Początki mają w sobie coś szczególnego... 🌿
Chce się ruszyć dalej. Zacząć trochę inaczej. Zrobić miejsce na nowe ✨
Ale czasem, zanim zrobimy kolejny krok, dobrze jest sprawdzić, co jeszcze ciągniemy za sobą...
Jakieś przekonanie. Oczekiwanie, które już nie jest nasze. Poczucie winy. Potrzebę kontroli. Albo historię, którą nosimy ze sobą trochę za długo.
I znowu wracam do Camino... 🥾
Piszę o tej drodze często, bo to doświadczenie wraca do mnie w zupełnie zwyczajnej codzienności... W jakimś zdaniu. Decyzji. Momencie zatrzymania. Albo wtedy, kiedy nagle coś rozumiem trochę inaczej.
Niosłam kamień – symbol ciężaru, który chciałam zostawić za sobą 🪨
To był tylko mały kamień. A jednak ten gest miał w sobie coś ważnego.
Bo nie wszystko trzeba zabierać ze sobą. Nie wszystko trzeba naprawiać. Nie wszystko trzeba rozumieć do końca.
Czasem wystarczy zauważyć:
to już mi nie służy 🤍
I może właśnie wtedy pojawia się trochę więcej przestrzeni ✨
Początek września ma w sobie dużo energii „zaczynania od nowa” 🍂
A my już jutro ruszamy na kolejny kobiecy wyjazd... i może dlatego to pytanie wraca do mnie dziś jeszcze mocniej:
Z czym chcę wejść w tę jesień, a co mogę już zostawić za sobą? 🌿
Wyjazdowe Kręgi Kobiet
To wyjazdy w duchu wspólnoty, siostrzeństwa i łagodnego spotkania z samą sobą. W uważności. Blisko natury.
Dla kobiet, które chcą zwolnić, wrócić do tego, co w nich żywe, i spędzić wartościowy czas razem.
02/09/2026
Wrzesień często wchodzi z rozpędu 🍂
Nowy plan, obowiązki...
Nowe rzeczy do ogarnięcia.
I łatwo nawet nie zauważyć momentu, w którym znowu zaczynam wymagać od siebie za dużo...
Żeby szybciej się wdrożyć.
Lepiej zorganizować.
Nadrobić.
Zaplanować.
Bardziej ogarniać.
A wrzesień przecież nie musi być miesiącem nadrabiania, postanawiania i działania na pełnych obrotach.
Wiadomo, że wiele rzeczy trzeba ogarnąć. Ale może właśnie pośród tego wszystkiego warto zadać sobie pytanie:
✨ Na co mam przestrzeń?
Ja nie chcę zaczynać tej jesieni od kolejnej listy rzeczy do zrobienia...
Bo nie wszystko, na co mam czas, zasługuje na mój czas⏰
I może dojrzałość wcale nie polega na coraz lepszym organizowaniu wszystkiego. Ale na świadomym wybieraniu tego, czemu chcę powiedzieć "TAK"👍
Nie każda wolna przestrzeń musi być wypełniona...
Dlatego zamiast pytać:
„Co jeszcze mam do zrobienia?"
chcę zapytać:
"W jakim rytmie chcę teraz żyć"? 🌿
A Ty?
1 września. Dzień pełen sprzecznych emocji 😂
Z jednej strony - trochę żal.
Koniec wakacyjnych wyjazdów, basenów, długich wieczorów i lodów w południe.
A z drugiej…
Drogie Mamy, możemy już w końcu przestać udawać, że będziemy tęsknić za wakacjami? 😂
Bo umówmy się - wakacje z dziećmi są cudowne.
Ale jeśli przy okazji próbujesz pracować, to nagle okazuje się, że home office ma bardzo szeroką definicję 🤪
Trochę pracujesz.
Trochę ogarniasz dziecko.
Trochę ogarniasz obiad.
Trochę szukasz zaginionej skarpetki.
I cały czas kombinujesz, jak tu jednak efektywnie popracować 🙈
Dlatego “koniec wakacji” ma swoje zalety.
Można spokojnie wypić gorącą kawę.
Usiąść do pracy i naprawdę popracować.
Odbyć spotkanie, podczas którego jedyną osobą, która czegoś od Ciebie chce, jesteś Ty sama (ewentualnie klient albo szef jak masz😜)
I przez kilka godzin mieć po prostu chwilę dla siebie 😊
I chociaż entuzjazm nie trwa na ogol długo…
Bo już za chwilę: zebrania, składki, wycieczki, „proszę pamiętać o…” i 37 wiadomości na klasowej lub przedszkolnej grupie, z których jedna będzie naprawdę ważna 😂
Ale to później.
Na razie pijemy gorącą kawę.
Bo chyba naprawdę nam się należy, prawda? 😉
——
31/08/2026
Koniec wakacji...
Jutro 1 września ⏰🍂
I może to czas, żeby coś uporządkować...?
Nie całe życie.
Nie cały dom.
Nie wszystkie zaległości.
Tylko jeden mały obszar ✨
Szufladę.
Biurko.
Torebkę.
Półkę w łazience.
Zdjęcia w telefonie 📱
Albo kalendarz na najbliższy tydzień 📅
Nadmiar bodźców i wizualny chaos mogą zwiększać nasze poczucie przeciążenia.
Kiedy wokół jest zbyt dużo rzeczy, mózg cały czas coś rejestruje, sortuje i próbuje ignorować 🤯
Nawet jeśli nie robimy tego świadomie.
Dlatego uporządkowanie niewielkiej przestrzeni może dać coś więcej niż tylko ład...
Trochę więcej przewidywalności.
Trochę mniej bodźców.
Poczucie domknięcia.
I bardzo ważne poczucie wpływu 🤍
Bo nie zawsze możemy uporządkować wszystko, co dzieje się w naszym życiu.
Ale możemy uporządkować jedną szufladę.
I czasem właśnie od takich małych rzeczy zaczyna się większy spokój 🌱
Dlatego dziś bez wielkich rewolucji...
Wybiorę jedno miejsce.
Ustawię timer na 15 minut ⏳
Zostawię to, czego potrzebuję i co naprawdę mi służy.
Resztę odłożę, oddam albo wyrzucę.
A na koniec popatrzę na tę małą, uporządkowaną przestrzeń.
I zrobię sobie trochę miejsca.
Wokół siebie.
I trochę w sobie 🌿🩷
Już za 5 dni wyruszamy do Sławy 🚘🌿💧🌅
W planach
• krąg kobiet
• mandala w naturze
• rowery
• SUP-y
• sauna, balia i…
• nocna kąpiel w jeziorze 🌙
Nie możemy się już doczekać 🙂🤍
Bliżej wody, bliżej lasu, bliżej siebie.
———
„Podróżowanie uczy skromności. Widzisz, jak mało miejsca zajmujesz na świecie.”
Gustave Flaubert
Ta ostatnia wakacyjna podróż do Austrii 🇦🇹 pokazała mi to jeszcze wyraźniej.
Stanęłam pośród gór 🏔️ i nagle wszystko, co jeszcze chwilę wcześniej wydawało się takie ważne, trochę zmalało.
Problemy.
Pośpiech.
Myśli.
To, czym potrafimy zaprzątać sobie głowę każdego dnia.
Góry mają w sobie coś, co przywraca właściwe proporcje 🌿
Przypominają, że świat jest ogromny, że nie wszystko zależy od nas i że naprawdę nie musimy wszystkiego kontrolować.
I chyba właśnie dlatego tak bardzo lubię wyjeżdżać ✨
Nie tylko po widoki.
Nie tylko po nowe miejsca.
Ale po ten moment, w którym patrzę przed siebie i nagle widzę trochę wyraźniej także swoje życie💗
Wakacje powoli się kończą... 🌿☀️
Za chwilę wrócą kalendarze, obowiązki, szybsze poranki i ten dobrze znany rytm codzienności... 📅
Ale może nie wszystko musi wrócić do tego, co było?
Może warto zatrzymać przy sobie coś z lata🌾
Lekkość.
Spontaniczność.
Więcej bycia tu i teraz.
Kontakt ze sobą.
Czas spędzony bliżej natury🌿
Chwile, w których nie trzeba było ciągle czegoś robić.
Nie zatrzymamy lata. Ale możemy zabrać ze sobą to, jak się w nim czułyśmy 🩷
Dlatego napiszę list do siebie ✍️
Do tej wersji mnie, która tego lata trochę bardziej odpuszczała, czuła, była tu i teraz.
Zapiszę w nim to, czego nie chcę zgubić, kiedy znów zacznie się codzienność.
Może wrzesień nie musi oznaczać powrotu do starego rytmu.
Będzie początkiem czegoś trochę bardziej mojego 😉🍂
A Ty? Co chciałabyś zabrać z tego lata ze sobą do codzienności? 🌿
25/08/2026
6 rzeczy, które zmieniają się, gdy rośnie Twoja świadomość 🌿
1. Znika potrzeba zadowalania innych
Oczywiście, że nadal zależy nam na bliskich. Ale coraz mniej potrzebujemy, żeby nasze wybory podobały się wszystkim ❤️
Uczymy się kochać po swojemu, bez brania odpowiedzialności za cudze decyzje i bez wchodzenia w rolę ratownika 🌿
2. Przestajemy robić coś tylko dlatego, że „tak wypada”
Coraz częściej zatrzymujemy się i pytamy:
Czy ja naprawdę tego chcę? 🤔
Zaczynamy wybierać nie to, co „powinno się” zrobić, ale to, co jest w zgodzie z nami ✨
3. Przestajemy trzymać się tego, co nam nie służy
Ludzi, relacji, sytuacji, miejsc czy przyzwyczajeń.
Rozumiemy, że coś może być ważne, a jednocześnie nie być już dla nas dobre 🌱
4. Znika potrzeba tłumaczenia swoich decyzji
Coraz łatwiej zaakceptować, że nie wszystko, co wybieramy, musi być zrozumiałe dla innych.
To, że ktoś wybrałby inaczej, nie oznacza, że my wybieramy źle.
5. Przestajemy porównywać się z innymi kobietami
Zaczynamy dostrzegać, że każda z nas ma inną historię, potrzeby, możliwości i własną drogę 😊
To, co jest dobre dla jednej, nie musi być dobre dla drugiej 💛
6. Znika potrzeba bycia akceptowaną przez wszystkich
Nie musimy być dla wszystkich wygodne, idealne ani zrozumiałe.
A kiedy pojawia się myśl: „Co oni o mnie pomyślą?”, warto przypomnieć sobie, że ludzie naprawdę dużo bardziej zajęci są sobą niż nami 😉
I od razu robi się lżej ✨
I właśnie między innymi na tym polega rosnąca świadomość - coraz lepiej czujemy, co jest nasze, czego chcemy, a co możemy już spokojnie puścić i zostawić za sobą 💖
————
Jak pracować z energią żywiołów?
W Chorwacji dużo rozmawiałyśmy o żywiołach i o tym, który z nich jest nam w danym momencie najbliższy.
Dla mnie osobiście praca z energią i żywiołami jest ważną częścią kontaktu ze sobą i z naturą 🥰🌳
Z czasem nauczyłam się zauważać, czego w danym momencie potrzebuję, i świadomie sięgać po energię konkretnego żywiołu.
🌱 Ziemia - kiedy potrzebujesz bezpieczeństwa i powrotu do siebie
Kiedy czujesz chaos, zagubienie albo jesteś zbyt wysoko w swoich emocjach, myślach czy wyobrażeniach - wróć do ziemi. Idź boso po trawie, lesie czy piasku. Usiądź na ziemi. Oprzyj plecy o drzewo. Poczuj ciężar swojego ciała i to, że masz pod sobą coś stałego. Ziemia przywraca proporcje i przypomina, co jest naprawdę realne 🌱
🔥 Ogień - kiedy potrzebujesz odwagi i zmiany.
Kiedy czujesz, że utknęłaś, brakuje Ci energii do działania albo dojrzewa w Tobie decyzja o zmianie - pobądź z ogniem. Rozpal ognisko, usiądź przy płomieniach, popatrz w ogień. Poczuj jego ciepło i siłę. Możesz też zapisać na kartce to, co chcesz zostawić za sobą, i symbolicznie oddać to ogniowi 🔥
🌊 Woda - kiedy potrzebujesz oczyścić się i odpuścić.
Kiedy jest Ci ciężko na ciele lub na duchu, idź nad wodę. Wejdź do jeziora, morza albo rzeki. Zanurz się, popływaj, pozwól wodzie opływać Twoje ciało. Poczuj, jak coś puszcza. Woda przypomina, że nie wszystko musimy zatrzymywać przy sobie 🌊
🌬️ Powietrze - kiedy potrzebujesz oddechu i świeżego spojrzenia.
Kiedy czujesz, że masz za dużo w głowie, wyjdź na wiatr. Idź na spacer, stań na wzgórzu, otwórz okno i świadomie pooddychaj. Pozwól, żeby powietrze poruszyło Twoje ciało i myśli. Czasem kilka głębokich oddechów i trochę przestrzeni wystarczy, żeby zobaczyć coś zupełnie inaczej 🌬️
✨ Eter - kiedy potrzebujesz przestrzeni i połączenia
Eter jest przestrzenią, która przenika i łączy pozostałe żywioły. Może wspierać Cię w zatrzymaniu się, wyciszeniu i dostrzeżeniu tego, co subtelne i niewidoczne ✨
Zauważ, czego dziś potrzebujesz, i pozwól sobie świadomie czerpać z energii żywiołów 💖
———
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.