Biznes Joga

Biznes Joga

Udostępnij

Wspieram nauczycieli i studia jogi w budowaniu i skalowaniu – z praktyki, nie z teorii. Bez ściemy, pudru i ezoterii.

13/08/2026

To niestety absolutnie nie wystarczy. Po pierwsze z automatu odrzucasz ludzi których nie ma na Insta i tutaj zaznaczę że wg analizy badań, którą znalazłam na stronie Empemedia z 2025 z Insta korzystało 11,3 mln polaków, a jest nas przecież 37,5 mln. Po drugie nawet jeśli korzystają, to trzeba wziąć pod uwagę że nie cały czas, że nasze komunikaty mogą im uciekać (sama dużo korzystam z Insta zawodowo i widzę ile treści mi ucieka sprzed nosa).

Insta to nie wszystko. Insta to tylko jedna ze składkowych, która pozwala na zaistnienie w świadomości ludzi. Czekanie aż ludzie Cię sami znajdą to też nie jest najlepsza marketingowa metoda na zdobycie popularności i pełnych sal. Co się przydaje? Na pewno pantoflowa reklama - od lat najlepsza i niemal niezawodna. Relacje, jeśli czujesz to flow by przejść się po okolicy i pogadać z kawiarniami, sklepikami, itd. to możesz mieć nie tylko extra ludzi na sali, ale też extra cross polecajki i fajne współprace. Facebook, to mimo wszystko też jest żyła złota.

Płatne reklamy przed którymi tak wiele osób się broni rękami i nogami, też potrafią dobrze przyciągać. Grupy na Facebooku - wiele osób mi mówiło, że u nich to działa, więc to też jest warty zaznaczenia punkt nad którym warto się pochylić.

Jeśli jesteś ambiwertykiem jak ja, i jest Ci trudno wyskakiwać zawsze z pełną euforią, to na spokojnie można podzielić plan aktywności i na te „lepsze i gorsze dni”.

Taki plan nie musi być sztywny, może się zmieniać w zależności od dnia, bo wiemy wszyscy że biznes to biznes i potrafi wyskoczyć nagle niespodziewana kłoda i zburzyć wszystko.

12/08/2026

Oj nie znajdzie, bo nawet nie zacznie szukać. Potencjalny klient ma w dobie tyle samo godzin co my, a w dodatku mamy obecnie czasy, gdzie chyba każdy jest w jakimś stopniu przebodźcowany, rozpraszamy się często przy byle okazji, więc liczenie że ktoś po odpowiedzi „poszukaj sobie na stronie” albo „poszukaj sobie w przypiętym poście albo stories” faktycznie poszuka to trochę jak wiara w krasnoludki. Niby ktoś je kiedyś widział, można o nich poczytać ale to wcale nie oznacza że istnieją. I że można je jakoś policzyć.

Mamy teraz takie nazwę to: leniwe czasy, gdzie oczekujemy że coś będzie na gotowo. I wiem że to denerwuje, że ktoś wchodzi na profil i tuż obok przycisku wyślij wiadomość, jest post w którym wszystko jest dokładnie rozpisane. Wiem że w tekście są wszystkie odpowiedzi, ale ktoś go przeczytał, a i tak pyta o te same rzeczy.

Wiem doskonale. Ale wiem też że dobra obsługa klienta sprawia, że takie pytające osoby nawiązują z nami kontakt, bo tak im wygodniej i szybciej, bo chcą nas poznać i sprawdzić czy mamy to samo flow. Bo faktycznie nie widzą tych treści albo przelecieli wzrokiem i nie mają czasu na edukowanie się aż tak. Część z tych osób zostanie naszym klientem. Część stałym klientem, oddanym, takim o którym powiemy że są naszą społecznością. Część oczywiście nie kupi, albo jak ich olejemy, to kupi ale nie od nas.

Jak traktujesz ludzi którzy do Ciebie piszą z pytaniami?

11/08/2026

Tak, wiem jak super atrakcyjnie brzmi ucieczka z etatu, praca na własny rachunek. I z założeniem (totalne błędnym) że będzie się pracowało kiedy się chce, że można pojechać na urlop w dowolnym momencie. Do tego dużo wolnego czasu, responsywność w 100%, sporo relacji, poznawania innych przedsiębiorców. Brzmi jak bajowy świat. Ale niestety trzeba wrócić na ziemię i stanąć prosto i realnie na własnych nogach i to wszystko przeliczyć i przeanalizować, bo taka ucieczka bez analizy i biznes planu, może się okazać pierwszym gwoździem, który niepotrzebnie wbijemy do swojej wyimaginowanej trumny.

Zanim się opuści bezpieczny etat (bezpieczny pod względem stałej wypłaty) TRZEBA mieć 200% pewność że uda się utrzymać z samego prowadzenia zajęć. Bo co jeśli odejdziesz z pracy i po pierwszym miesiącu wyjdzie na to że brakuje kasy? No jest to problem i to wyraźny, bo wszelkie rachunki nie zaczekają aż to się zacznie wszystko pokrywać.

Znam przypadki rzucenia wszystkiego i postawienia na jedną kartę, a później paniki co teraz i jak żyć, za co opłacać wszystkie rachunki.

Dlatego warto przechodzić przez ten proces małym krokiem. I sukcesywnie przesuwać szalę na stronę utrzymywania się tylko z zajęć. Warto pamiętać że w jakiejś alternatywie może się okazać że po czasie wcale nie chcesz prowadzić zajęć etatowo, a jedynie dodatkowo, bo praca jaką masz jest najlepsza na świecie. :)

Photos from Biznes Joga's post 10/08/2026

Marzę o wolności od excela od wielu lat, ale im dalej w las (mam firmę od marca 2016 roku), tym bardziej wiem że to jest zupełnie niemożliwe. No chyba że przeniosę się na obliczenia na papierze, czyli wolniej… znacznie wolniej i w dodatku będzie to rzutowało na inne zadania, które również musze sukcesywnie realizować by nie utonąć w swojej liście to do. Albo ktoś w każdej z marek w której pracuje weźmie to z moich barków.

Tylko ten Excel ma swoje plusy i minusy. Bo minusem oczywistym jest to że trzeba te tabelki sukcesywnie robić i regularnie wprowadzać aktualne dane. Plusem jest to, że na żywo widzisz od razu wszystko. Cały progres, co się dzieje dobrego, a co złego. Masz dużo czasu na reakcję, a kiedy nie prowadzisz monitoringu, to możesz dostrzec że dzieje się coś złego, dopiero jak już się stanie i nie będzie miłego i prostego wyjścia z sytuacji.

Wolność ma tutaj różne oblicza. Które Ty wybierasz dla siebie?

23/07/2026

Wrócą czy nie wrócą? 
Oto jest pytanie.

To generalnie nie do końca w 100% zależy od Ciebie, bo część na pewno wróci. Jakaś część niezależnie od tego, jak bardzo wyjdziesz z siebie zwyczajnie nie przyjdzie i od razu Ci powiem, że to nie jest do końca tak że jak nie przyjdą do Ciebie, to pójdą gdzie indziej. Ludzie z różnych powodów rezygnują z praktyki, czasami to kwestia przeprowadzki, czasem zmiana pracy czy brak środków.

I jeśli patrzysz teraz na grafik i widzisz że sale nie są pełne, to owszem, jest to kwestia sezonowości i tego że wszyscy podróżujemy, przemieszczamy się, zamiast wypełniać sale możesz wypełniać plenery i na nich zapraszać ludzi do siebie na salę / zasiewać ziarenko.

Warto monitorować sytuację na bieżąco i reagować. I oczywiście notować, by w kolejnym roku już z wyprzedzeniem wziąć pod uwagę pewne kwestie i zależności.

Widzisz u siebie spadki?

I jeśli masz porównanie to jak się ma ten rok do ubiegłego?

Photos from Biznes Joga's post 21/07/2026

Inspiruj się - ale nie kopiuj.

Przyznam szczerze, że ja uwielbiam patrzeć na inne biznesy. Jak ładnie rosną, co robią, jak robią. Czytałam wiele książek o różnych wielkich i mniejszych firmach. Jak to się stało że są tam gdzie są. Dzisiaj czytałam historię powstawania Anthropic. I w tych wszystkich historiach jest zawsze jeden i ten sam czynnik wspólny: pojawiały się kryzysy czy spore kłody pod nogami.

I co?

Obserwowanie jak komuś ładnie rośnie i rozwija się biznes sprawia często, że też tak chcemy. I kiedy ta chęć zatrzymuje się na tym etapie, kiedy jest inspiracją i bodźcem do działania jest super. Ale kiedy jest to bodziec, ale do skopiowania czyjegoś biznesu 1:1, to już nie jest OK. I może Twoją pierwszą myślą teraz, tak jak kiedyś moją będzie, że w jodze takie rzeczy są totalnie niemożliwe.

Nic bardziej mylnego.

Lata temu kiedy jeszcze zamiast 4 siedzib były tylko 2, pojawiło się jedno miejsce na mapie, które skopiowało 1:1 opisy z grafiku razem z opisami karnetów, odezwało się do chyba calutkiego zespołu, i przez jakiś czas tworzyło podobne wydarzenia, itd. Z jednej strony było to denerwujące, a z drugiej strony było to ciekawe doświadczenie, bo to znaczyło że według nich robimy to dobrze skoro chcą być nami. 

Na dłuższą metę to się nie udało i musieli zmienić swój model biznesowy, bo nie tylko my widziałyśmy to zjawisko, ale inni też, ale chcę podreślić że inspiracja jest dobra. Kopiowanie już nie jest, bo nie uda Ci się skopiować czyjegoś flow, tej energii i polotu. Możesz wydać wszelkie pieniądze, a i tak nie wejdziesz w czyjeś buty. Twój biznes jest Twój. Zrób go po swojemu.

17/07/2026

Moi drodzy, poza lokalnymi plenerami lato to właśnie doskonały czas na wszystkie wyjazdy, zarówno te w Polsce jak i na te zagraniczne. 

I przyznam szczerze jest ich ogrom. Niektóre wyskakują mi z lodówki, inne mniej, ale się totalnie cieszę że wychodzicie z tej strefy komfortu i działacie i to w jakich skalach! Wspaniale się na to patrzy.

Jeśli jednak organizujesz wyjazd, a czujesz że coś jest nie do końca jak powinno, to śmiało napisz w komentarzu albo na priv. Pomożemy! Kolektywnie, albo prywatnie na uboczu w DM.

I PS. 
Czy sami korzystacie z takich wyjazdów czy ”tylko” je organizujecie?

16/07/2026

Ile musisz mieć zajęć w miesiącu żeby to miało wszystko sens? I się spięło?

Oczywiście to wszystko zależy od tego czy prowadzisz zajęcia u kogoś, czy wynajmujesz salę, czy masz swoją przestrzeń (swoje studio jogi).

Osoby z zewnątrz, które dopiero myślą o prowadzeniu zajęć zakładają że jeśli ktoś zapisuje się na zajęcia i kupuje pojedyncze wejście, to cała kwota „idzie” do prowadzącego, a jeśli na sali jest 10 osób, i 3 kupi pojedyncze wejście, 2 karnet na 8 wejść, 3 na 6 wejść i 2 na 4 wejścia, to ten nauczyciel żyje jak pączek w maśle.

Marzyć można.

Nikt nikomu nie zabroni w sumie. :)

Godzina prowadzenia zajęć, to nie tylko godzina zajęć ale też czas przygotowania się oraz dotarcie na miejsce i powrót.

Masz realnie swoją policzoną stawkę za zajęcia? Spina się?

Albo ile musisz w miesiącu poprowadzić zajęć żeby wyjść tak jak potrzebujesz?

14/07/2026

Plenery!

O jaki to jest teraz wspaniały czas, że możemy wyjść na zewnątrz, rozłożyć się wygodnie na trawie i praktykować wspólnie w parkach, nad morzem na piasku, dachach, tarasach i innych ciekawych miejscach.

Prowadzisz jakieś plenery? A może planujesz prowadzić? 

Darmowe? Płatne? A może z wolnymi datkami na jakiś fajny cel?

PS. Chętnie dołączę do plenerów w to lato, a pewnie nie tylko ja, więc śmiało dawajcie znać co i gdzie prowadzicie.

10/07/2026

Co Cię wyróżnia?

I nie mam tu na myśli tego że masz rude włosy czy zielone oczy, a zielone oczy są rzadkie (podobno), o to co Cię wyróżnia na tle innych. 

Jakie są Twoje zajęcia? Jak je prowadzisz? Czego na nich nie zastaniemy? Co bywa? A co jest normą? Puszczasz muzykę z głośnika (byłam na zajęciach na których praktykowaliśmy do rapu, co było w sumie zabawne)? A może śpiewasz na żywo (tak, byłam na takich wspaniałych zajęciach i do tej pory mam dreszcze, jak o nich myślę)? Być może rozdajesz ludziom karty z intencją? A może zawsze pamiętasz imiona wszystkich?

Jeśli masz swoją przestrzeń, to co wyróżnia tę przestrzeń?

Nie wchodzimy tutaj w kwestie doświadczonego zespołu, miłej obsługi i inne takie rzeczy, to nie o nich dzisiaj. Dzisiaj skupiamy się tylko na tym co wyróżnia Ciebie albo Twoją przestrzeń, jeśli taką posiadasz.

Te wyróżniki zbieramy dzisiaj po to by łatwiej promować zajęcia / przestrzeń.

Odczarujmy co trzeba i zaprośmy tych, którzy myślą że joga jest straszna, bo tak kiedyś przeczytali w Bravo (które podobno dalej istnieje).

Możesz się tym podzielić w komentarzu albo wysłać do mnie na priv. :)

Pogadajmy o tym, bo nasze wyróżniki to niesamowicie przydatna rzecz. :)

Angelika | Biznes joga | dla nauczycieli i studiów jogi

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Kraków?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Kategoria

Strona Internetowa

Adres

Kraków