PROJEKT GÓRY PO ACL 🏔️🏔️🏔️
Kiedy 5 miesięcy temu jechałam do szpitala na operację kolana wyobrażałam sobie, że za kilka miesięcy będę już swobodnie chodzić i prawie zapomnę o kolanie. Cóż, nie do końca tak to wygląda bo kolano „czuję” przy każdym jednym kroku i nadal jest po prostu „dziwne”.
Poza tym zauważyłam, że nie potrzebuje telefonu żeby wiedzieć kiedy spodziewać się deszczu 🙈 - moje kolano informuje mnie o tym z wyprzedzeniem solidną dawką bólu 🤷♀️
Ale pomijając te detale - jest progres! Powolny ale jednak zauważalny. Wracam do nordic walking 💪💪💪 Dziś już starałam się skupiać trochę na technice, a nie tylko na kolanie ☺️
Jeeeedziemy z tym 💪💪💪
Pierwsze w tym miesiącu 5 kilometrów za mną!
1 września dla wielu rodziców oznacza… że mogą na przykład wybrać się pobiegać lub pomaszerować po lesie 😉 Są tu tacy, którzy tak jak ja skorzystali z tej możliwości?
Kate trenuje
„Lepiej zużywać się niż rdzewieć”. Aktywnie do 100-ki! Góry, bieganie, siłownia, wspinaczka, triathlon… Ruch daje moc!
Autorka książki „Kobieta w biegu”; samodzielna mama 2 córek - zaprasza po motywację! katetrenuje.pl to blog o treningach, bieganiu, triathlonie, aktywnym stylu życia i sportowej pasji z macierzyństwem (co czasem bywa wyzwaniem ma miarę samego Ironmana!). Znajdziecie tu porady od trenerki osobistej - o treningu, aktywności, zdrowiu.
31/08/2026
5 miesięcy po rekonstrukcji ACL i szyciu łąkotki!!!
Większość ludzi myśli, że powrót do sprawności to lekki rowerek i rozciąganie…
Moja rzeczywistość?
➡️ Aktualnie 8 jednostek treningowych w tygodniu 🏋️♂️
➡️ Codzienne, poranne ćwiczenia rehabilitacyjne 💪
Gdy Twój plan wygląda tak intensywnie, przepłynięcie 30 długości basenu kraulem i krótka sauna stają się… czystym relaksem 🤪😉 I wiecie co? To właśnie ten luźniejszy poranek dał mi potężny zastrzyk energii na cały, wymagający dzień.
Droga po kontuzji na górskie szczyty to nie jest sprint. To cholernie ciężka praca, która uczy pokory, ale też pokazuje, jak silny potrafi być ludzki organizm.
Walczymy dalej. Kto też dzisiaj odhaczył swój trening?
PROJEKT GÓRY PO ACL 💪💪💪 🏔️🏔️🏔️
To jest filmik o tym jak szukam sposobów kiedy mogłabym mieć wymówki.
Albo o tym, że jeśli naprawdę czegoś chcesz to to zrobisz.
Albo o tym, że kwestia braku czasu na trening dotyczy wielu z nas, ale można szukać opcji…
W skrócie - jestem 5 miesięcy po rekonstrukcji więzadła krzyżowego i szyciu łąkotki. I od 5 miesięcy przygotowuję się do wyjścia w góry. Wysokie.
Ale…
Pracuję. I opłacam rachunki.
Mam 2 córki i na codzień samodzielnie się nimi zajmuję.
Gotuję. Prawie codziennie, bo mam nietolerancję histaminy i nie mogę jeść odgrzewanego jedzenia 🤷♀️
Sama sprzątam. Bo szkoda mi pieniędzy na pomoc sprzątającą.
Mieszkam 300 km od najbliższych gór.
… i wbrew temu co sądzą niektórzy piszący komentarze pod moimi postami - nie mam czasu przesiadywać całe dnie w klubie fitness🤷♀️
Większość treningów robię na mojej domowej siłowni. Wcześnie rano albo późno wieczorem.
Tak, mam swoją salę do ćwiczeń. Marzyłam o niej wiele lat. Wyposażenie raczej proste: TRX, wolne ciężary, gumy oporowe, step, piłka fitness, BOSU i parę innych drobiazgów 😉
Szukam sposobów. Unikam wymówek. Jeśli nie mogę zrobić treningu, który zaplanowałam trzy razy zadaje sobie pytanie czy na pewno nie mogę. Czasem naprawdę nie mogę.
Nie jest idealnie. Ale jest wystarczająco dobrze ☺️💪 I o to chodzi 💪💪💪
PS. Jestem podekscytowana nowym sprzętem - ma imitować podchodzenie pod górę, wzmacniać nogi i „robić” kondycję 😁😁😁Zrelacjonuje jak już go złożymy do końca 🤪 bo powstaje metodą małych kroków 😂
PROJEKT GÓRY 🏔️🏔️🏔️
W końcówce tego tygodnia minie 5 miesięcy od mojej operacji.
5 miesięcy żmudnych codziennych ćwiczeń.
5 miesięcy niepewności.
5 miesięcy dyskomfortu.
5 miesięcy bólu.
5 miesięcy budowania w sobie niezłomności i determinacji.
To było bardzo wartościowe 5 miesięcy. Rzeczy są takie jakim pozwalasz im być.
Traktujesz to co cię spotyka jako przeszkodę czy jako szansę na rozwój/ zmianę/ lekcję?
Ja zawsze szukam drogi, która zaprowadzi mnie w miejsca, o których marzę a może i jeszcze dalej…
Jeeedziemy dalej z tym koksem! Rozpoczęłam na dobre akcję pt. BUDOWANIE SIŁY 💪💪💪 Będzie ogień 🔥
Droga od operacji na górskie szczyty jest długa i wymaga sporo pracy, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Zostań ze mną jeśli ciekawi Cię dalszy ciąg 💪
PROJEKT GÓRY 🏔️🏔️🏔️
Ponad 4,5 miesiąca temu miałam zabieg rekonstrukcji ACL i szycia łąkotki.
2,5 miesiąca później artroskopowe usuwanie zrostów (które powstały mimo, że ćwiczyłam 🤷♀️)
Chcesz wiedzieć co faktycznie się sprawdza?
➡️ Zamiast ciągle szukać motywacji do ćwiczeń - zbuduj NAWYK. To działa najlepiej.
➡️ Konsekwencja bije na głowę perfekcyjny plan!
➡️ Lepiej zrobić coś niż zupełnie nic - to najlepsza rada na dni kiedy więcej jest przeszkód niż możliwości.
Trzymaj się tych 3 rad a dasz radę. Naprawdę. Nie musi być idealnie. Musi być regularnie.
Rehabilitacja po operacji trwa. Cel jest jasny 💪💪💪 Ale już droga do tego celu jest przygodą.
To najtrudniejsze chwile budują najsilniejszych ludzi 💪💪💪
Dopiero się rozgrzewam!
20/08/2026
PROJEKT 2028…
Za mną aktywny poranek 💪💪💪
Średnio mi się chciało, bo siarczysty deszcz za oknem nie ułatwiał obudzenia się 🤷♀️ Ale też dał mi trochę wolnego czasu zanim wyszło słońce i można było pójść z dziecięciem na plażę 🏖️☀️
To mój osobisty poranny sukces:
15 min jogi
Ćwiczenia na nogę
Trening siłowy:
➡️ 16 x 20 sek różnych desek
➡️ 40 pompek
➡️ 40 v-seat
➡️ 60 brzuchów
➡️ 60 dipów
➡️ 60 przysiadów
➡️ 120 powtórzeń na odwodzenie uda
Liczby wyglądają imponująco.
Tak - jestem z siebie dumna. Ale wcale nie z powodu dzisiejszych liczb!
Nie każdy dzień to spektakularny krok naprzód – czasem sukcesem jest po prostu przetrwanie dnia i zrobienie podstawowych ćwiczeń. Wczoraj był taki dzień. Pełen smutku, zamyślenia i żalu po stracie bliskiej osoby…
Prawdziwe życie bywa trudne i dalekie od ideału z sieci.
Akceptuję gorsze dni, bo one też budują moją siłę.
Dziś nie jest mi mniej smutno. Ale wstałam i zrobiłam. Poćwiczyłam. Zrobiłam córce śniadanie. Zbudowałam zamki z piasku. Pogapiłam się w morze. Oddycham. I tyle wystarczy.
***
Droga od rekonstrukcji ACL na szczyty górskie jest długa i pełna wybojów. Ale wiem, że jest warta wysiłku. Zostań ze mną jeśli też chcesz od życia więcej!
Kolejny tydzień po rekonstrukcji ACL i szyciu łąkotki. Od końca marca minęło 21 tygodni…
Długa mozolna droga za mną. I długa przede mną…
Jestem jeszcze na urlopie, ale od rehabilitacji urlopu nie ma. Ćwiczę każdego dnia 💪💪💪
Zostań ze mną jeśli chcesz zobaczyć drogę od operacji na górskie szczyty 🏔️🏔️🏔️
Kinda chic…
Rzadko chwytam społecznościowe trendy, ale ten mnie ruszył. Wiesz dlaczego? Bo nadal, jako kobiety (szczególnie) nie doceniamy siebie wystarczająco! Tymczasem radzimy sobie zaj… ście i to z takimi rzeczami, które czasem ciężko sobie nawet wyobrazić!
➡️ Kinda chic jest mieć 40+ lat i mieć kondycję lepszą od niejednej 20-o latki 💪
➡️ Kinda chic jest na sali po-operacyjnej zdecydować, że się pójdzie na ponad 4 tys m n.p.m.
➡️ Kinda chic jest znajdywać czas na budowanie formy mając 2 dzieci i całą codzienność na swoich barkach.
➡️ Kinda chic jest ćwiczyć na siłowni 4 miesiące po operacji kolana…
➡️ Kinda chic jest uprawiać sport nieprzerwanie od 26 lat…
Ale wiesz, co jest naprawdę chic? 🔥
Powiedzieć „dość” toksycznej relacji.
Podjąć decyzję i zacząć od nowa!
2,5 roku temu 3-ci raz zaczęłam budować mój świat od zera - samodzielnie, ale nie sama.
Każdego dnia patrzą na mnie dwie pary oczu. 👀 Moje dwie córki. 👭
Jestem dla nich mapą.
Nie mogłam pozwolić, by uczyły się miłości tam, gdzie brakowało szacunku. Wybrałam spokój. Dla siebie i dla nich.
Uczę je, jak wygląda szacunek do samej siebie i wiem, że to najlepszy kapitał na całe życie ❤️
Były różne chwile, ale dziś jestem w pięknym bezpiecznym miejscu. I jestem z siebie cholernie dumna. Tak, to jest zdecydowanie „kinda chic” 💪💪💪
A z czego Ty jesteś najbardziej dumna/y?
Kto powiedział, że 4,5 miesiąca po operacji kolana na urlopie robi się tylko formę do leżenia na plaży? 🔥
Wyjazd z dziećmi nie musi oznaczać przerwy w rehabilitacji. To dobry moment, żeby zachować rytm, dać nogom solidny bodziec i wrócić silniejszym!
Mój plan treningowy w wakacje wygląda mniej więcej tak:
Codziennie rano: 10 minut jogi (z naciskiem na ćwiczenia zwiększające stabilizację nogi i
zakres zgięcia kolana)
Codziennie: spacerowanie - tyle ile się da :)
3 x tyg TABATA (20 sek ćw 1/ 10 sek przerwa/ 20 sek ćw 2 /10 sek przerwa - 4 serie w tabacie) - w sumie 20 minut treningu 💪💪💪
TABATA 1
1. Deska niska biodro do podłogi
2. Deska boczna biodro góra dół
TABATA 2
1. Przysiad z gumą mini theranand
2. Pompka
TABATA 3 (mini theraband nad kolanami) - pośladki
1. Unoszenie nogi w górę podporze niskim
2. Unoszenie nogi w bok w podporze
TABATA 4
1. Dipy w podporze na krześle
2. Brzuchy V-seat
TABATA 5:
1. Wykroki
2. Wypychanie gumy theraband long nad siebie
Zapisz tą rolkę na później kiedy zabraknie Ci inspiracji do prostych ćwiczeń, które możesz zrobić wszędzie 💪💪💪
15/08/2026
Czy zdarzyło Ci się odłożyć marzenie na „kiedyś”?
„Kiedyś” to najniebezpieczniejszy dzień w tygodniu. Często czekamy na idealny moment, na więcej czasu, lepsze zarobki, większą pewność siebie albo znak od losu.
Ale prawda jest taka, że „idealny moment” nie nadejdzie. Bo zawsze będzie coś „ważniejszego” chyba, że … postanowisz inaczej.
TEN moment tworzysz Ty sam. Jesli podejmiesz decyzje i zaczniesz działać tu i teraz z tym co masz TO zacznie się dziać.
Spełnianie marzeń to nie brak strachu i gotowość w 100%. To nie nagły skok i zryw. Częściej to decyzja, że Twoje marzenie jest ważne i zasługuje na codzienną uwagę.
To małe kroki każdego dnia prowadzą do celu szybciej i pewniej niż wielkie zmiany z przytupem.
Odwaga to nie brak strachu. To decyzja, by spróbować mimo strachu. Nie pozwól by lęk zatrzymał Cię i sparaliżował.
Masz w sobie całą siłę, której potrzebujesz, by zacząć. Zrób dzisiaj ten jeden, mały krok. Twoje przyszłe „ja” podziękuje Ci za to.
Zapisz ten post na później, aby wrócić do niego, gdy stracisz motywację.
👇 Daj znać w komentarzu: Jakie jedno marzenie chcesz zrealizować w najbliższym czasie? Zacznijmy od głośnego wypowiedzenia tego celu!
..
Kliknij tutaj, aby odebrać Sponsorowane Ogłoszenie.