06/11/2025
Dlaczego stres i niski kwas żołądkowy mogą obniżać żelazo.
Twój żołądek to jak mały garnek z rosołem.
Żeby wydobyć z jedzenia to, co najcenniejsze czyli białko, minerały i żelazo potrzebujesz ognia, czyli kwasu żołądkowego.
Kiedy ciało czuje się bezpieczne, układ nerwowy włącza tryb „odpocznij i traw”.
Garnek się grzeje, trawienie działa, żelazo się wchłania, ferrytyna rośnie.
Ale gdy ciało żyje w ciągłym napięciu, pośpiechu lub stresie, ten ogień przygasa.
Mózg mówi: „Nie gotujemy, uciekamy przed tygrysem!” 🐅
Kwas żołądkowy spada, trawienie się zatrzymuje, a żelazo z jedzenia nie wchłania się, czasami nawet przy dobrej diecie.
Różnica między żelazem a ferrytyną
Żelazo to minerał, który krąży we krwi: daje energię, tlen, siłę i jasność umysłu.
Ferrytyna to magazyn żelaza, można by powiedzieć taki „bank zapasów” na trudniejsze dni.
Kiedy kwasu żołądkowego jest za mało, ciało nie potrafi dobrze rozłożyć i przyswoić żelaza z pożywienia.
Z czasem ten bank się opróżnia, ferrytyna spada, a pojawia się zmęczenie, słabsze włosy, uczucie zimna i brak siły po posiłku.
A co z mięsem?
Przy niskim kwasie żołądkowym żołądek traci zdolność do prawidłowego rozkładania mięsa.
Mięso „leży” na żołądku, nie trawi się, powoduje ciężkość i wzdęcia.
Z czasem ciało zaczyna wysyłać sygnał:
„Nie chcę mięsa, bo nie potrafię go strawić.”
To nie brak potrzeby białka, tylko brak siły trawiennej.
Ciało unika tego, co mu trudno przetworzyć . Jak dziecko, które nie chce kolejnej porcji, gdy żołądek już zmęczony.
Często to nie brak żelaza w jedzeniu, tylko brak spokoju, ciepła i bezpieczeństwa wewnętrznego w ciele, które pozwalają ciału trawić i wchłaniać.
Stare nadwrażliwe wbudowane alarmy, nieprzeprocesowane traumy, przyzwyczajenie do życia w napięciu mówi ciału: „Nie gotuj, uciekaj, ewentualnie walcz, albo wejdź w zamrożenie ”
Trzeba zacząć dawać somatycznie i systematycznie ciału sygnały.
„Jest bezpiecznie. Możesz trawić.”
💛