranie klatki piersiowej z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 praca z przywodzicielem wielkim z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 vinyasa z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 odprężająca joga na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

Sobota
9:00 Mysore z Ewą U

Photos from Studio Jogi Anahata's post 07/07/2026

Od niedawna we czwartki o 20:00 odbywają się nowe zajęcia, które prowadzi Hania. To bardzo zdolna, uważna, pełna zaangażowania i wrażliwości osoba. O sobie pisze tak:

„Mam na imię Hania i swoją przygodę z jogą rozpoczęłam ponad trzy lata temu. Szukałam praktyki, która pozwoli mi poczuć, że moje ciało pracuje, ale jednocześnie mój umysł odpoczywa. To właśnie dlatego Ashtanga stała się praktyką, która zdobyła moje serce.

Z czasem zrozumiałam, że joga daje mi znacznie więcej niż sprawność fizyczną. Uczy mnie cierpliwości i uważności. Dzięki niej jestem spokojniejsza i bardziej obecna w tym, co robię.

Na swoich zajęciach prowadzę głównie vinyasę, wplatając do niej elementy ashtangi. Lubię płynne, dynamiczne sekwencje, które budują siłę i wytrzymałość oraz prowadzą przez intensywną pracę ciała i oddechu do momentu, w którym w savasanie ciało może się całkowicie rozluźnić, a praktyka kończyła się poczuciem spokoju i wewnętrznej lekkości.”

Zapraszamy serdecznie na czwartkowe vinyasy ❤️

05/07/2026

Zdarza wam się zjawisko synchronizacji?
Niewyjaśnione, zaskakujące - często przypisywane dziełu przypadku?

Jung miał swoją własną teorię na ten temat. W jego fenomenalnym umyśle, w jego zdolności percepcyjnej stworzył termin na transcendentną domenę świadomości, u podstawy której leży wspólna przyczyna wszystkich tego typu napotykanych w życiu synchronicznych zdarzeń:

zbiorowa nieświadomość.

Nazwał ją nieświadomością, ponieważ zwykle nie jesteśmy świadomi natury tych zdarzeń. Empirycznie Jung odkrył, że oprócz freudowskiej nieświadomości osobistej, istnieje również coś większego, coś poza jednostką. Transpersonalny zbiorowy aspekt naszej nieświadomości, który działa poza czasoprzestrzenią, jest nielokalny, ponieważ wydaje się być całkiem niezależny wszelkich czynników. Od pochodzenia, kultury, geografii lub czasu.

Zdarza się bowiem, że ludzie wpadają na te same pomysły, tworzą podobne idee, rozumują bliźniaczo, choć nigdy nie zamienili ze sobą słowa. Zdarza się, obraz, hasło, dźwięk, które dokładnie nawiązują do tego co akurat robisz, o czym myślisz, w czym jesteś zanurzony/a - niektórzy lubią nazywać to błędem w matriksie.

A może wniosek, idąc za wskazaniem Junga jest bardzo prosty: wszyscy jesteśmy jedno. W jednym jesteśmy osadzeni. Pod jednym niebem, na jednej ziemi. Poza czasem. Jednoludzko oddychamy jednym powietrzem. Jesteśmy połączeni kolektywną nieświadomością. Wtedy, gdy działamy na autopilocie. A reszta dzieje się samoistnie.

Dlatego kompletnie bez sensu jest nienawidzieć. Nienawidząc kogoś - nienawidzisz części siebie. Kochając zaś - kochasz też siebie, od współczucia do zrozumienia drugiego - idziesz do zrozumienia i współczucia sobie.

Ludzkość według tego konceptu - jest oceanem. Każda istota żyjąca - jego kroplą.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 zdrowie kręgosłupa z Ewą B
20:00 otwieranie bioder z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 rozciąganie boków ciała z Ewą B (studio+online)
20:00 obręcz barkowa z Ewą B

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 mięsień pośladkowy - wzmacnianie z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 vinyasa z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 odprężająca joga na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

28/06/2026

Kiedy poprzeczka jest zbyt wysoko.

Znasz to? Dwoisz się i troisz, jeszcze to i jeszcze tamto. Zaplanować, ułożyć, wykonać. Umyć, posprzątać, śmieci posegregować. Wyprać, poskładać, żeby potem wybrudzić i cykl od nowa. Zakupy zrobić. Ugotować, zarobić, zapłacić. Naczynia ogarnąć. Rozwijać się, czytać, ciągle kształtować poglądy. Być na bierząco z kulturą, polityką, sztuką. Bynajmniej cierpliwości nie tracić. Wsparciem być. Zadbać o wszystko, o wszystkich i o siebie rzecz jasna też. Wewnętrznie i zewnętrznie.

W tym biegu przez płotki, w tym skoku wzwyż, gdzie poprzeczka jest ustawiona cholernie wysoko - nagle trafia cię szlag. Właściwie dlaczego tak dużo od siebie wymagam? Bo muszę? Bo należy? Bo inaczej jestem do niczego?

Może to ustawienie w mentalu, że im bardziej się starasz, tym bardziej zasługujesz na miłość. A może to wewnętrzne przekonanie, że jeśli dasz z siebie jeszcze więcej to uczyni Cię lepszym człowiekiem i wreszcie sprawi, że poczujesz się widziany/a, kochany/a, wartościowy/a.

Nie uczyni. I nie zasłużysz. I nie poczujesz.

Co najwyżej sprawi, ze wybuchniesz w najmniej oczekiwanym momencie, bo napięcie będzie już tak duże, że albo przepalą się styki, albo eksplodujesz jak bomba. I wszystko - jak krew w piach.

Tak samo jest z praktyką. Gdy zbyt dużo wymagasz od ciała, prędzej czy później pojawi się kontuzja, przemęczenie, ciało zamiast się wzmocnić - osłabnie. Coś się naderwie, coś się napnie, coś pęknie. I wejdzie ból, który Cię zatrzyma, bo taka jest jego rola.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że presja którą odczuwasz, jest tylko wtórnie twoja. Poszukaj trochę w archiwach, kiedy się zaczęła. Jakie komunikaty padały, co sprawiło, że gdy tak bardzo się starałeś/aś, powstało w tobie wewnętrzne przekonanie, że to określa ciebie jako człowieka dobrego, godnego zauważenia, wartościowego. Poszukaj, a znajdziesz.

I finalizując już tę przydługą rozkminę, niczym objawienie - wyłania się pewien paradoks: im mniej się starasz, tym lepiej ci wychodzi. Im bardziej cenisz siebie, swój czas i swoje zasoby, tym bardziej cenią je inni. Im oszczędniej rozdajesz swoją energię, tym bardziej jest ona wartościowa. Bo mniej znaczy więcej. Bo jeśli sam/a siebie nie poszanujesz - nikt tego nie zrobi - bo to ty dajesz przykład innym, jak należy cię traktować.

I nie o to chodzi, by teraz nic nie robić - bo mimo wszystko są rzeczy, które zrobić trzeba. Rób. Ale „rób to lekko, dziecko, lekko” cytując poemat Huxleya.

”Jest ciemno, bo za bardzo się starasz. Lekko dziecko, lekko. Naucz się robić wszystko lekko. Tak, podchodź do tego lekko, nawet jeśli czujesz wszystko głęboko. Po prostu pozwól, aby rzeczy się działy i traktuj je z lekkością. (…)
Lekko, lekko – to najlepsza rada, jaką kiedykolwiek mi dano… Więc wyrzuć bagaż i idź dalej. Wokół ciebie są ruchome piaski, ssące twoje stopy, próbujące wciągnąć cię w strach, użalanie się nad sobą i rozpacz. Dlatego musisz chodzić tak lekko.”

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B otwarte od 8:30
18:15 Skręty i skłony z Ewą B
20:00 rozciąganie nóg - czworogłowy i dwugłowy uda z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 moonday yin z Ewą B
20:00 moonday yin z Ewą B (studio+online)

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 wygięcia z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 otwieranie bioder z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 spokojna praktyka na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

Sobota
9:00 Mysore z Ewą U

21/06/2026

Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Jogi. Czy świętuję go jakoś szczególnie?

Nie.

Bo dla mnie każdy dzień jest jej dniem. Nawet ten, którego nie zaczynam na macie. Bo joga to coś dużo więcej niż czas spędzony na wykonywaniu asan. To nieustający proces bycia w połączeniu ze sobą.

Czego mnie uczy?

Samoobserwacji. Czujności na najdrobniejsze fluktuacje emocji, poskramiania ego, cierpliwości, wytrzymałości, wdzięczności, niezłomności. Bezwarunkowej miłości. Odpuszczania. Samodyscypliny. Uczy mnie szczerości względem siebie. Daje wgląd w zawartość mojego umysłu. Rozwija samoświadomość. Daje siłę i uczy zauważać popełnione błędy. Uczy wybaczania. Sobie i innym. Joga daje mi wszystko czego potrzebuję w trudnych chwilach. Uczy akceptacji najciemniejszych aspektów mojego ja.

Dlaczego nie piszę w czasie dokonanym? Bo nie nauczyła. Ona uczy. Bo jako krnąbrna, czasem trochę leniwa, trochę niecierpliwa - wcale nie stosuję jej mądrości. Ale to zauważam. Dlatego “uczy”, a nie “nauczyła”. Jestem nieustającym procesem, jestem ścieżką pełną wybojów i pułapek, zbaczam na manowce. Wpadam w dołki. Wściekam się. Ale to właśnie dzięki niej wiem jak wrócić do siebie gdy mocno się pogubię. Joga jest moim kompasem. Moją mapą, piękną mądrością, z której mogę skorzystać gdy gubię krok i nie wiem dokąd pójść. Ona jest światłem, gdy zapada mrok. Moją czułą matką i troskliwym ojcem. Moim otuleniem, moją wyrozumiałością, obecnością. Nigdy mnie nie zawiodła. Nie wiem gdzie i kim bym była, gdyby nie ona. Dlatego nie świętuję Dnia Jogi. Bo każdy dzień dzięki jej potężnemu, uzdrawiającemu światłu udaje mi się przeżyć bardziej świadomie.

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
18:15 mobilność stawów barkowych z Ewą B
20:00 108 powitań słońca i joga nidra - witamy lato z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 rozciąganie tyłów nóg i zgięcia kręgosłupa do porzodu z Ewą B
20:00 vinyasa na całe ciało z Ewą B (studio+online)

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 stabilizacja i równowaga z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 otwieranie bioder z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 spokojna praktyka na piątkowy wieczór z Anetą (zapisy)

Sobota
9:00 Mysore z Ewą U

14/06/2026

Dzisiaj - stopnie rozwoju świadomości. Czasem to od czego zaczynamy - jest bardzo trudne do przyjęcia. Od nienawiści do prawdy. Czasem trzeba na tę transformację poświęcić kawał życia. Ale warto, bo tylko prawda może nas wyzwolić.

“Nienawiść mówi - Nie cierpię tego, że coś nie idzie po mojej myśli i będę oskarżał za to każdego wedle mojej woli, do momentu, aż wszystko pójdzie po mojej myśli.

Gniew mówi - Jestem tak bardzo wściekły, że coś idzie nie po mojej myśli i nie mam pojęcia co z tym zrobić.

Smutek mówi - To takie niesprawiedliwe, że coś idzie nie po mojej myśli...

Strach mówi - Nie mogę sobie wyobrazić żeby coś poszło nie po mojej myśli.

Ignorancja mówi - Byłoby dużo lepiej, gdyby wszystko zawsze było po mojej myśli.

Znudzenie mówi - To co jest, nie jest tym co chciałbym, aby było.

Uczucie pustki mówi - Wydaje się, że coś po mojej myśli jest zawsze przeciwne, albo inne od tego co jest.

Akceptacja mówi - Wszechświat zawsze konspiruje ku mojemu najwyższemu dobru, czy wydaje się to jakby coś szło po mojej myśli, czy nie.

Spokój mówi - Kiedy odkładam na bok moje własne nalegania, widzę jasno moją ścieżkę.

Współczucie mówi - Rozumiem to jak się czujesz. Coś również poszło wiele razy nie po mojej myśli.

Radość mówi - Wszystko zawsze idzie po mojej myśli, bez względu na wszystkie detale, okoliczności i obroty sytuacji.

Miłość mówi - Kocham tego, który posiada żądania względem życia i uwielbiam również tego, który nie ma w sobie żadnych nalegań jako wieczna niewinność wszystkiego.

Jedność mówi - Zarówno to, że wszystko idzie po mojej myśli, jak i nie, jest równą ekspresją Wszechświata i jego nieskończonych form.

Transcendencja mówi - Wszystkie ścieżki prowadzą do jednego zamysłu.

Prawda mówi - Ja jestem ścieżką, ścieżką “jestem.”

Matt Kahn

Poniedziałek
9:00 Mysore z Ewą B odwołany. Moon-day
18:15 Moon-day praktyka yin z Ewą B
20:00 Moon-day praktyka yin z Ewą B (studio+online)

Wtorek
8:30 Soft Yoga z Magdą
18:15 otwieranie klatki piersiowej z Ewą B
20:00 wzmacnianie brzucha z Ewą B (studio+online)

Środa
9:00 Mysore z Ewą B (otwarte od 8:30)
Mysore z Ewą B (otwarte od 18:00)
20:00 trójkątne i skręcone z Ewą B (studio+online)

Czwartek
18:15 Soft Yoga z Magdą
20:00 wzmacnianie ciała z Hanią

Piątek
17:30 Ashtanga I seria prowadzona z Ewą B
19:30 spokojna praktyka na piątkowy wieczór z Anetą

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Gliwice?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Telefon

Strona Internetowa

Adres


Plac Inwalidów Wojennych 16-18/9
Gliwice
44-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:30 - 10:30
16:30 - 21:30
Wtorek 08:30 - 10:30
16:45 - 21:30
Środa 08:30 - 11:00
18:00 - 21:30
Czwartek 18:15 - 21:30
Piątek 17:30 - 21:00
Sobota 08:00 - 10:00