27/08/2026
Jedną z najtrudniejszych rzeczy, jakich się uczę, jest… bycie dla siebie.
Nie działanie.
Nie pomaganie.
Nie wspieranie innych.
Nie szukanie kolejnych rozwiązań.
Po prostu bycie.
Mój mózg właściwie cały czas pracuje.
Myśli, pomysły, skojarzenia, połączenia. Jedna rzecz prowadzi do kolejnej, ta do następnej. Coś widzę, coś czuję, coś mnie pobudza.
Do tego dochodzi ciało, które bardzo mocno odbiera ludzi. Ich emocje, napięcia, nastroje.
I w tym wszystkim znalezienie przestrzeni, w której jestem tylko ja, okazuje się czasem cholernie trudne.
Bo dużo łatwiej jest mi poczuć, czego potrzebuje ktoś obok.
Wesprzeć. Pomóc. Towarzyszyć. Zobaczyć rozwiązanie.
Trudniej zrobić dokładnie to samo dla siebie.
I chyba odkrywam jeszcze jedną rzecz.
Że czasem nie uciekamy od odpoczynku dlatego, że nie umiemy odpoczywać.
Czasem boimy się ciszy.
Bo kiedy na chwilę przestają zagłuszać nas zadania, ludzie, telefony, pomysły i kolejne „muszę” możemy wreszcie usłyszeć siebie.
A wtedy mogą pojawić się pytania, których długo nie chciałyśmy sobie zadać.
🔥Kim jestem, kiedy niczego nie robię?
🔥Kim jestem, kiedy nie jestem nikomu potrzebna?
🔥Kim jestem, kiedy zostaję sama ze sobą?
🔥I czego ja naprawdę potrzebuję?
Dlatego dzisiaj myślę, że odpoczynek też jest odwagą.
Nie ucieczką od życia.
Nie lenistwem.
Nie stratą czasu.
Czasem jest odwagą, żeby wreszcie spotkać się ze sobą.
I zostać tam trochę dłużej. 🤍
25/08/2026
Możesz mieć świadomość tego co należy jeść. Możesz mieć plan i naprawdę chcieć o siebie zadbać. Ale kiedy jesteś zmęczona/y,
przebodźcowana/y, głodna/y i cały dzień działasz na wysokich obrotach, wieczorem Twój organizm będzie szukać nie „idealnego wyboru”, ale szybkiej ulgi.
Jedzenie może wtedy dawać:
🍀energię,
🍀przyjemność,
🍀uspokojenie,
🍀chwilę przerwy.
🌟MINI PRAKTYKA Dla CIEBIE
Dlatego zamiast pytać:
„Dlaczego znowu nie dałam/em rady?”
spróbuj:
„W jakim stanie byłam/em, kiedy sięgnęłam/em po jedzenie?”
Na dziś sprawdź tylko trzy rzeczy w skali 0–10:
głód / napięcie / zmęczenie
Nie po to, żeby sobie czegoś zabronić.
Po to, żeby lepiej zrozumieć, czego naprawdę potrzebujesz.
☕ Jeśli czujesz, że potrzebujesz innego spojrzenia niż kolejna dieta - umówmy się na kawę i 35 minut rozmowy o tym, co naprawdę dzieje się wokół Twojego jedzenia.
Bez ważenia. Bez oceniania. Bez gotowej listy zakazów.
Po spotkaniu sam/a zdecydujesz, ile ta rozmowa była dla Ciebie warta i jeżeli będziesz mieć ochotę, po prostu postawisz mi kawę.
Napisz do mnie prywatnie: KAWA ☕
12/08/2026
Nie zawsze mamy wpływ na to, jakie drzwi pojawią się przed nami.
Ale to my decydujemy, które otwieramy ponownie, w co wchodzimy i gdzie zostajemy.
Czasem największą zmianą nie jest odejście.
Jest nią decyzja: już więcej tam nie wchodzę.
💚
świadomość wewnętrznasiła relacje BeeAccess
04/08/2026
Czasem otwierasz lodówkę, mimo że jadłaś niedawno.
Patrzysz na jej zawartość, próbujesz jednego produktu, później kolejnego, a mimo to nadal czegoś szukasz.
Być może nie chodzi tylko o smak.
Być może przez cały dzień byłaś dostępna dla innych. Pracowałaś, organizowałaś, opiekowałaś się i próbowałaś ze wszystkim zdążyć.
Dopiero wieczorem pojawia się chwila, w której nikt niczego od Ciebie nie oczekuje.
I właśnie wtedy jedzenie może stać się ulgą, nagrodą, przyjemnością albo sposobem na chwilowe odcięcie od napięcia.
To nie musi oznaczać, że brakuje Ci silnej woli.
Być może jedzenie zaczęło pełnić ważną funkcję. Stało się Twoim towarzyszem w trudnych chwilach, uspokaja Ciebie albo daje Tobie coś, czego brakowało Ci w ciągu dnia.
Dlatego nie musisz od razu go sobie odbierać.
Najpierw warto zapytać:
„Czego teraz potrzebuję?”
Mikropraktyka
Zanim zaczniesz jeść, dokończ zdanie:
„Gdybym nie musiała teraz być dzielna, najbardziej potrzebowałabym…”
Nie oceniaj odpowiedzi. Nie musisz też rezygnować z jedzenia. Po prostu zauważ, co się pojawiło.
Zapisz ten post na wieczór, w którym znowu pomyślisz, że zawiodłaś. Być może bardziej niż kolejnej zasady będziesz wtedy potrzebowała jednego dobrego pytania.