Beata Dranikowska

Beata Dranikowska

Udostępnij

Zawodowo zajmuję się psychologią. Psychologia oznacza naukę o duszy, pochodzi od słów psyche-dusza i logos-myśl.

Interesują mnie ludzie, to, czym się zajmują, co zajmuje ich. Profesjonalnie wspieram innych aby lepiej się żyło i pracowało. Zapraszam do grupy WSZECH.MOC - społeczności skupionej wokół tematów dobrostanu, życia zgodnie z naturą, pracy z energią: https://www.facebook.com/groups/wszech.moc

szkolenia, treningi, warsztaty, kursy, webinary • konsultacje i doradztwo • psychologia biznesu • rozwój zaw

Photos from Beata Dranikowska's post 01/08/2026

Dolomity (wpisane na listę UNESCO) to góry zbudowane z dolomitu i wapienia - powstały przed milionami lat z dawnych skamieniałych raf koralowych. Stąpamy więc po szkieletach morskich stworzeń z dawnych głębin morskich, które teraz lśnią dla nas w słońcu.

Region jest mieszanką wszystkiego, co włoskie i niemieckie (a dokładniej - historycznie - to włoskie i austriacko/węgierskie): dwóch języków, dwóch kuchni (pasta, pizza #& sznycel, tiramisu & apfel strudel) oraz porządku, organizacji, luzu, ciepła, cichej i przyjaznej życzliwości.

Widoki są oszałamiające, arealne, totalnie niezwykłe - poszarpane granie i gładkie stoki z całą gamą ziemskich barw, wyczesana skoszona trawka w całych górach (jak???) i równiutko ułożone sianko, turkusowe oczka wody, to wszystko zanurzone w bladym błękicie i ciepłej zieleni.

Doświadczam swojego „awe” - zachwytu i pokory wobec wspaniałości Natury. Chodzę dużo nóżkami i podziwiam Świat. Kapię się w górskich jeziorkach. Bycie w rytmie Slow dla niektórych jest wymagające, i również może liczyć się jako level.
Są więc książki, koc na trawie, śniadania na campingu, noce w namiocie pod pasmem gór z odległymi, nocnymi burzami, które rozbłyskują ciepło i raczej przyjaźnie (jak wszystko tutaj); pyszne jedzenie i wybitna kawa w schroniskach (której pić nie mogę, ale na wakacjach się nie liczy;)

Btw. „Awe” można wytrenować na co dzień i bardzo to człowiekowi pomaga w życiu i zdrowiu. Przywraca nam połączenie ze światem, ze sobą, z innymi. „Lost connection” może być przyczyną różnych ludzkich współczesnych utrapień i należy mu świadomie przeciwdziałać (zwłaszcza, że system dzikiego pędu i obłędnej wytwórczości sprzyja raczej odłączeniu i izolacji).

I ja z tym pracuje w swojej pracy, bo ten cały well-being Kochani to bynajmniej nie owocowe czwartki i joga w biurze (choć to są oczywiście bdb rzeczy). Robię z zapałem dobro-stanowe webinary, warsztaty, szkolenia i całe programy.

Bardzo mnie nauka o szczęściu interesuje (tak, to bardzo prężnie rozwijająca się, poważna, interdyscyplinarna nauka) i robię fajne rzeczy z firmami, które chcą coś naprawdę dobrego dla ludzi w organizacjach zrobić (w tym np. uczyć jak zadbać o swoją odporność psychiczną, must-have w dzisiejszych czasach, no i trzeba biohakersko wiedzieć jak to zrobić!; jak nie dawać się rutynie i pracy „w kołowrocie” oraz jak przeciwdziałać wypaleniu, co bynajmniej wcale to nie oznacza laby w robocie, tylko sensowniejsze pracowanie).

Albowiem:

„Ten, kto nie potrafi się już zatrzymać, by żywić zachwyt i tkwić wiecznym podziwie, jest w zasadzie martwy: jego oczy są zamknięte”. (Albert Einstein).

„Są takie dni, kiedy jedynym właściwym zajęciem jest patrzeć, jak rośnie trawa”. (Tove Jansson).

wakacyjny

03/07/2026

⚡ 𝗝𝗲𝗱𝗻𝗮̨ 𝘇 𝗺𝗼𝗶𝗰𝗵 𝘄𝗮𝘇̇𝗻𝗶𝗲𝗷𝘀𝘇𝘆𝗰𝗵 𝘇𝗮𝘄𝗼𝗱𝗼𝘄𝗼 𝗱𝘇𝗶𝗮𝗹̵𝗮𝗹𝗻𝗼𝘀́𝗰𝗶 𝗷𝗲𝘀𝘁 𝘇𝗮𝗷𝗺𝗼𝘄𝗮𝗻𝗶𝗲 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗸𝗿𝘆𝘇𝘆𝘀𝗲𝗺. ⚡

Kryzys to "𝘴𝘵𝘢𝘯 𝘯𝘢𝘨𝘭𝘦𝘨𝘰 𝘻𝘢𝘣𝘶𝘳𝘻𝘦𝘯𝘪𝘢 𝘳𝘰́𝘸𝘯𝘰𝘸𝘢𝘨𝘪 𝘪 𝘻𝘢𝘭𝘢𝘮𝘢𝘯𝘪𝘢 𝘥𝘰𝘵𝘺𝘤𝘩𝘤𝘻𝘢𝘴𝘰𝘸𝘺𝘤𝘩 𝘮𝘦𝘤𝘩𝘢𝘯𝘪𝘻𝘮𝘰́𝘸 𝘧𝘶𝘯𝘬𝘤𝘫𝘰𝘯𝘰𝘸𝘢𝘯𝘪𝘢". Słowo kryzys pochodzi ze starożytnej Grecji, od słowa κρίσις (krisis), co oznaczało wybór, decyzję, sąd lub punkt zwrotny. W starożytności pojęcie to nie miało negatywnego wydźwięku – odnosiło się do momentu, w którym zapadała rozstrzygająca decyzja.

Choć jestem przygotowana do indywidualnej pracy z kryzysem (jako certyfikowany konsultant kryzysowy), pracuję głównie z organizacjami. Przydaje mi się wiedza o psychologii biznesu, dynamice zespołów, o grach władzy i wojnach plemiennych w organizacjach. Wbrew temu, co się może wydawać sygnały kryzysu to nie tylko spadek wyników w firmach - częściej najpierw sygnalizują go dynamiki społeczne.

𝗖𝗼 𝗺𝗼𝘇̇𝗲 𝘄𝘀𝗸𝗮𝘇𝘆𝘄𝗮𝗰́ 𝗻𝗮 𝗸𝗿𝘆𝘇𝘆𝘀?
→ rośnie rotacja, a ludzie na exit interviews milczą,
→ wyniki w ankietach satysfakcji spadają, a sekcja komentarzy rozgrzana jest do czerwoności,
→ w zespołach nieporozumienia i drobiazgi eskalują do rangi ogromnych konfliktów.

Firmy najcześciej zgłaszają się z prośbą o wsparcie, jeśli wyczerpały już swoje możliwości poradzenia sobie z tą sytuacją, co wymaga naprawdę sporej odwagi i otwartości.

𝗜 𝗰𝗼 𝗷𝗮 𝘄𝘁𝗲𝗱𝘆 𝗿𝗼𝗯𝗶𝗲̨, 𝘇𝗮𝗽𝘆𝘁𝗮𝗰𝗶𝗲?

Zaczynamy od krótkoterminowych interwencji - by dać ludziom trochę odetchnąć, bo wyobrażam sobie że HR czy menedżerowie w niektórych momentach, jak wszystko się sypie, wynik ledwo dowieziony, nie wiadomo o co chodzi, a atmosfera jest super słaba, to mogą po nocach nie spać.

Dlatego kiedy wchodzimy do firmy w kryzysie, działamy w dwóch obszarach równocześnie:

𝟭. 𝗡𝗮 𝗰𝗶𝘁𝗼 (𝗦𝘇𝘆𝗯𝗸𝗮 𝗮𝗸𝗰𝗷𝗮) - robimy to, co na ten moment jest dla organizacji ratunkiem na „tu i teraz”. Czasem to jest szkolenie, wdrożenie prostego protokołu rozmów 1:1 czy warsztat facylitujący, który pozwala ludziom się bezpiecznie odwentylować. To są szybkie działania ad-hoc; małe kroki nakierowane na to, co potrzebne teraz ludziom.

𝟮. 𝗗𝗹̵𝘂𝗴𝗼𝗳𝗮𝗹𝗼𝘄𝗼 (𝗴𝗹̵𝗲̨𝗯𝗼𝗸𝗮 𝗽𝗿𝗮𝗰𝗮): gdy opadną pierwsze emocje, a sytuacja jest względnie zabezpieczona, zyskujemy przestrzeń na to, by wspólnie usiąść i zapytać: „Ok, a teraz zobaczmy, dlaczego ten system w ogóle wyprodukował taki kryzys? Co działo się do tej pory z zespołem?” - i planujemy działania w dłuższym terminie, bardziej systemowe i potrzebne tej organizacji.

Piszę "my", bo najczęściej przy złożonych projektach pracuję z innymi konsultantami. Nie musimy od razu wywracać firmy do góry nogami, bo tego czasem obawiają się Klienci we współpracy z osobami z zewnątrz. Moja rola polega na tym, by pomóc przetrwać dzisiejszy kryzys, a potem dobrze go wykorzystać... i upewnić się, że nie wybuchnie kolejny.

Zdjęcie: !Ja od kryzysów i trudnych sytuacji! (dzięki wizji i uprzejmości Michał Brywczyński i jego AI-om;)

30/06/2026

„𝐀 𝐓𝐲 𝐰 𝐨𝐠𝐨́𝐥𝐞 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐬𝐳 𝐜𝐨𝐬́ 𝐥𝐚𝐭𝐞𝐦 𝐰 𝐟𝐢𝐫𝐦𝐚𝐜𝐡?”
– zapytał mnie ostatnio z jeden z klientów po konsultacji.

(No właśnie, co ty właściwie robisz - a to w ogóle często dostaję od znajomych na klatę😉)

Zawodowo latem robię to, na co jesienią bywa już dla moich Klientów za późno !😉

Mogłoby się wydawać, że lipiec i sierpień to czas totalnego przestoju, jeśli chodzi o szkolenia. W firmach jest taki dziwny stan zawieszenia, projekty się zakończyły, są zastopowane (bo urlopy), albo czeka się na potem, żeby je zacząć. Więc strategicznie dla mnie to najlepszy moment - kiedy biznes nieco zwalnia tempo, pojawia się przestrzeń na spokojną diagnozę i projektowanie sensownego rozwoju, bez presji bieżących pożarów. Można usiąść, pogadać, bez późniejszego "Pani Beato, szkolenie dla 120 osób, od przyszłego tygodnia startujemy!"

𝐂𝐨 𝐣𝐚𝐤𝐨 𝐤𝐨𝐧𝐬𝐮𝐥𝐭𝐚𝐧𝐭 𝐫𝐨𝐛𝐢𝐞̨ 𝐰 𝐟𝐢𝐫𝐦𝐚𝐜𝐡, 𝐠𝐝𝐲 𝐭𝐞𝐫𝐦𝐨𝐦𝐞𝐭𝐫𝐲 𝐰𝐬𝐤𝐚𝐳𝐮𝐣𝐚̨ 𝐩𝐨𝐧𝐚𝐝 𝟑𝟎°𝐂?

1️⃣ 𝐑𝐨𝐳𝐤𝐫𝐞̨𝐜𝐚𝐦 𝐝𝐮𝐳̇𝐞 𝐩𝐫𝐨𝐣𝐞𝐤𝐭𝐲 𝐫𝐨𝐳𝐰𝐨𝐣𝐨𝐰𝐞. Właśnie startuję z dużym procesem wsparcia kompetencji w strukturze macierzowej, opartym na metodologii Extended DISC® . Pracujemy z liderami projektów, którzy bez formalnej władzy muszą wywierać wpływ i skutecznie egzekwować zadania – często wobec osób wyżej postawionych w strukturze. Lato to idealny moment na badania, raporty i indywidualne konsultacje. Dzięki temu jesienią nie zaczynamy od ad-hoc warsztatów, ale od wdrożenia przemyślanych rozwiązań.

2️⃣ 𝐏𝐫𝐨𝐣𝐞𝐤𝐭𝐮𝐣𝐞̨ 𝐦𝐚̨𝐝𝐫𝐞 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐠𝐫𝐚𝐜𝐣𝐞 𝐢 𝐬𝐲𝐦𝐮𝐥𝐚𝐜𝐣𝐞 𝐛𝐢𝐳𝐧𝐞𝐬𝐨𝐰𝐞.
W firmach wykorzystuje się dobrą pogodę na wyjazdy zespołów, ale uciekam wtedy od organizowania ludziom generycznych teambuildingów. Proponuję klientom krótkie, intensywne gry i aktywne symulacje, które łączą fun z biznesową konfrontacją (trudności we współpracy, rywalizacja, komunikacja pod presją). Łączę przyjemne z pożytecznym - dopasowuję mechanikę gry pod realne wyzwania zespołu. Mam nadzieję, że dla nich to nie tylko dobry, ale i ważny czas.

3️⃣ 𝐏𝐫𝐨𝐰𝐚𝐝𝐳𝐞̨ 𝐢𝐧𝐭𝐞𝐫𝐰𝐞𝐧𝐜𝐣𝐞 𝐢 𝐝𝐢𝐚𝐠𝐧𝐨𝐳𝐲 𝐬𝐲𝐬𝐭𝐞𝐦𝐨𝐰𝐞. Kryzysy, rotacja czy konflikty międzydziałowe nie przestają się dziać, bo jest okres urlopowy. Gdy HR lub management potrzebuje „oka eksperta z zewnątrz”, lato daje komfort przeprowadzenia rzetelnych wywiadów i focusów. Szybko reagujemy, ale zamiast powierzchownych działań, przygotowujemy solidną diagnozę i dobrze rozplanowane rekomendacje.

☀️ W naturze lato to czas pełnego rozkwitu.
🌱 W biznesie – idealny moment, by z tej energii skorzystać bez presji czasu.
💡𝐍𝐚𝐣𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐞 𝐩𝐫𝐨𝐜𝐞𝐬𝐲 𝐧𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐢𝐞𝐧́ 𝐩𝐫𝐨𝐣𝐞𝐤𝐭𝐮𝐣𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰𝐥̵𝐚𝐬́𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐞𝐫𝐚𝐳.

Jeśli ktoś z moich Klientów chce rozpocząć wrzesień z gotowym planem szkoleń, rozwoju i zdiagnozowanymi wyzwaniami w zespole – to kontaktuje się ze mną właśnie teraz, zanim ruszy jesienna bieżączka...

23/06/2026

Tegoroczny Pyrkon uważam za jeden z najbardziej udanych. Być może to zasługa jednego z bardziej znaczących spotkań, na jakich w trakcie Pyrkonu byłam.

𝗡𝗼 𝗯𝗼 𝗽𝐨𝐩𝐥̵𝐚𝐤𝐚𝐥̵𝐚𝐦 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐚 𝐬𝐩𝐨𝐭𝐤𝐚𝐧𝐢𝐮 𝐳𝐞 𝐒𝐥̵𝐚𝐰𝐨𝐬𝐳𝐞𝐦 𝐔𝐳𝐧𝐚𝐧́𝐬𝐤𝐢𝐦 𝐢 𝐄𝐢𝐥𝐞𝐞𝐧 𝐂𝐨𝐥𝐥𝐢𝐧𝐬.

Sławosz Uznański-Wiśniewski to polski inżynier i astronauta Europejskiej Agencji Kosmicznej, a także pierwszy P***k, który przebywał na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Eileen Collins to amerykańska astronautka, pilot wojskowy, pułkownik United States Air Force. Była pierwszą kobietą-pilotem i pierwszą kobietą-dowódcą promu kosmicznego.

A ja? Ludzie czasem płaczą ze wzruszenia nie dlatego, że usłyszeli coś pięknego, ale dlatego, że zetknęli się z czymś bardzo zgodnym z własnymi wartościami albo z jakąś ważną częścią siebie. To było wspaniałe spotkanie - o służba czemuś większemu niż własna kariera, zachwycie nad światem, własnej misji w życiu, poczuciu sensu. Widziałam ludzi, którzy osiągnęli rzeczy niezwykłe i nie byli w stanie usiedzieć w miejscu z dziecięcej ekscytacji, a o wszystkim opowiadali z błyskiem w oku godnego zaaferowanego 5-latka.

𝐃𝐥𝐚𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐚𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧𝐚𝐮𝐜𝐢 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐭𝐚𝐤 𝐞𝐤𝐬𝐜𝐲𝐭𝐮𝐣𝐚̨?!

Nasza kultura, zwłaszcza jak mamy być już dorośli i chodzić do pracy, uczy nas czegoś odwrotnego - poważne życie kojarzyć ma nam się kojarzyć z dystansem, kontrolą emocji, „profesjonalnym” chłodem, nieokazywaniem zachwytu. Tymczasem ludzie tacy jak Sławosz czy Collins pokazali coś innego: ogromne kompetencje i wielką odpowiedzialność, idące w parze niesamowitą wrażliwością, łagodnością i autentycznym entuzjazmem.

I paradoksalnie, tych właśnie cech poszukuje NASA - nie tylko inteligencji i wiedzy, wysoko cenione są pokora i zwykła, ludzka życzliwość. A oni oboje reprezentowali bardzo szczególny rodzaj przywództwa: cichego, kompetentnego, kompletnie pozbawionego ego (kompletnie!)

𝐌𝐨́𝐣 𝐤𝐚𝐰𝐚𝐥̵𝐞𝐤 𝐳𝐚𝐰𝐨𝐝𝐨𝐰𝐲, 𝐜𝐳𝐲𝐥𝐢 𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨 𝐮𝐜𝐳𝐚̨ 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐤𝐨𝐬𝐦𝐨𝐧𝐚𝐮𝐜𝐢 𝐨𝐝 𝐭𝐫𝐞𝐧𝐞𝐫𝐨́𝐰 𝐛𝐢𝐳𝐧𝐞𝐬𝐮

Sławosz opowiadał o jednym z najbardziej niezwykłych szkoleń liderów, jakie można sobie wyobrazić. Załoga trafia na kilkunastodniową ekspedycje outoorową NOLS (National Outdoor Leadership School) i doświadcza sytuacji, w której przywództwo stanie się koniecznością. NOLS nie uczy ludzi „jak być liderem” - ono projektuje doświadczenia, w których ludzie odkrywają, jakimi liderami naprawdę są. NOLS ma rozwijać nie tylko leadership, ale i followership (i to w trudnych, niepewnych warunkach działania pod presją). To jest prawdziwa kopalnia inspiracji, bo NOLS opiera się niemal dokładnie na tych samych założeniach, które można znaleźć choćby w przywództwie sytuacyjnym czy konceptach nt. bezpieczeństwa psychologicznego.

𝗔 𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝘀𝘇𝘆𝘀𝗰𝘆 𝗽𝗼𝘄𝗶𝗻𝗻𝗶𝘀́𝗺𝘆 𝘂𝗰𝘇𝘆𝗰́ 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗼𝗱 𝗸𝗼𝘀𝗺𝗼𝗻𝗮𝘂𝘁𝗼́𝘄

„Overview effect” to najczęściej opisywane doświadczenie astronautów - patrząc na Ziemię z kosmosu, opisują doświadczenie skrajnego zachwytu (awe), poczucie kontaktu z czymś większym, doświadczenia quasi-duchowe, głębokie poczucie sensu. Kiedy Sławosz opowiadał o tym, jak piękna i jasna była Ziemia, „kawałek skały w kosmosie, na której razem żyjemy”, na sali (nomen omen, Ziemi), panowała absolutna cisza.

„Kosmiczne” doświadczenia tego typu często zmieniają ludzi (my możemy tego doświadczać w kontakcie z naturą, sztuką, religią, wspólnotą) - pojawia się poczucie jedności z innymi, wzrasta troska o planetę i działania prospołeczne, zmieniają się priorytety, definicja sukcesu się przewartościowuje: rośnie znaczenie głębokich relacji, służby, pozostawienia czegoś po sobie.

Nie trzeba polecieć w kosmos, żeby tego dotknąć. Czasami wystarczy spotkać ludzi, którzy wrócili z miejsca, które zmieniło ich perspektywę...

16/06/2026

🥳 Hej, nie wiem czy wiecie, ale na 10-lecie firmy zamiast zestawu imponujących cyferek wymyśliłam sobie serię "10 postów na 10 lat", którą publikuję na Linked Inie.

🖊️ Piszę o rzeczach, które być może części z Was odpowiedzą na pytanie - "ale czym ty się, Beata, tak naprawdę zajmujesz? Ale szkolenia z czego? Ale konsulting, w sensie co?"

Czasy trenerów miotających slajdy z power pointa lub wygłaszających przemowy przy flipczartach już dawno są za nami, więc może jakoś te moje teksty przybliżą Wam, co robię i co w ogole robi się w mojej branży?- i to w ujęciu profesjonalnym, a nie tym powierzchownie, stereotypowo rozumianym.

🖊️ Do tej pory napisałam 4 posty:
1️⃣ Dlaczego rezygnuję z prostych rozwiązań?
2️⃣ O zespołach
3️⃣ O liderach
4️⃣ O prawdziwej pracy z organizacją.

I nie, mój LLM mi tego nie pisze, (choć pomaga przy skracaniu i redagowaniu, bo ja to od razu pisałabym doktorat) - to moje autentyczne rozkminki po latach pracy przypominającej biznesowy rollercoaster. 🤔

Więc jeśli chcecie poczytać, pogenerować trochę ruchu, być kontaktem na LI (jeśli jeszcze tego nie zrobiliśmy!), to bardzo, bardzo Was zapraszam!! 👐 Link do mnie w komentarzu.

29/05/2026

Przez ostatnie miesiące, myśląc o moim 10-leciu „na swoim” (tak, tak, to już 10 lat!) miałam taki plan, że przygotuję superzestawienie: policzę setki moich klientów, tysiące godzin spędzonych na sali szkoleniowej, wylistuję swoje spektakularne projekty. Zrobię sobie taki imponujący bilans.

Tymczasem, moja relacja z własnymi KPI-ami na tyle się rozluźniła, że przestało mieć to dla mnie kluczowe znaczenie. Zamiast chwalić się danymi, wole podzielić się moją refleksję o zmianie, której właśnie doświadczam...

Złapałam się na tym, że jestem w tzw. stanie liminalnym: to pojęcie oznaczające stan zawieszenia – "fascynujący i trudny moment przejścia, kiedy starą tożsamość zawodowa się przekształca, a nowa jeszcze w pełni się nie ukształtowała".

Staram się więc pokornie zebrać te wszystkie lekcje z ostatnich 10 lat, żeby zaoferować sobie – i ludziom, z którymi pracuję – głęboki, znaczący „shift” w podejściu do pracy i biznesu.

Co ciekawe, to nie jest tylko moja historia. W rozmowach ze znajomymi, przyjaciółmi, z moimi klientami (menedżerami, dyrektorami, właścicielami firm) ten temat wraca jak bumerang. Słyszę od nich: „Potrzebuję sensu. Potrzebuję jakości, a nie tylko tego nieustającego, zadaniowego pędu”.

Wielu z nas powoli rozstaje się z ambicjami powiązanymi wyłącznie z ego - chyba przychodzi taki moment w życiu, w którym wewnętrzny głos woła o prawdę większą niż to wszystko, co do tej pory napędzało nasze kariery i rozwój.

Starożytni Grecy wierzyli, że w połowie życia naturalnie przychodzi moment „przebudzenia”. Żyjemy już na tyle długo, by móc odważnie zakwestionować swoją dotychczasową drogę w poszukiwaniu głębszego sensu. Nazwali to metanoią – głęboką transformacją serca i sposobu myślenia.

Ten stan zawieszenia to nie kryzys – to „płodna próżnia” dla nowych, mądrzejszych rozwiązań. Tego się trzymam.

Ktoś czuje się w „momencie pomiędzy”? Co pomaga?

07/05/2026

Zapraszam wszystkich którzy pracują z grupami do zapoznania się z fantastyczną inicjatywą, ze świetnymi trenerkami, które z zawodu naprawdę czynią sztukę!

Szukasz narzędzia, które naprawdę angażuje grupę - bez wymuszonej integracji, bez sztucznych scenariuszy?
Poznaj naszą grę szkoleniową "Obrazy z Ziemi", która uruchamia autentyczną dynamikę grupową w naturalny sposób. Uczestnicy po prostu zaczynają być sobą. I właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa praca trenerska.
Prosta mechanika oparta na autorskich ilustracjach, angażujące zadania i pole do wielu wniosków. Jeśli zaciekawiło Cię to intro, to ciąg dalszy odbędzie się podczas webinariu 26.05 o godz. 19:00. Autorki gry: Agnieszka Buśk i Anna Cieśluk pokażą jej zastosowanie w praktyce.
Zapraszamy do rejestracji: link w komentarzu 👇

28/08/2025

Celebracja końca lata looks like:

Photos from Beata Dranikowska's post 18/08/2025

20 lat temu pisałam pracę magisterską z psychologii i badałam ludzi skalą Cloningera.

Już wówczas odkryłam coś, co wróciło do mnie w czasie mojej wędrówki w górach – że poczucie autotranscendencji jest jak tlen dla naszego dobrostanu.💫

Autotranscendencja to zdolność wyjścia poza własne ego, poczucia się częścią większej całości, znalezienia sensu w szerszym kontekście. Ci, którzy mają wysokie poczucie autotranscendencji, żyją spokojniej, pełniej, z większą wdzięcznością.

I odkryłam też, że nie jest to jakiś ezoteryczny luksus, tylko moja realna praca szkoleniowa i coachingowa.

• Przecież pomagam zespołom i liderom radzić sobie z przeciążeniem, zmianą, stresem, presją – aby przestać mierzyć siebie wyłącznie miarą własnych list to-do, sukcesów i porażek, i dostrzegać sens nawet w trudnych doświadczeniach.

• Każde szkolenie, teambulding, sesja zespołowa albo warsztat ma realne cele biznesowe, ale też buduje i pogłębia relacje, żebyśmy patrzyli na siebie nie jak na role w strukturze, ale jak na współtwórców większej całości.

• Kiedy pracuję z Zarządami firm nad wizją, misją, wartościami firmy, a z HRem nad budowaniem zaangażowania, rozwijaniem i motywowaniem w organizacjach… to przecież to wszystko ma wzmacniać poczucie sensu – żeby ludzie w pracy nie czuli się ciągle jak przysłowiowy „trybik w maszynie”.

• Niemal na każdej sesji coachingowej, które prowadzę z menedżerami, omawiamy trudne sytuacje i wyzwania, przed którymi stają liderzy. Wtedy padają pytania: „Jak Ty możesz w tym wzrosnąć? Jak mogą wzrastać Twoi ludzie? Jaka wartość, mądrość życiowa z tego płynie?” I wiem, że dzięki takim rozmowom, ludzie czują ulgę, rozpogadzają się, uspokajają.

Ucieszyło mnie, że ta cała autorasncendencja, którą zachwyciłam się intelektualnie jako studentka psychologii, jest realnym narzędziem, którego używam w pracy.

No dobra, zapytacie, a jak to stosować na co dzień w praktyce? Tą całą autotranscendencję? Więc oto poniżej dla nas lista do stosowania:

1. Szukać chwil zachwytu – w naturze, sztuce, ludziach.
2.Praktykować wdzięczność – codziennie, świadomie.
3.Angażować się w działania, które służą czemuś większemu niż my sami.
4.Rozmawiać o wartościach, to tym co ma dla nas sens – nie tylko o zadaniach i celach.
5. Zatrzymywać się, by pytać: „Co jest ważne?”, „What is the big picture here?”

Pytanko – kiedy macie takie momenty, kiedy człowiek czuje, że jest się częścią czegoś większego? (po angielsku czasami nazywa się to momentem „AWE” – zachwyt, przejęcie, pokora, trochę strachu lub smutku i trochę ekscytacji😊)? (Bo ja najczęściej w górach, w oceanie, w lesie….) 🌄🌅🏞

🇬🇪 Zdjęcia z wakacji w Gruzji 🇬🇪

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Poznan?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Strona Internetowa

Adres

Poznań
Poznan