FreeMount

FreeMount

Udostępnij

Renia i Artur Małek & Przyjaciele ⛰️📸🧗🏼‍♀️

15/06/2026

Frendo Spur 💪🏻🩷
Artur i Chmielu

Photos from FreeMount's post 15/06/2026

Fajny czas się dzieje w Alpach! 💪🏻
Artur i Chmielu pozdrawiają z pięknej, jednej z najbardziej kultowych dróg w Alpach - Frendo Spur nad Chamonix ❤️

Photos from FreeMount's post 05/06/2026

Maraton - Bieg Rzeźnika 💪🏻💪🏻
Jeszcze niedawno sam pomysł przebiegnięcia czegoś dłuższego niż klasyczny maraton wydawał mi się kompletnie nierealny. 42 km? To już brzmiało poważnie. A ponad 50 km w bieszczadzkich górach, z przewyższeniami sięgającymi około 2250 metrów? To była raczej kategoria „może kiedyś”. Tymczasem wczoraj razem z Arturem i Grzegorz Krajewski stanęliśmy na starcie Maratonu Rzeźnika w Cisnej, a kilka godzin później zameldowaliśmy się na mecie z 53,3 km na liczniku Garmina 🏃‍♀️💪🏻🩷🫶🏻

I wiecie co? To było jedno z najfajniejszych sportowych doświadczeń w moim życiu. ❤️

To był nie tylko bieg. To była prawdziwa przygoda. Ponad 50 kilometrów przez Bieszczady, szczyty, lasy, kamienie, długie podejścia i niekończące się zbiegi. Był wysiłek, ale przede wszystkim ogromna radość z bycia w górach i sprawdzania własnych możliwości.

Całą trasę pokonałam z Arturem i muszę przyznać, że bawiliśmy się świetnie. Co chyba najbardziej mnie zaskoczyło – nie mieliśmy kryzysów. Przez ponad 50 kilometrów po prostu dobrze się bawiliśmy. Jasne, było ciężko, bo góry zawsze wymagają szacunku, ale ani przez moment nie pojawiła się myśl: „po co mi to było?”. Wręcz przeciwnie – z każdym kolejnym kilometrem miałam coraz większą ochotę biec dalej. Było mnóstwo śmiechu, wzajemnego motywowania się i zwykłej radości z bycia tam razem.

Dopisała nam również pogoda. Bieszczady tym razem były wyjątkowo łaskawe i nie kazały nam taplać się w słynnym błotku. 😄 Było sucho, stabilnie, momentami nawet trochę za ciepło, ale dzięki temu mogliśmy naprawdę cieszyć się trasą i pięknymi widokami.

Nie obyło się oczywiście bez wywrotki. Chwila rozproszenia wystarczyła, żeby zaliczyć bliskie spotkanie z bieszczadzką ziemią. Dzisiaj to właśnie ono przypomina o sobie bardziej niż sam dystans. 😅

Ten bieg pokazał mi też coś jeszcze. Długie biegi są zdecydowanie czymś dla mnie. Nie chodzi nawet o sam dystans czy wynik. Chodzi o emocje, przygodę, ludzi i miejsca, które poznaje się po drodze. O ten moment, kiedy dociera do Ciebie, że robisz coś, co jeszcze niedawno uważałeś za lekko niemożliwe.

To był dla nas także wielki krok w nauce prawdziwego biegania po górach. Uczyliśmy się zbiegów, szukaliśmy rytmu na technicznych odcinkach, oswajaliśmy teren i nabieraliśmy pewności siebie tam, gdzie do tej pory brakowało doświadczenia. Za to na podejściach czuliśmy się jak u siebie – dekady spędzone na górskich szlakach zrobiły swoje. 💪⛰️

I właśnie dlatego to przeżycie zostanie ze mną na długo. Bo nie codziennie spełnia się coś, co jeszcze niedawno wydawało się poza zasięgiem. To był dzień pełen emocji, zachwytu nad górami, zmęczenia, śmiechu i ogromnej satysfakcji. Jeden z tych dni, które przypominają, że warto marzyć odważniej, niż podpowiada rozsądek.

Na koniec wielkie lof dla mojego męża za wszystko! ❤️ jest dobrym przyjacielem!
Dla Grzesia – za wsparcie, towarzystwo i ogromne gratki za świetny wynik! 👏
I dla Kamila Smozik – za super towarzystwo oraz również gratki za jej dystans i luz! 😊 następnym razem biegniemy razem!

A na sam koniec: Dorota Dorka wracaj! 💛

30/05/2026

Halo Andrychów! 🩷
Zapraszamy we wtorek!

Photos from FreeMount's post 25/05/2026

II Charytatywny Bieg Świetlika Przeszedł do historii! ❤️

Ten bieg na 10 km okazał się dla mnie sporym wyzwaniem. Zdecydowanie jestem śnieżną panterą — wszystkie aktywności lepiej wychodzą mi zimą 🙂 Bieganie w pełnym słońcu zdecydowanie nie jest dla mnie… w pełnym słońcu nawet nie wychodzi mi siedzenie… 🙂

Ale było warto, bo cel był naprawdę wyjątkowy — wsparcie budowy nowego hospicjum dla dzieci. 🫶 Takie inicjatywy pokazują, jak wiele dobra można zrobić razem.

A do tego czas spędzony z brygadą RR! Bezcenny🤩 Dorotka 🩷 Artur ❤️ Grzesiu 💜 Robert 💪🏻💪🏻

23/05/2026

Hejo! Tak na się macie przy weekendzie? 💜
u nas ostatnio nudy nie ma!

(z przymróżeniem oka of course) 😁😁😁
Film stworzyła kreatywna Dorota Dorka 🩷

Photos from FreeMount's post 09/05/2026

Świętujemy! 🎂❤️ Sto lat! Sto lat!🥳 🥳🥳
Artur! 🤩❤️ 🫶🏻 Odwagi do sięgania po więcej, siły do wspinania się coraz wyżej i determinacji, żeby brać od życia dokładnie to, czego chcesz. Nie odkładaj marzeń na później — działaj, próbuj i wymuszaj na świecie swoje miejsce. Wszystkiego najlepszego! 🎉 i dzięki wszystkim którzy z nami byli!

Photos from FreeMount's post 20/04/2026

Ja tu o bieganiu, a tymczasem mój ulubiony team przez wiele dni świetnie spędzał czas w różnych zakątkach Alp 🏔️ było wspinanie, były skitury, było sportowo i intensywnie 💪💪

🩷💜❤️
Przyznam, że lekko zazdroszczę wrażeń! 😘

Photos from FreeMount's post 19/04/2026

MAMY TO! 23. Cracovia Maraton zaliczony!
🩵💙💛💚💜

Za mną mój drugi maraton i udało się poprawić czas z października o ponad 30 MINUT! 🔥

Z najlepszą ekipą ever! 💛💙🩷

Love it! 🙂

Photos from FreeMount's post 23/03/2026

Za nami bardzo ciekawy weekend w Warszawie i start w 20. Półmaratonie Warszawskim. Ten bieg przyniósł mnóstwo emocji, sporo śmiechu (który ostatnio był naprawdę potrzebny) i – co najważniejsze – świetne towarzystwo Dorotki, Grzegorza i mojego Artura, bez którego to wszystko nie smakowałoby tak samo.
Choć w mojej głowie wciąż numerem jeden pozostaje Silesia Marathon, to sama warszawska impreza zdecydowanie wskakuje wysoko w moim osobistym rankingu.
Było dobrze – może nie na maksa, bo pobiegłam trochę asekuracyjnie. Gdzieś z tyłu głowy krążyły myśli: co będzie, jak coś pójdzie nie tak? Jak znowu będzie za szybki start… a potem trudna walka do samej mety? Dlatego tym razem postawiłam na kontrolę i spokój. I chyba właśnie tego było mi trzeba.
Efekt? Półtorej minuty urwane względem poprzedniego startu, w dodatku w naprawdę komfortowym tętnie. Wiem, że mogłam biec trochę szybciej, ale ja ciągle się uczę. A dziś? Czuję się jak nowa, więc wszystko wskazuje na to, że treningi zdecydowanie nie poszły w las.
Trasa i atmosfera zrobiły swoje – choć dla mnie im głośniej, tym momentami bardziej przytłaczająco, to ogromnie doceniam, że tylu ludziom chciało się wyjść z domów i kibicować.
A to dopiero początek – już niedługo kolejne, większe wyzwanie… tym razem na dystansie 42 km.
Training in progress

Chcesz aby twoja firma była na górze listy Siłownia I Obiekt Sportowy w Bielsko-Biała?

Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.

Lokalizacja

Strona Internetowa

Adres

Bielsko-Biała