29/08/2026
Emocje pokazują nam nasze przekonania
Jeśli chcemy, żeby coś naprawdę zmieniało się w naszym życiu, czasem nie wystarczy zmienić to, co robimy na zewnątrz. Warto zobaczyć też, z jakich przekonań działamy.
Bo każdy z nas jakieś ma. I wiele z nich wcale nie jest naszych. Część wynieśliśmy z domu, część ze szkoły, z relacji, z tego, w jakim społeczeństwie dorastaliśmy. Kiedyś po prostu przyjęliśmy je za prawdę i dzisiaj często nawet nie zdajemy sobie sprawy, że nadal według nich żyjemy.
Na przykład:
-muszę być grzeczna, żeby mnie lubiano
-nie mogę popełniać błędów
-muszę sobie radzić sama
-jeśli ktoś mnie krytykuje, to znaczy, że robię coś źle
-jeśli ktoś jest ze mnie niezadowolony, to znaczy, że zawiniłam
I możemy sobie mówić:
-chcę żyć inaczej „
-chcę bardziej siebie wybierać,
-chcę przestać przejmować się tym, co myślą inni. Tylko jeśli gdzieś głęboko nadal działa stare przekonanie, bardzo często automatycznie wracamy do tego samego sposobu reagowania.
Tylko jak zauważyć przekonanie, którego nawet nie jesteśmy świadomi?
Możemy zacząć od obserwowania swoich emocji. Szczególnie tych, które są bardzo silne.
Ktoś mówi mi, co powinnam zrobić i jak powinnam to zrobić, a we mnie pojawia się ogromna złość.
I zamiast zatrzymać się na:
Wkurza mnie, że on mi mówi, co mam robić mogę pójść trochę głębiej i zapytać siebie:
ale dlaczego właściwie aż tak mnie to złości?
Może chodzi po prostu o moją potrzebę autonomii. Nie chcę, żeby ktoś decydował za mnie.
Ale może pod spodem jest coś jeszcze.
Może odbieram jego słowa jako: On uważa, że sama sobie nie poradzę. Że nie wiem, co robię.
I wtedy okazuje się, że moja złość dotyka czegoś głębiej:
może czuję się przy nim niekompetentna albo niewystarczająco dobra.
Inny przykład. Ktoś mnie krytykuje i chodzę z tym przez pół dnia. Dlaczego ta krytyka aż tak mnie zabolała?
Może gdzieś we mnie siedzi przekonanie, że muszę robić wszystko prfekcyjnie, żeby inni mnie doceniali.
Albo ktoś nie odpisuje na wiadomość i od razu pojawia się niepokój.
Zaczynam się zastanawiać, czy zrobiłam coś nie tak, czy ta osoba jest na mnie zła, czy może nie chce już mieć ze mną kontaktu.
I znowu warto sprawdzić, co jest pod spodem.
Być może gdzieś siedzi przekonanie, że jeśli ktoś się ode mnie oddala, to znaczy, że coś jest ze mną nie tak.
I właśnie w taki sposób możemy pracować z przekonaniami. Nie chodzi o to, żeby walczyć z emocją albo mówić sobie, że nie powinnam się tak czuć. Najpierw warto ją zauważyć i trochę się jej przyjrzeć.
Co właściwie teraz czuję?
Dlaczego aż tak mnie to ruszyło?
Co sobie pomyślałam o sobie albo o tej sytuacji?
Więc kiedy następnym razem coś cię mocno wkurzy, zaboli albo odpali, nie zatrzymuj się tylko na tym, co zrobiła ta druga osoba. Zobacz też, dlaczego akurat to tak mocno cię ruszyło. Co sobie w tej sytuacji pomyślałaś o sobie, o tej osobie, o tym, co ona o tobie myśli.
I właśnie tam bardzo często można znaleźć przekonanie, z którego reagujesz.