14/08/2026
Pracujesz w korporacji, spędzasz większość dnia przy biurku, a wieczorem czujesz ból w dole pleców?
I co gorsza - nie wiesz, dlaczego właściwie Cię boli. Zaczynasz więc unikać schylania, treningu czy cięższych ruchów, bo boisz się, że możesz pogorszyć swój stan.
Jedną z możliwych przyczyn jest zespół przeciążeniowy odcinka lędźwiowego. Nie oznacza to jednak, że Twoje plecy są „zepsute” i trzeba ich ciągle oszczędzać.
W praktyce często problemem jest po prostu niedopasowanie obciążenia do aktualnych możliwości organizmu. Dlatego zamiast całkowicie unikać ruchu, warto stopniowo budować siłę i tolerancję tkanek na obciążenie.
Jeśli ten opis brzmi znajomo - napisz do mnie i spotkajmy się na treningu w Przystani na Trening. Pokażę Ci, od czego warto zacząć.
24/07/2026
"Po masażu jest kilka dni lepiej, a potem znowu boli."
To jedno z pierwszych zdań, które usłyszałem od Adama, mojego klienta.
Problem zaczął się od momentu, gdy zaczął pracować w korporacji. Coraz częściej dopadał go ból pleców, w szczególności odcinka lędźwiowego, więc masaż co 2/3 tygodnie stał się normą. Przez 2/3 dni czuł sporą ulgę, ale potem ból wracał i wszystko zaczynało się od nowa.
Problemem jednak nie było jego lenistwo lub brak chęci pozbycia się bólu, tylko strach.
Był święcie przekonany, że ćwiczeniami i ruchem tylko pogorszy dolegliwości, przez które zrezygnował z cotygodniowego wyjścia na squasha po pracy.
Zaczęliśmy od prostego treningu. Kilka prostych ćwiczeń wzmacniających i mobilizacyjnych, nic więcej.
Po 4 tygodniach współpracy, jak co tydzień spotkaliśmy się w . Zrobiliśmy ciekawy trening, wdrożyliśmy nowe ćwiczenia, a w przerwach między ćwiczeniami rozmawialiśmy o planach na urlop Adama. Po treningu zapytałem go "A powiedz mi, jak tam Twoje plecy, czy dzisiaj też bolały?"
Odpowiedział mi: "Wiesz co? To zabawne, kiedyś pierwszą rzeczą, o której myślałem po wstaniu z łóżka, były plecy. Dzisiaj przypomniałeś mi o nich dopiero tym pytaniem."
Kilka dni później zobaczyłem na jego profilu relację, ze squasha na którego tak bardzo uwielbiał chodzić ze znajomymi po pracy. Nie ukrywam, uśmiechnąłem się na ten widok 🥹
I właśnie tym się zajmuję - pomagam zamienić życie skupione na bólu na życie skupione na tym, co naprawdę dla Ciebie ważne.
Bo nie chodzi o to, żebyś chwilowo uciszył ból i pozbył się swoich pasji, ale żebyś odzyskał swobodę ruchu i mógł robić to, co kochasz.
Nie musisz radzić sobie z bólem sam. Jeśli nie wiesz, od czego zacząć - napisz do mnie wiadomość, poszukamy razem rozwiązania Twojego problemu.
11/05/2026
W ostatni weekend miałem okazję po raz kolejny pogłębić swoją wiedzę w dziedzinie zwalczania LBP (Low Back Pain) na szkoleniu Functional Therapy Masterclass, tym razem z zagranicznym autorytetem jakim jest Ben Cormack 🙌🏻
Po raz pierwszy uczestniczyłem w szkoleniu, które było w całości w języku angielskim, więc jego znajomość i praca w międzynarodowych środowiskach bardzo mi pomogła 🇬🇧
Ben niewątpliwie jest znany z swojej bezpośredniości i poczucia humoru (czyli czegoś, co kocham i cenię w ludziach 😆), ale również ogromnej wiedzy zakresu trening medycznego, skupiającym się wokół bólu pleców 🦴
Co więcej, jest jednym z promotorów podejścia do treningu, jako edukacji klienta, a nie bezmyślnym wykonywaniem ćwiczeń, co jest mi bardzo bliskie od początku mojej pracy 👊🏻
Chciałbym podziękować praktyczna_strona_treningu za możliwość udziału w takim warsztacie i liczę na więcej okazji do tego typu spotkań! 😍
I pamiętajcie:
No. 1: Don’t say stupid s**t!
09/03/2026
Trochę mniej włosów,
10 kilogramów mniej,
druga strona miasta,
ale uśmiech w pracy dalej ten sam.
A to wszystko w zaledwie jeden rok, bo dokładnie tyle dzieli te dwa zdjęcia.
Rok 2025 był dla mnie kluczowy, nie tylko w życiu prywatnym, ale również zawodowym. Wszystkie te zmiany były jedna po drugiej, bez przerw, bez chwili zatrzymania.
Czy było to łatwe? Oczywiście, że nie było.
Czy było warto? Zdecydowanie tak.
Jestem wdzięczny, że mogłem mieć przy sobie te kilka osób, które wspierały mnie w trudnych chwilach, które nie straciły wiary, nawet jeśli wszystko wskazywało na porażkę. Może to brzmi jak Linkedinowy bełkot, ale to naprawdę jest fundament sukcesu, ludzie dookoła.
A teraz?
Jestem w miejscu, do którego zawsze chciałem dotrzeć.
Mam przy sobie osoby, które ciągną mnie tylko w górę, a nie w dół.
Mogę spełniać swoją pasję i coraz bardziej rozumiem słynne „wiem, że nic nie wiem”.
Z tego miejsca chciałbym podziękować:
Mojej partnerce (nomen omen autorce tych dwóch zdjęć haha), która wspierała mnie w chwilach zwątpienia i nie pozwoliła żebym przerwał to, co zacząłem ❤️
Mojej mamie, która kilka lat temu pożyczyła mi pieniądze na pierwsze szkolenie, a teraz ma bezpłatne doradztwo kręgosłupowe (inwestycja się zwróciła 😆)
Dianie, niegdyś tylko mentorce, a obecnie koleżance z pracy. To ona poleciła mi pierwsze szkolenie z zakresu kręgosłupa i zasugerowała „ej, a może byś poszedł w tym kierunku?” 📈📗
(fit.dianne)
Dziękuję za ten rok i czekam na kolejne!
19/02/2026
To nie jest garb z bajki o dzwonniku.
To efekt lat spędzonych przed ekranem, w tej samej pozycji, dzień po dniu.
Wdowi garb nie pojawia się znikąd – to raczej powolna „pamiątka” po open space’ach, callach i scrollowaniu w tramwaju 🚃
Z czasem to nie tylko wygląd – to sztywność, ból, ograniczenie ruchu…
I nagle się okazuje, że odwrócenie głowy to nie takie hop siup, a plecy mają swoje zdanie na każdy temat 👨🏻💻
Ale spokojnie – da się coś z tym zrobić.
Nie trzeba od razu rzucać pracy i wyprowadzać się w Bieszczady.
Wystarczy dać ciału coś więcej niż tylko krzesło i podłokietniki 🦵🏼