06/03/2026
Przedwiośnie, spławik i rzeka...
Było pięknie, słonecznie, wietrzenie i intensywnie, a samce już mają "wysypkę". Był to piękny spontaniczny wypad i oby więcej takich 🤤
Wędkarstwo to nie tylko ryby.
Dla mnie jest to "ucieczka" od życia codziennego, życia w biegu aczkolwiek jest to też sport, który uczy cierpliwości i pokory, a do tego dochodzi natura której na co dzień nie doceniamy, a powinniśmy ;)
06/03/2026
Przedwiośnie, spławik i rzeka...
Było pięknie, słonecznie, wietrzenie i intensywnie, a samce już mają "wysypkę". Był to piękny spontaniczny wypad i oby więcej takich 🤤
01/07/2024
Ostatnie czerwcowe bolenie, choć można śmiało powiedzieć, że półczerwcowe, bo w drugiej połowie czerwca złapać bolenia to było jak wygrać w totka.. To że jest ich dużo to wiem od dawna, ale naprawdę są bardzo dużym przeciwnikiem i nie jeden się o tym przekonał, dlatego za to je lubię 😁
Woda od połowy czerwca wygląda tak, że "kaczki wodę mają po dupe" i tak do teraz :/ wschody odpuściłem, wieczory też, a tak naprawdę najwięcej działo się w samo południe. Oby lipiec był lepszy i co najlepsze, kolejny okres ochronny dobiegł końca, więc następny cel to brzana ;)
15/06/2024
Z Bolusiami już się pogodziłem. Trafiają się przyłowy, woda żyje, piękny klimat i czas.. Natura jest wspaniała ♥️
Zaczęły się piękne i widowiskowe ataki z powierzchni. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale dokładnie tyle samo czasu co w poprzednim sezonie, czyli 45 dni czekałem na branko z powierzchni, choć tym razem było ich kilka i kijkiem szarpało 😉😊
Wobas od Tomasz Janeczek od kilku sezonów był wspaniałym rycerzem, niestety agrafka jakimś cudem spadła z oczka krętlika i zatonął jak Titanic
:/
29/05/2024
Z Boleniami jestem pokłócony, a z Klenialmi jeszcze nie :D
Bolenie - 15 godzin w miejscu gdzie tłuką wynik 0
- drugie tyle w prądach i przelewach z takim samym wynikiem...
Coroczna tradycja czyli na przełomie maja/czerwca ciężko o bolenia i kolejny rok się to sprawdzą, ale wiem, że przyjedzie na nie jeszcze czas :)
Klenie piękne, walczące i pełne energii 💪 ostatnio widziałem klenia pod 60 ( tak mi się wydaje) jak przechodził przez przepławkę, więc dobrze wiedzieć, że takie są i komuś może się trafić 🤞
17/05/2024
Kolejny tegoroczny sportowiec, taki już do foteczki, trafiały się też mniejsze, ale to nie otwarcie sezonu i odbyło się bez pozowania :D
W międzyczasie wpadło kilka dobrych kleni + 40 (aż dwa) i oczywiście kilka mniejszych zawodniczych + rzeczny młody krokodyl. Rzeka już żyje, więc trzeba za nią podążać, powodzenia nad wodą ;)
04/05/2024
Sezon ciężkiej wędki i 'bolącego nadgarstka' zaczął się bardzo dobrze, teraz pozostaję tylko wyciągać wnioski i cierpliwie czekać na wymarzone 90+ :D
01/05/2024
Nawet gdyby był mniejszy radość byłaby ta sama, a najlepiej smakuje w dzień inauguracji 👌
12/10/2023
Tak to już jest, jak człowiek weźmie za dużo na siebie, a w wolnej chwili przegląda galerie i przypomina sobie okres wakacyjny i wstawanie przed świtem, żeby zdarzyć do pracy :D
Aktualnie na weekendach uganiam się za szczupakami i całkiem nieźle mi to wychodzi, kilkanaście szczupaków zaliczonych, chodź 80+ nie było, a było blisko 🙃
Odnośnie łowienia na stopa. Jest to bardzo proste (o ile masz cierpliwości)
Rzucasz - trzymasz w nurcie - ściągasz/ popuszczasz - ZACINASZ :P
Łatwo się mówi, ale do takiego łowię trzeba mieć dużo dużo cierpliwości i szczęścia ;)
22/09/2023
Na początku myślałem, że to mój nowy rekord bolenia 🤤
Ten rok jest zupełnie inny. W poprzednim powierzchniowe wobasy grały pierwsze skrzypce. Z kolei ten rok należy do cykadek na ,którą nawet brzana się pokusiła ♥️ To już kolejna ryba tego sezonu złowiona na STOPA więc coraz bardziej przekonuje mnie takie łapanie, mimo, że jest mega nudne i monotonne do pewnego momentu... ;)
18/09/2023
Mam spore zaległości do nadrobienia, więc jeszcze kilka fotek z ostatnich wyjazdów ujrzy światło dzienne. Ale po kolei...
Wczorajszy szczupak w połączeniu z okoniem daje drugą pozycję na zawodach, los się do mnie uśmiechnął 💪
Z aktualności jeszcze kilka słów o boleniach z zaporówki, które niby są na wyciągnięcie dłoni, ale...
1,5 tygodnia nieprzerwanego usiłowania przechytrzenia o różnych porach dnia, różnymi sposobami, w różnych miejscach i różnymi przynętami, a one dalej śnią mi się po nocach. Jeśli ktoś łowi bolenie na zaporówce i chciałby się podzielić wiedzą, to bardzo chętnie się czegoś nauczę ;)