Jacht Joseph Conrad

Jacht Joseph Conrad

Udostępnij

Jacht Joseph Conrad powstał w 1958 roku jako pierwszy z serii jachtów oceanicznych budowanych w Stoczni Gdańskiej. Jednostka zaprojektowana przez inż.

Projekt odbudowy s/y Joseph Conrad to inicjatywa, której celem jest uratowanie jednej z ważnych ikon polskiego żeglarstwa powojennego. Łączymy pasję, odpowiedzialność i szacunek do historii, aby ocalić tę wyjątkową jednostkę . Henryka Kujawę z zespołem inżynieryjnym (Włodzimierz Kuchta, Zdzisław Pieńkawa, Wojciech Samoliński). Wzorowali się oni na parametrach technicznych znanego, stalowego kecza

Photos from Jacht Joseph Conrad's post 16/07/2026

Kolejny krok w odbudowie s/y Joseph Conrad.

Przyszedł czas na pożegnanie z instalacją paliwową, która pamięta zupełnie inne czasy. Przez lata była przebudowywana, naprawiana i uzupełniana kolejnymi elementami. Dziś widać już wyraźnie, że nie nadaje się do dalszej eksploatacji.

W najbliższych dniach zdemontujemy starą pompę do transferu paliwa, nieużywane zawory, przewody oraz wszystkie zbędne elementy. Dzięki temu przygotujemy miejsce pod wykonanie całkowicie nowej, bezpiecznej i niezawodnej instalacji paliwowej.

To jeden z tych etapów, których na pierwszy rzut oka nie widać, ale bez nich nie da się przywrócić jachtu do życia. Remont to nie tylko odnawianie tego, co piękne. To przede wszystkim usuwanie tego, co zużyte, by stworzyć solidne fundamenty na kolejne dziesięciolecia.

Każdy taki krok przybliża Josepha Conrada do chwili, w której ponownie podniesie żagle.

Dziękujemy wszystkim, którzy kibicują temu projektowi i wspierają odbudowę. To właśnie dzięki Wam historia tego wyjątkowego jachtu ma szansę płynąć dalej. ⚓💙

15/07/2026

Odcinek 3
Gdynia, wrzesień 1985. „Józek” gotowy do rejsu

We wrześniu 1985 roku załoga przejęła w Gdyni s/y „Joseph Conrad”.

Był to stalowy, dwumasztowy kecz typu J-140, zbudowany w 1958 roku w Stoczni Gdańskiej. Miał 18 metrów długości, 4 metry szerokości, 2,85 metra zanurzenia, 12 koi i do 144 m² żagli.

Nie był nowy. Ale był dzielny.

Przed wypłynięciem trzeba było zrobić ogrom prac: sprawdzić i naprawić żagle, pompy, silnik, olinowanie, urządzenia nawigacyjne, kuchenkę, kompasy, gaśnice, elementy wyposażenia. Jacht malowano, doposażano i przygotowywano do wielomiesięcznego rejsu.

To była praca, której nie widać na romantycznych zdjęciach z morza.
Ale bez niej żadna wyprawa nie byłaby możliwa.

08/07/2026

Silny wiatr sprawił, że poziom wody wyraźnie się podniósł. To dobre przypomnienie, że morze i rzeka potrafią zmieniać się z godziny na godzinę.

Na szczęście Joseph Conrad jest bezpiecznie zacumowany i stale monitorowany. W takich chwilach jeszcze lepiej widać, jak ważne jest odpowiednie cumowanie oraz regularna kontrola lin i odbijaczy. To właśnie podczas silnych wiatrów i cofki jednostki są poddawane największej próbie.

Każdy taki dzień przypomina nam również, dlaczego remont Conrada jest tak ważny. Chcemy przywrócić temu legendarnemu jachtowi nie tylko dawny wygląd, ale przede wszystkim pełne bezpieczeństwo i gotowość do kolejnych rejsów.

Dziękujemy wszystkim, którzy kibicują projektowi i wspierają ratowanie tej wyjątkowej jednostki. Razem sprawimy, że Joseph Conrad znów wróci na morze. ⛵💙

Photos from Jacht Joseph Conrad's post 08/07/2026

Odcinek 2
Najpierw trzeba było zdobyć wszystko. Pieniądze, sprzęt, żywność i… zgodę na marzenia

Dziś wyprawę organizuje się przez internet.
W latach 80. trzeba było zdobyć niemal wszystko samemu.

Załoga wyprawy „Afryka 85/86” pisała do sponsorów, szukała wsparcia, kompletowała sprzęt, żywność, mapy, części zamienne i wyposażenie nurkowe. Wysłano ponad 300 listów do potencjalnych sponsorów bez pozytywnej odpowiedzi.

Nie poddali się.

Zarabiali na wyprawę własną pracą. Podejmowali ciężkie zlecenia, organizowali sprzęt, załatwiali rzeczy, których wtedy nie dało się po prostu kupić. Nawet pieniądze nie wystarczały trzeba było mieć zgodę, kontakt, determinację i dużo uporu.

Tak wyglądała prawdziwa szkoła charakteru.
I właśnie na takie wyprawy pływał s/y „Joseph Conrad”.

Dziś my również jesteśmy na etapie organizowania środków, dokumentacji, partnerów i wsparcia. Tylko cel jest inny: nie wyprawa na Morze Czerwone, ale uratowanie jachtu, który takie wyprawy umożliwiał.

Dołącz do załogi, która ratuje s/y „Joseph Conrad”.
Każda wpłata pomaga zabezpieczyć jednostkę i rozpocząć kolejne etapy remontu.
https://zrzutka.pl/pierwszy-polski-jacht-oceaniczny-ocalmy-joseph-a-conrad-a

Photos from Jacht Joseph Conrad's post 01/07/2026

Odcinek 1
Józkiem na Morze Czerwone. Tak zaczęła się jedna z niezwykłych wypraw

Są takie historie, które pokazują, że s/y „Joseph Conrad” nie był zwykłym jachtem.

W połowie lat 80. grupa żeglarzy i nurków z Krakowa postanowiła zrealizować marzenie, które dziś brzmi niemal nieprawdopodobnie: dopłynąć jachtem na Morze Czerwone i nurkować na rafach koralowych.

Tak narodziła się wyprawa żeglarsko-nurkowa „Afryka 85/86”.
A jej bohaterem został s/y „Joseph Conrad” przez załogę nazywany po prostu „Józkiem”.

To właśnie takie rejsy tworzyły legendę tego jachtu.
Dziś ta legenda potrzebuje naszej pomocy.

„Joseph Conrad” znów czeka na ludzi, którzy uwierzą, że warto go ocalić.

Pomóż nam przywrócić „Józka” do życia.
Wpłać na remont:
https://zrzutka.pl/pierwszy-polski-jacht-oceaniczny-ocalmy-joseph-a-conrad-a

Hashtagi:

Photos from Jacht Joseph Conrad's post 30/06/2026

„Józkiem na Morze Czerwone” ruszamy z wyjątkowym cyklem historii s/y Joseph Conrad

Przed nami opowieść o jednej z niezwykłych wypraw w historii s/y Joseph Conrad jachtu, który przez załogi nazywany był po prostu „Józkiem”.

To historia o marzeniu, które narodziło się przy rozmowach o dalekich rejsach i nurkowaniu na rafach koralowych.
O ludziach, którzy nie mieli gotowego budżetu, ale mieli determinację.
O przygotowaniach, sztormach, szyciu żagli, życiu na pokładzie i rejsie, który poprowadził stalowego „Józka” aż na Morze Czerwone.

W kolejnych odcinkach pokażemy archiwalne zdjęcia i fragmenty wspomnień z wyprawy „Afryka 85/86”. Będzie o Gdyni, Pireusie, Kanale Sueskim, rafach, nurkach, załodze i codzienności na jachcie oceanicznym.

Dlaczego dziś wracamy do tej historii?

Bo s/y Joseph Conrad nie jest zwykłą jednostką. To część historii polskiego żeglarstwa. Jacht, który dawał ludziom odwagę do wielkich wypraw, dziś sam potrzebuje naszej pomocy.

Chcemy go zabezpieczyć, wyremontować i przywrócić na wodę z szacunkiem do jego historii, charakteru i ludzi, którzy przez lata tworzyli jego legendę.

Śledźcie nasz cykl, udostępniajcie posty i pomóżcie nam dotrzeć do osób, które pamiętają „Józka”, pływały na nim albo chcą wesprzeć jego powrót do życia.

Dołącz do załogi, która ratuje s/y Joseph Conrad.

Wesprzyj remont:
https://zrzutka.pl/pierwszy-polski-jacht-oceaniczny-ocalmy-joseph-a-conrad-a

24/06/2026

Dziś miałem okazję być na wodowaniu w Stoczni Gdańskiej.

Duży statek, ogromne dźwigi, sporo ludzi i ten wyjątkowy stoczniowy klimat, którego nie da się podrobić.

Dla mnie to miejsce ma jeszcze jeden ważny kontekst właśnie w tej samej stoczni zbudowano kiedyś s/y Joseph Conrad.

Patrząc na dzisiejsze wodowanie, trudno było nie pomyśleć, że fajnie byłoby kiedyś zobaczyć podobny moment przy Conradzie już po remoncie, gotowym do powrotu na wodę.

Na razie przed nami dużo pracy, ale takie dni dobrze przypominają, po co to wszystko robimy.

Photos from Jacht Joseph Conrad's post 24/06/2026

Dziś miałem okazję być na wodowaniu w Stoczni Gdańskiej.

Duży statek, ogromne dźwigi, sporo ludzi i ten wyjątkowy stoczniowy klimat, którego nie da się podrobić.

Dla mnie to miejsce ma jeszcze jeden ważny kontekst właśnie w tej samej stoczni zbudowano kiedyś s/y Joseph Conrad.

Patrząc na dzisiejsze wodowanie, trudno było nie pomyśleć, że fajnie byłoby kiedyś zobaczyć podobny moment przy Conradzie już po remoncie, gotowym do powrotu na wodę.

Na razie przed nami dużo pracy, ale takie dni dobrze przypominają, po co to wszystko robimy.

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Gdansk?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Adres


Stara Twierdza
Gdansk